Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Harry Potter i Kamień Filozoficzny

Tłumaczenie: Andrzej Polkowski
Cykl: Harry Potter (tom 1)
Wydawnictwo: Media Rodzina
7,98 (51794 ocen i 3313 opinii) Zobacz oceny
10
11 595
9
9 174
8
10 999
7
12 096
6
4 353
5
2 525
4
397
3
479
2
51
1
125
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Harry Potter and the Philosopher's Stone
data wydania
ISBN
8372780110
liczba stron
324
słowa kluczowe
magia, przygoda, Mary Grandpre
język
polski

Inne wydania

Harry Potter to sierota i podrzutek, od niemowlęcia wychowywany przez ciotkę i wuja, którzy podobnie jak ich syn Dudley traktowali go jak piąte koło u wozu. Pochodzenie chłopca owiane jest tajemnicą, jedyna pamiątka z przeszłości to zagadkowa blizna na jego czole. Skąd jednak biorą się niesamowite zjawiska, które towarzyszą nieświadomemu niczego Potterowi? Wszystko wyjaśni się w jedenaste...

Harry Potter to sierota i podrzutek, od niemowlęcia wychowywany przez ciotkę i wuja, którzy podobnie jak ich syn Dudley traktowali go jak piąte koło u wozu. Pochodzenie chłopca owiane jest tajemnicą, jedyna pamiątka z przeszłości to zagadkowa blizna na jego czole. Skąd jednak biorą się niesamowite zjawiska, które towarzyszą nieświadomemu niczego Potterowi? Wszystko wyjaśni się w jedenaste urodziny chłopca, a będzie to dopiero początek Wielkiej Tajemnicy...

Ilustrowała Mary Grandpre.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Media Rodzina, 2000

źródło okładki: http://shop.mediarodzina.com.pl/catalogue/book/id/...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2012-08-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Państwo Dursleyowie spod numeru czwartego przy Privet Drive mogli z dumą twierdzić, że są całkowicie normalni, chwała Bogu.

Nie ma chyba na świecie osoby, która nie znałaby Harry’ego Pottera, obojętnie w jakiej postaci. Znaczna część ludzkości przeczytała przynajmniej jeden tom, niezależnie który, tej serii i obejrzała co najmniej jeden film, również nieważne czy piąty, siódmy czy też dziesiąty. Każdy o Potterze słyszał i każdy wie kim jest pani Rowling. Początkowo właśnie dlatego nie chciałam recenzować tej książki (ani żadnej innej z tej serii). Jest to tak znana powieść, że bałam się, że nie sprostam temu zadaniu. Każdy ma o niej wyrobione zdanie, każdy coś o niej sądzi, przeważnie są to opinie podobne do opinii miliona innych ludzi. Mnie, jako recenzującej czytelniczce jest zdecydowanie trudniej. Muszę spojrzeć na to z zupełnie innej perspektywy – z perspektywy osoby, która dopiero co książkę przeczytała i ma o niej zupełnie świeże zdanie. Jestem raczej potterhead. Kocham wszystko co z tą serią i autorką jest związane. Staram się być na bieżąco z każdą nowinką, obejrzeć całą serię przynajmniej raz w miesiącu, każdą cześć przeczytałam po milion pięćset sto dziewięćset razy. Dlatego boje się, że moja opinia może być troszkę naciągnięta, bo nieważne ile by błędów na tych stronicach nie było, nieważne czy plagiat czy nie, ja i tak będę się o tym wyrażała pozytywnie, bo to po prostu kocham i po części na tym się wychowałam. No ale nieważne. Spróbuję. Dam radę?

Brazylio, przybywam... Graciasss, amigo.

„Harry’ego Pottera i Kamień Filozoficzny” pierwszy raz przeczytałam trzy lata temu, kiedy przeprowadzałam się do Warszawy. Pakowanie zajmowało bardzo dużo czasu, książek, które chciałam ze sobą wziąć było multum, tak więc nawet i te nie przeczytane zostały spakowane i wywiezione na nowe mieszkanie, a ja tak jeździłam przez bity tydzień codziennie od starego do nowego „domu”. Seria o Harrym Potterze była w pokoju mojej siostry, starym pokoju, a że nic ciekawszego tam nie znalazłam to postanowiłam, że wreszcie przeczytam to, co oglądałam od dzieciństwa. No i tak jakoś wyszło. Minął tydzień, a ja przeczytałam wszystkie siedem tomów. Jednak, żeby moja recenzja była rzetelniejsza postanowiłam przeczytać to jeszcze raz. Jedna noc i po sprawie.

Bank Gringotta to najbezpieczniejsze miejsce pod słońcem, jeśli masz coś cennego... oczywiście poza Hogwartem.

Fabuła, no i teraz się zacznie. Jeszcze zdradzę za dużo! Był sobie raz chłopiec, którego rodzice zginęli w straszliwej walce o życie. Mimo iż zostali zabici, to wygrali, wygrali życie swojego synka oraz miłość, którą do niego żywili. Zły czarnoksiężnik zniknął na bardzo długie lata, jednak gdy mała sierota podrzucona do swojego wujostwa, odkrywa kim jest i dostaje zaproszenie do magicznej szkoły, ten sam zły czarodziej zbiera siły, po to by teraz móc go załatwić. Harry Potter, bo tak się nazywa nasza sierotka, przeżywa wiele ciekawych przygód w Hogwarcie, bo tak się nazywa szkoła, do której uczęszcza. Ledwie ucieka żywy spomiędzy złych, śmiercionośnych szponów. No właśnie. Jednak by bliżej poznać historię Chłopca, Który Przeżył musicie sami zagłębić się w jego magiczny świat. Oczywiście, jeśli nie zrobiliście tego jakieś dziesięć lat temu.

