Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ulisses

Tłumaczenie: Maciej Słomczyński
Wydawnictwo: Znak
7,61 (687 ocen i 84 opinie) Zobacz oceny
10
144
9
161
8
82
7
133
6
55
5
53
4
11
3
29
2
5
1
14
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8324004513
liczba stron
816
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Gdy "Ulisses" mimo przeszkód wreszcie ukazał się drukiem w 1922 r., okrzyknięto go dziełem nieudanym, nieprzyzwoitym, niemoralnym itd. Uchodził za powieść, której porządny człowiek nie powinien nawet brać do ręki. Dziś, kilkadziesiąt lat później, jest powszechnie uznawany za arcydzieło, którego nie wypada nie znać. O czym jest "Ulisses"? Można odpowiedzieć na dwa sposoby: o zwyczajnym dniu...

Gdy "Ulisses" mimo przeszkód wreszcie ukazał się drukiem w 1922 r., okrzyknięto go dziełem nieudanym, nieprzyzwoitym, niemoralnym itd. Uchodził za powieść, której porządny człowiek nie powinien nawet brać do ręki. Dziś, kilkadziesiąt lat później, jest powszechnie uznawany za arcydzieło, którego nie wypada nie znać.

O czym jest "Ulisses"? Można odpowiedzieć na dwa sposoby: o zwyczajnym dniu Stefana Dedalusa i Leopolda Blooma w Dublinie na początku XX wieku albo o wszystkim. Okazuje się bowiem, że zwykły dzień zwykłego człowieka - który chodzi, je, rozmawia, załatwia różne sprawy, ale też myśli, czuje, wspomina i marzy - to miniatura całego ludzkiego doświadczenia.

Czym jest "Ulisses"? Jak napisał w posłowiu tłumacz, Maciej Słomczyński, jest to "zapoczątkowanie nowego rodzaju sztuki i doprowadzenie go do doskonałości na przestrzeni jednego dzieła".

 

źródło opisu: Znak, 2004

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 771
ouLIPOgram | 2012-09-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

"...od pogwałcenia...do pogwałcenia...nie stało się nic poza gwałceniem..., a przecież małżeński gwałciciel małżeńsko gwałconej nie zaznał gwałtu ze strony cudzołożnego gwałciciela pogwałconej cudzołożnicy" ["Ulisses", James Joyce]. Po lekturze tej "wybitnej" książki i ja czuję się zgwałcony. Nie ma w niej nic co zainteresowałoby czytelnika. Jest chaotyczna, bzdurna, pseudo-eksperymentalna (może w 1920 roku to było coś, dziś nie), o wszystkim i o niczym. Gdyby Joyce zaczął w niej pisać o atrakcyjności kaloryfera i jego smukłych żeberkach lub o tropikalnej opaleniźnie agresywnych kasztanów, nikt nie zwróciłby uwagi, że wciska nam kit, bowiem przykłady te świetnie wpisują się w treść całej książki. CHciałbym wierzyć, że Joyce zrobił to tylko po to, by sprowokować krytyków.
PS.
A piewców "Ulissesa" pytam: Dlaczego? Co dała wam lektura tej książki? Piejecie bo wypada? Bo nie chcecie wyjść na ignorantów? To dopiero żenada...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Instrukcja dla pań sprzątających

Nie dotrwałam do końca. Zapowiedzi szumne skusiły mnie do rozpoczęcia lektury, ale po dwóch pierwszych opowiadaniach okazało się, że oczekiwania a rze...

zgłoś błąd zgłoś błąd