Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Życie jest gdzie indziej

Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
7,22 (431 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
27
9
71
8
69
7
143
6
72
5
36
4
4
3
7
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8306028929
liczba stron
255
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Autor opowiada przypadki poety Jaromila, którego życiowe wybory naznaczone są dominującą osobowością matki. Kundera zdaje się mówić, że poeci liryczni pochodzą z domów, w których rządzą kobiety. Kreśląc sylwetkę Jaromila, momentami wzruszająco śmiesznego, a przy tym niesłychanie naiwnego, pisarz z ironią i delikatnością dotyka tak kluczowych dla całej swojej twórczości pojęć, jak dzieciństwo,...

Autor opowiada przypadki poety Jaromila, którego życiowe wybory naznaczone są dominującą osobowością matki. Kundera zdaje się mówić, że poeci liryczni pochodzą z domów, w których rządzą kobiety. Kreśląc sylwetkę Jaromila, momentami wzruszająco śmiesznego, a przy tym niesłychanie naiwnego, pisarz z ironią i delikatnością dotyka tak kluczowych dla całej swojej twórczości pojęć, jak dzieciństwo, macierzyństwo, rewolucja czy poezja.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 669
Bosy_Antek | 2012-02-22
Na półkach: Przeczytane

Wróciło do mnie ostatnio słabiutkie echo przeczytanej niegdyś powalającej „Nieznośnej lekkości bytu” Kundery, postanowiłem więc zafundować sobie kolejną randkę z czeskim pisarzem.

Umówiliśmy się na „Życie jest gdzie indziej.” Siedzieliśmy naprzeciwko siebie, oczekiwaliśmy jednego, a dostaliśmy coś kompletnie innego. Okazało się, że stara miłość zardzewiała, niewiele mamy sobie tym razem do powiedzenia i szukamy pretekstu, by jak najszybciej skończyć to nieudane rendez-vous.

- Milan – mówię – przestałem ci wierzyć…
- Jak to? – zdziwił się i posmutniał.
- Po prostu. Nie wierzę w ani jedno słowo twojej opowieści o Jaromilu, poecie…

Tak pewnie wyglądałaby konwersacja pomiędzy mną a klasykiem czeskiej literatury. Cóż, zdarza się, że nasze wybory czytelnicze, które mają podtrzymać dobrą passę danego pisarza, wysokie miejsce w naszym prywatnym rankingu, zostają skutecznie dewastowane przez kolejne teksty takiego czy innego Kundery.

Bywa…

Tytuł nawiązuje rzecz jasna do Artura Rimbauda i jego nieśmiertelnego „Prawdziwe życie jest gdzie indziej” – słów tchnących pocieszającą pewnością tego, że gdzieś, bo przecież nie tutaj, jest lepiej, intensywniej, głębiej. Słowa te jak mantra powtarzają wszelkiej maści marzyciele, eskapiści, których jak ciasne buty uwiera otaczająca ich realność.

Bohater powieści, poeta Jaromil, też dobrze wpisuje się w zarysowany wyżej klimat. Młody, zarażony w dzieciństwie awangardowymi nowinkami, dojrzewa na przestrzeni powieści. Owocują w nim poetyckie ziarna zasiane mimowolnie przez nadopiekuńczą matkę, kobietę niespełnioną, wcześnie owdowiałą, gotową na kolejne związki.

Niestety, znów (jak w przypadku większości moich czytelniczych rozczarowań) całość rozbija się o skały niewiarygodności. Powieść jest bowiem skłamana wewnętrznie (uwielbiam to określenie) – Kundera popełnił niewybaczalny błąd.

Narracja poprowadzona z punktu widzenia kogoś „z góry”, wszechwiedzącego bytu czytającego w myślach, wertującego uczucia bohaterów, sprawia, że mamy precyzyjny wgląd w życie wewnętrzne postaci.

To dobrze? Nie w tym przypadku! Opisując psychikę dziecka, Kundera zamienia małoletniego Jaromila w „maszynę do analizy samego siebie.” Tłumacząc kolejne posunięcia matki poety, kobiety w sumie przeciętnej i nieobdarzonej jakimś wyjątkowym życiem duchowym, Kundera doszukuje się w niej plątaniny myśli i obserwacji rodem z traktatów filozoficznych…

Tak ludzie nie myślą. A Kundera, by wypchać puste przestrzenie pomiędzy poszczególnymi ruchami postaci, każe nam wierzyć, że w ich wnętrzach drzemią głębinowe pokłady czystego intelektu skrzyżowanego z barokową wybujałością uczuć. To się nie dzieje naprawdę. To się sprawdza tylko i wyłącznie w laboratoryjnych czeluściach utworu. Nigdzie więcej…

A więc rzeczywiście – „Prawdziwe życie jest gdzie indziej”, tylko czy właśnie o to chodziło Kunderze???

Jeżeli jeszcze dodamy do tego ciężkostrawne opisy kolejnych fantazji, marzeń sennych, które nie wnoszą do powieści niczego oprócz dość dekoracyjnego tła, na którym wiodą swe życie bohaterowie, wyjdzie wzorcowy przykład przerostu formy nad treścią…



- A więc nie dostanę następnej szansy? – zapytałby pisarz.
- Nie wiem… zostańmy przyjaciółmi, dobrze?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ciotka Zgryzotka

Moje przemyślenia na temat tej powieści dobrze oddaje notatka Zwierza (niedbale trochę napisana, ale trudno): http://zpopk.pl/ciotka-zgryzotka.html...

zgłoś błąd zgłoś błąd