– Nie opowiadaj bzdur – rzekł wuj Vernon. – Nie ma takiego peronu.

Tytuł całkowicie pasuje. Idealnie odnosi się do głównego wątku, jakim jest poszukiwanie Kamienia Filozoficznego przez kilkoro ludzi i przez większość strzeżenie go. Okładka raczej mi się nie podoba, w ogóle polska oprawa graficzna tej serii pozostawia wiele do życzenia. Bardziej podobają mi się wydania Bloomsbury i, dzięki Bogu, ja jestem ich szczęśliwą posiadaczką! U mnie w domu nie mogłoby się obejść bez angielskiej wersji tej serii.

Ach, muzyka. To magia większa od wszystkiego, co my tu robimy!

Teraz bohaterowie: Ron, Harry i Hermiona – trójka głównych, każdy inni, wszyscy podobni. Początkowo dwóch młodych czarodziei tylko toleruje panienkę Granger, która jest wyjątkowo irytującą osóbką. Jednak gdy przychodzi co do czego, dziewczyna jest w stanie im pomóc z wielką ochotą i robi to bez większego namysłu. Między nimi rodzi się prawdziwa przyjaźń, większa między nią a Harrym niż nią a Ronem, jednak na to należy poczekać trochę czasu. Pozostaje jeszcze Draco Malfoy, czarny charakter posiadający dwóch głupich pomagierów – Crabbe’a i Goyle’a. Cała trójka ma fioła na punkcie czystości krwi, toteż nienawidzą Hermiony, a Rona uważają za zdrajcę krwi. Jest jeszcze Neville, dzielny choć nieco nieśmiały Gryfon, który potrafi się postawić nawet swoim przyjaciołom. Chce pomóc domowi i wygrać Puchar Domów, dzięki jego odwadze jest to możliwe.

AIN EINGARP ACRESO GEWTEL AZ RAWTĄ WTE IN MAJ IBDO
(ODBIJAM NIE TWĄ TWARZ ALE TWEGO SERCA PRAGNIENIA)

Dalej zostając przy bohaterach, moją ulubioną postacią i tak zawsze będzie Albus Dumbledore, kochany, nieco stuknięty staruszek, który uwielbia cytrynowe dropsy mugoli. Nie sposób go nie kochać!

– Myślałem, że się do nas nie odezwiesz – powiedział Harry.
– Tak, tak, i nie przestawaj – dodał szybko Ron. – Tak się cieszyliśmy.

Książka jest lekka i przyjemna, łatwo zrozumieć treść. Uczy bardzo wiele, pokazuje prawdziwą przyjaźń. Jest typową, w której „dobro przezwycięża zło” i to pierwsze zostaje nagradzane a to drugie ukarane. Jednak opowieść wzbudza również wiele kontrowersji. Raz na lekcji polskiego pani polonistka dała nam tekst i do niego kilka pytań. Ja jako osoba kochająca czytać od razu wzięłam się do tego, lec po chwili na mojej twarzy widoczne było oburzenie. Harry Potter był rzekomo powieścią, która wskazuje, że najważniejsze jest pochodzenie. Walka miedzy mugolami a czarodziejami, pokazująca, że to ci drudzy są lepsi. Autor tekstu namawiał rodziców by ci nigdy nie dopuścili do tego, by ich dzieci czytały książki, w których tak bardzo jest to widoczne. No ludzie! Bez przesady. Potem na lekcji rozpoczęła się zażarta dyskusja między mną i moją koleżanką, która również uwielbia serię o Potterze, z naszą polonistką. Wymiana zdań zakończyła się jej ostatnim słowem, że to w programie i mamy nie gadać, ani nie wyrażać swojej opinii na temat podstawy programowej dla trzeciej klasy gimnazjalnej. Phi. Co to za ludzie żyją na tym świecie.

Widzisz, Dumbledore miał rację, kiedy mówił, że od tego lustra można dostać świra.

Nadeszła pora na werdykt. Pięć na sześć (5/6). Mawiają nie oceniaj książki po okładce. To prawda. I nie oceniłam, treść ciekawa, przyjemna i fascynująca, jednak okładka mogła być lepsza. Pięć to też wysoka ocena, ba, jedna z wyższych! I „Harry Potter i Kamień Filozoficzny” na nią zasługuje w pełni, bo co ja bym bez niego zrobiła?!

Trzeba być bardzo dzielnym, by stawić czoło wrogom, ale tyle samo męstwa wymaga wierność przyjaciołom.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tyrmand warszawski

Tyrmand znany był ze swojego wielkiego zamiłowania do Warszawy i można to odczuć w tym zbiorze jego starych felietonów.Autor porusza tutaj temat odbu...

zgłoś błąd zgłoś błąd