Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Załatwiaczka

Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,16 (552 ocen i 38 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
40
8
69
7
139
6
121
5
92
4
25
3
40
2
3
1
14
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-60505-35-9
liczba stron
446
słowa kluczowe
wampir, magia,
język
polski

Urocza młoda Polka, która wygrywa nawet konkurs Miss Studentów, wyjeżdża do Exeter na studia. Jednak co dobrze się zaczyna, skończyć się może dziwnie. Małgorzata dostaje bowiem propozycję nie do odrzucenia: otrzyma w spadku dom po pewnej miłej staruszce, o ile przejmie po niej pracę... załatwiaczki.

 

Brak materiałów.
książek: 296
LoboBathory | 2015-12-24
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka

Każda z nas jest załatwiaczką

To pierwsza książka Wójtowicz, którą przeczytałam, w tym samym roku, w którym została wydana i tym tłumaczę swój sentyment do niej. Ponieważ 2007 był złym rokiem dla polskiej fantastyki, czy też raczej – przypieczętowaniem złej passy na polskim rynku fantastyki, który trwa do dzisiaj i który objawia się tym, że seryjnie publikacje z Fabryki Słów psują rynek i gusta czytelnicze swoimi tandetnymi czytadłami, a dobre książki z tego zakresu pojawią się sporadycznie i zostają niezauważone, o ile nie pisze ich Dukaj. Obiektywnie rzecz ujmując, Załatwiaczka, aż tak dobra książką nie jest, ale aż tak dobrze ją wspominam. Pod względem formalnym to typowy gniot z Fabryki Słów – seryjna produkcja krótkich opowiadań, które zasadniczo stanowią kalki samych siebie, zmieniając imiona bohaterów pobocznych, ale niewiele więcej, bo pisane są wedle schematu. Poza tym mają być z założenia lekkie i humorystyczne. Znamy to. Ćwiek to robi seryjnie w kilku tomach. Kisiel to robi, ale bardziej humorystycznie niż inni. I Wójtowicz też to robi.
Pod wieloma względami to także kalka z zagranicznej YA, z plejadą rozpoznawalnych bohaterów: moralny mag, wampir-playboy, itd. Biorąc pod uwagę, że akcja dzieje się na kampusie w pomniejszym mieście w Wielkiej Brytanii, potencjał humorystyczny, rodem z Monty’ego Pythona nie został w pełni wykorzystany, ba, realia są ledwo-ledwo nakreślone. Skąd więc mój sentyment?
Z samej koncepcji załatwiaczki. Bo każda, która trafiła w ramy biurokratycznego kieratu uniwersyteckiego załatwiaczką się czuje. Albo i szerzej – załatwiaczka to metafora kondycji kobiecej. Radzenie sobie z absurdalnymi i często nawzajem sprzecznymi wymogami? Jest. Wymuszone poczucie, że odpowiadasz za wszystko i wszystkich? Jest. Wspomaganie się środkami farmakologicznymi, aby poradzić sobie z nawałem obowiązków, na które doba jest za krótka? Jest. albo przynajmniej doładowywanie się kawą, cukrem i czekoladą. Każda z nas jest załatwiaczką w swoim własnym, lokalnym zakresie. Nie każda sobie z tym radzi. Małgosia poświęciła temu znaczą część siebie i nie do końca pogodziła się ze swoją funkcją kobiety-od-wszystkiego. Poza tym szczerze podziwiam wszechwładzę załatwiaczki. Załatwiaczka to osoba, która może załatwić wszystko. Zawsze. Wszędzie. Nie ma limitów ani ograniczeń, jedynie kwestia ceny, jaką przychodzi zapłacić za realizację marzeń. Jak można tego nie podziwiać? Być może cenię potencjał tej książki bardziej od niej samej, ale dla mnie sama profesja załatwiaczki jako koncepcja warta jest tych kilkuset stron. Wszystko inne to tylko tło.
Brakuje też poczucia ciągłości fabularnej, szerszego zarysu świata, ponieważ wciąż nie wiemy, czym jest Firma zatrudniająca i wyposażająca załatwiaczki, jak działa magia w tym świecie, jaką cenę płaci się za usługi załatwiaczki. Cóż, może wyjaśni się to w drugim tomie, który kupię, gdy tylko się pojawi, ponieważ nawet z wszystkimi swoimi wadami, Załatwiaczka i tak wyróżnia się pozytywnie na tle polskiej fantastyki jako takiej. I naprawdę, naprawdę chcę się dowiedzieć, jak można zostać załatwiaczką. Jeśli ktoś wie, niech podzieli się wiedzą, bo mam gotowe CV do wysłania.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Warszawa nieodbudowana. Żydowski Muranów i okolice

Wartościowa książka, próbująca przybliżyć świat, który został starty z powierzchni ziemi w czasie II wojny światowej. Świat żydowskiej Warszawy, tętni...

zgłoś błąd zgłoś błąd