Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,78 (330 ocen i 52 opinie) Zobacz oceny
10
11
9
38
8
48
7
105
6
66
5
40
4
10
3
8
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788374695046
liczba stron
256
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Debiutancka powieść Grażyny Jeromin-Gałuszki to pełna uroku historia dwóch kobiet, które mimo zupełnie różnych charakterów, muszą razem zmierzyć się z przewrotnym losem. Obie kochały tego samego mężczyznę i obie zostały przez niego skrzywdzone. Razem odkrywają jego mroczną tajemnicę. Ciekawie skonstruowana fabuła, żywe dialogi oraz wątek sensacyjny, sprawiają, że sceny z powieści przesuwają...

Debiutancka powieść Grażyny Jeromin-Gałuszki to pełna uroku historia dwóch kobiet, które mimo zupełnie różnych charakterów, muszą razem zmierzyć się z przewrotnym losem. Obie kochały tego samego mężczyznę i obie zostały przez niego skrzywdzone. Razem odkrywają jego mroczną tajemnicę. Ciekawie skonstruowana fabuła, żywe dialogi oraz wątek sensacyjny, sprawiają, że sceny z powieści przesuwają się niczym obraz filmowy. Książkę ilustrują zdjęcia obu bohaterek, Lory i Matyldy, na tle ich wiejskiego domu i wiklinowych koszy wyplecionych przez Mateusza.

Nieodparty urok tej powieści polega przede wszystkim na niezwyczajnym opisie prostego i bardzo zwyczajnego życia. Nagle to, czego zazwyczaj nie zauważamy w otaczającym nas świecie i ludziach, staje się wyraźne, nazwane, zmusza do refleksji, wstrząsa nami lub wzrusza. Jeromin-Gałuszka nie widzi przecież innego świata niż my, a jednak dostrzega w nim o wiele więcej. I z niebywałą dokładnością i wrażliwością to opisuje. Prostym, współczesnym, często dosadnym językiem. (.) Tę książkę czyta się jednym tchem, a po jej przeczytaniu chce się być lepszym człowiekiem...

Janusz Leon Wiśniewski
autor bestsellera S@motność w sieci
juror konkursu literackiego „Kolory życia”

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka, 2007

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1207
diunam | 2013-01-03
Na półkach: Z biblioteki
Przeczytana: 03 stycznia 2013

Napisać o tej książce, że jest genialna to zbyt mało. Jeśli ktoś z Was ją przegapił, tak jak ja, to radzę nadrobić zaległości. Moje słowa i tak w pełni nie oddadzą tego co Pani Grażyna Jeromin – Gałuszka chciała nam przekazać. Jak trafiłam na tę książkę? Niedawno czytałam „Kobiety z Czerwonych Bagien”. Powieść tak bardzo przypadła mi do gustu, że postanowiłam nadrobić zaległości i zapoznać się z pozostałymi książkami tej Autorki. „Złote nietoperze” to debiut literacki Pani Grażyny Jeromin – Gałuszki. Powieść zdobyła pierwszą nagrodę w konkursie „Kolory życia” organizowanym przez miesięcznik Claudia. Przekonajcie się dlaczego warto ją przeczytać.

Matylda od dziecka oswajała się ze śmiercią. Jako nastolatka towarzyszyła do ostatniej chwili ciotce, która ją wychowała. Potem przyszła kolej na kobietę, która dała jej pracę i dach nad głową. Najboleśniej jednak wyryły się w jej pamięci miesiące czuwania nad Mateuszem. Spędziła z nim, a raczej obok niego siedem lat. Kim dla niego była? Żoną? Kochanką? Nie… Kiedy przygarnął ją po śmierci starej Lewickiej, powiedział jedynie, że właśnie zdechł mu pies i nie ma kto pilnować domu. Matylda zgodziła się na taką rolę, bo co innego mogła zrobić? Po śmierci ciotki wychowywała się w domu dziecka. Nie miała nikogo. Kiedy tylko zobaczyła Wzgórze, zrozumiała, że jej decyzja była słuszna. Pokochała to miejsce całym sercem. Przez siedem lat wiodła spokojne, proste życie. Po śmierci Mateusza na krótko poczuła się wolna. I wtedy właśnie zjawiła się Lora. Krótkotrwały, upragniony spokój i wolność zastępuje niepewność jutra i ciągły strach. Co wyniknie z tej znajomości?

Niech Was nie zmyli fakt, że fabuła powieści rozgrywa się na prowincji. To nie jest książka o odkrywaniu uroków prostego, wiejskiego życia. Powieść w ogóle łamie wszelkie stereotypy. Niby prosty temat, nieskomplikowana fabuła i postaci. A jednak pod pozorem tej prostoty kryje się to tajemnicze „coś” co sprawia, że powieść czyta się z wypiekami na twarzy i nie można o niej długo zapomnieć. Jest to historia dwóch kobiet po przejściach. Każda z nich jest inna i inaczej radzi sobie z problemami i otaczającą rzeczywistością. Matylda w dzieciństwie odrzucona, nigdy przez nikogo nie kochana, sama nie nauczyła się kochać. Zawsze od kogoś zależna czerpała z takiego układu poczucie bezpieczeństwa. Można by ją posądzić o nieudacznictwo, ale kto ją miał zaradności nauczyć, jeśli zawsze była pozostawiona samej sobie? Pragnęła jedynie spokojnego życia na Wzgórzu ze swoimi zwierzętami. Ludzie nie byli jej potrzebni do szczęścia. Lora to zupełne przeciwieństwo Matyldy. Jest wulgarna i wyzywająca. Często pije i wiąże się z niewłaściwymi mężczyznami. To jej sposób na tłumienie w sobie potrzeby miłości i bezpieczeństwa. Lora nie wierzy w siebie. Ma o sobie bardzo złe zdanie. Nie jest w stanie zrozumieć, że i ją ktoś może szczerze pokochać. Czy dwie tak różne osoby wytrzymają pod jednym dachem? Co wyniknie z tej znajomości?

W powieści nie znajdziecie żadnych cudownych przemian. Jest raczej powolne dojrzewanie, odkrywanie siebie, otwieranie się oczu na pewne tematy. Nic nie dzieje się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. W książce znajdziecie także wątek sensacyjny. Jednak mam wrażenie, że jego celem nie jest podniesienie napięcia. Odkrycie pewnej tajemnicy jest raczej przysłowiową kroplą przepełniającą czarę goryczy i uruchamiającą lawinę innych zdarzeń.

Największą zaletą powieści są jej główne bohaterki. Ich portrety psychologiczne to prawdziwy majstersztyk. Książka opatrzona została w przepiękne, czarno – białe fotografie przedstawiające sceny z powieści. Muszę przyznać, że wyjątkowo działały one na moją wyobraźnię. W powieści zawarta jest też magia codzienności podana z taką prostotą i oczywistością, że czytelnika przestaje dziwić zmarły Mateusz co wieczór siedzący pod szopą i wyplatający swoje kosze. Genialny debiut. Gorąco polecam.

Recenzja pochodzi z mojego bloga http://sladami-ksiazki.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kieszonkowy atlas kobiet

Trafne zobrazowanie warszawskiej rzeczywistości. Dosadna krytyka najgorszych cech ludzkich, a co gorsza polskich. Brutalna, ale prawdziwa opowieść o s...

zgłoś błąd zgłoś błąd