Marlene

Seria: Lilith
Wydawnictwo: Czarne
6,74 (142 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
11
8
17
7
49
6
47
5
11
4
0
3
4
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375361148
liczba stron
200
język
polski

Prawie osiemnaście miesięcy po śmierci Marleny Dietrich do Berlina trafia 25 ton rzeczy będących wcześniej jej własnością. Są wśród nich szmaty do podłogi, rolki papieru toaletowego i niedopałki, a także egzotyczne ptasie pióra szmuglowane przez granice, bo zakazane ze względów ekologicznych… Jest też notes. Czerwony, niewielki, siedem i pół na jedenaście i pół centymetra. Na ostatniej stronie...

Prawie osiemnaście miesięcy po śmierci Marleny Dietrich do Berlina trafia 25 ton rzeczy będących wcześniej jej własnością. Są wśród nich szmaty do podłogi, rolki papieru toaletowego i niedopałki, a także egzotyczne ptasie pióra szmuglowane przez granice, bo zakazane ze względów ekologicznych… Jest też notes. Czerwony, niewielki, siedem i pół na jedenaście i pół centymetra. Na ostatniej stronie pod napisem „Pologne, Poland” kilka polskich nazwisk. Wśród nich: Zbigniew Cybulski.

Gdy zimą 1964, a potem w 1966 roku Marlena Dietrich przyjechała z koncertami do Polski, było to dla brudnoszarego, kolejkowego PRL-u zetknięcie ze zjawiskiem tak luksusowym i egzotycznym, że nie miało znaczenia nawet to, że gwiazda jest po sześćdziesiątce, pod suknię zakłada specjalistyczny kostium wyszczuplający i pozwala się fotografować tylko z jednej strony. Przyjmowano ją entuzjastycznie jako tą, która zwróciła się przeciw faszyzmowi. Tymczasem przez dużą część Niemców traktowana była ciągle jako nikczemna zdrajczyni i dawano tej opinii publiczny wyraz.

Angelika Kuźniak pisze historię żywą, bogatą i w całym tego słowa znaczeniu zakulisową. Daje czytelnikowi do rąk kalejdoskop, w którym wrażenia fotografów i konferansjerów, wspomnienia przyjaciół, wpisy z ostatnich, nigdy niepublikowanych dzienników Dietrich, zapiski o pogodzie i kursach walut oraz artykuły prasowe układają się w coraz ciekawsze i barwniejsze obrazy, dla których ważnym tłem jest powojenna historia Europy. Dzięki temu dostajemy narysowany z pasją dokumentalisty portret niezwykłej kobiety i niezwykłego czasu.

 

źródło opisu: Czarne, 2009

źródło okładki: czarne.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 444
Marlena | 2011-03-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 marca 2011

Marlena Dietrich. Moja imienniczka. Jaka była? Bardzo trudno to określić. Marlena była skomplikowaną osobą. Zawsze i wszędzie dużo wymagała. Od innych, a jeszcze więcej od siebie. Może to przywilej Marlen, że są ambitne? Pracowite? Jestem ambitna i pracowita, ale do pięt nie dorastam Marlenie Dietrich.

O Marlenie nigdy nie czytałam, nie interesowałam się nią jakoś specjalnie. Mimo to z czystej ciekawości sięgnęłam po tą książkę i nie żałuję. Pomogła mi ona w stworzeniu pewnego obrazu Marleny- piosenkarki, aktorki, gwiazdy kina i teatru. Kobiety, która bardzo dużo wycierpiała, bo czyż nie ma gorszej rzeczy od nienawiści i niechęci wielomilionowego narodu, do którego się przynależy ?

Autorka przekazała nam informacje jakie udało się jej zebrać na temat Marleny. Jej rozmowy, fragmenty listów, jej spostrzeżenia oraz wspomnienia ludzi, którzy ją widzieli, pracowali z nią. Również jej własna rodzina ma wkład w ten obraz. A cała ta wiedza jest podana w sposób prosty, przyjazny, pozwalający stworzyć samemu obraz Niemki, która poświęcała się swojej pracy w dużym stopniu. Niemki, która mam wrażenie, za wszelką cenę chciała stworzyć idealny obraz siebie samej. Despotyczna Marlena, perfekcjonistka w każdym calu.

Myślę, że warto sięgnąć po tą książkę. Żeby poczytać o historii, którą może znamy, ale tym razem z troszkę innej strony.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
The Iron Knight

Po przeczytaniu "The Iron Knight" miałam wrażenie, że odebrano mi coś cennego, jakby fragment duszy. Ta seria jest tak dobra, że po każdym p...

zgłoś błąd zgłoś błąd