Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Ogniem i mieczem

Cykl: Trylogia Sienkiewicza (tom 1) | Seria: Lektury i obrazy
Wydawnictwo: Greg
7,29 (7323 ocen i 257 opinii) Zobacz oceny
10
802
9
1 098
8
1 284
7
2 256
6
871
5
614
4
115
3
193
2
30
1
60
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje

Pierwsza z trzech powieści historycznych napisanych przez Henryka Sienkiewicza w latach 1884-1888. Akcja powieści rozgrywa się w latach 1648-1651 w okresie powstania Chmielnickiego na Ukrainie. Pozostałe części Trylogii to "Potop" i "Pan Wołodyjowski".

 

książek: 273
Tea | 2015-10-22
Na półkach: Przeczytane

Recenzja pojawiła się na stronie www.kreatywna-alternatywa.blogspot.com

Ogniem i mieczem należy do tego rodzaju lektur, które chociaż kuszą mnie od bardzo dawna jakoś nigdy nie mogły się znaleźć w mojej bieżącej liście czytelniczej. Zapoznanie się z pierwszym tomem Trylogii Sienkiewicza wciąż odkładałam w czasie, aż pewnego dnia powiedziałam w końcu „dość! Ogniem i mieczem musi być następne w kolejce!”. Jak powiedziałam tak też zrobiłam i z ogromnym zapałem zasiadłam do lektury, w duchu powtarzając sobie, że najwyższy czas nadrabiać klasykę polskiej literatury.

Podczas swojej edukacji w liceum (matko! Kiedy to było!) musiałam zapoznać się z Potopem Sienkiewicza. Tym samym, pewnie jak większość młodych ludzi, przygodę z całym cyklem zaczęłam od drugiej części. Wówczas bardzo podobała mi się lektura i cały czas miałam nadzieję, że również Ogniem i mieczem przypadnie mi do gustu i cóż… nie zawiodłam się!

Rzeczpospolita stoi na krawędzi przepaści. Hetman Bohdan Chmielnicki buntując chłopstwo i zawierając układ z Kozakami szykuje zbrojne powstanie przeciwko szlachcie i magnaterii polskiej. Wojna wisi w powietrzu, a polscy szlachcice zaczynają formować swoje oddziały, zbierając się w większe grupy i przygotowywać się do wielkiej bitwy. Zdawać by się mogło, że cały świat kręci się tylko wokół zbliżającej się walki, jednak również wtedy wracający z Krymu Jan Skrzetuski pomaga dwóm niewiastom w potrzebie. W tym momencie jego drogi po raz pierwszy krzyżują się z Heleną Kurewiczówną – piękną, młodą kobietą, w której z miejsca się zakochuje. Ku jego radośni również i on zawraca jej w głowie. Niestety ich miłość w pewnym sensie można uznać za zakazaną, bowiem Helena już dawno została przyrzeczona Bohunowi – porywczemu Kozakowi! Skrzetuski nie zamierza się jednak poddać i potajemnie zawiera układ z opiekunami kniaziówny… wszystko było przemyślane, jednak o tym sekretnym planie dowiaduje się Bohun, który postanawia nie tylko zemścić się, ale skutecznie udaremnić zamiar Skrzetuskiego. No i tutaj się zatrzymamy. Po moim skróconym opisie wydawać mogłoby się, że wątek miłosny przesłania całą, pięciuset stronicową powieść. Na szczęście tak nie jest i mimo, że cały czas przewija się przez kartki to w moim odczuciu aż tak mocno nie jest eksponowany. Najwięcej w książce mamy bitew. Mając na uwadze to, że Sienkiewicz pisał Ogniem i mieczem „ku pokrzepieniu serc” nie będę się rozwodzić na tym ile w lekturze jest prawdy historycznej, a ile literackiej fikcji. Najważniejsze, że naprawdę dobrze i sprawnie czytało się ten tom Trylogii. Nie braknie tu akcji, nie braknie powodów do uśmiechu (zwłaszcza gdy rozdział kręci się wokół Zagłoby), a i ci wrażliwsi znajdą coś dla siebie. Jak dla mnie bomba! Żałowałam tylko jednego – że Ogniem i Mieczem zaczęłam czytać dopiero teraz i to na dodatek w okresie tak mocno intensywnym, gdzie bywały dni, że nie miałam czasu, żeby przeczytać nawet kilka stron.

Swoje rozmyślania na temat bohaterów zacznę od postaci, która najmniej przypadła mi do gustu, mianowicie od Heleny. Kurewiczówna była na moje oko strasznie mdła – niby taka odważna i dzielna, a mdlejąca przy każdej nadarzającej się okazji; niby taka do rany przyłóż, a jakaś jak dla mnie miejscami wydawała się fałszywa. Jak już pewnie zauważyliście, jeśli chodzi literackich „aktorów” zawsze jakoś bardziej przypadają mi do gustu mężczyźni. W Ogniem i mieczem nie mogło być inaczej! Od samego początku powieści moje czytelnicze serduszko (jednak je mam!) skradł… BOHUN! Po prostu był taki realny, taki normalny. Przy idealnym Skrzetuskim Bohun wydawał się człowiekiem z krwi i kości. Nawet jak taki porywczy, nawet jak taki gwałtowny… no lubię takich niegrzecznych chłopców! O panu Janie już też powiedziałam – jak na moje oko był zbyt bardzo oderwany od rzeczywistości – za prawy, za sprawiedliwy, za idealny… no, ale po raz kolejny biorę poprawkę na to, że powieść została stworzona „ku pokrzepieniu serc”, a taki Skrzetuski czy Wołodyjowski to idealny wzór do naśladowania – prawdziwy patriota bez najmniejszej skazy na honorze! Na uwagę zasługuje jeszcze jeden mężczyzna – oczywiście, że Zagłoba! Świetna postać – jak najbardziej mieszcząca się w kategorii tych „dobrych”, ale mająca swoje za uszami. Jak do tego dodamy ciekawą osobowość i niewybredny dowcip po prostu wychodzi nam… ZAGŁOBA!
Został nam już tylko język. Muszę się przyznać, że początkowo ciężko było mi się wdrążyć w tak różnorodny styl Sienkiewicza. Mowa staropolska przeplata się z litewską i kozacką. Im dalej czytałam, tym bardziej wczuwałam się w tą specyficzną językową mieszankę. Jedyne, do czego mogę się przyczepić to niedopatrzenie ze strony wydawnictwa, mianowicie brakowało mi tłumaczeń łacińskich sentencji. O ile mowę litewską i kozacką łatwo można było rozszyfrować z kontekstu, o tyle łacina dla mnie to taka trochę magia.

Jeszcze jedną kwestią, czysto techniczną, którą muszę poruszyć jest czcionka. Nie dość, że dosyć mała, to odstępy pomiędzy linijkami był najmniejszy z możliwych, a to było istnym zabójstwem dla moich oczu!

Reasumując, Ogniem i mieczem to naprawdę świetna powieść. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie – akcję, miłość, przyjaźń, zdrady, trupy (bo przecież u mnie ten musi się ścielić gęsto!), zwycięstwo i porażkę! Odliczam tylko mały punkcik za sprawy czysto techniczne i drugi za postać Heleny. Zatem pierwszy tom Trylogii Sienkiewicza zagrania u mnie mocną 8, ja będę go jak najbardziej polecać, a teraz zabieram się za ponowne zapoznanie się z Potopem!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tylko dobre wiadomości

Trochę słabsza książka niż te, do których zdążyła nas przyzwyczaić Autorka. Nie jest taka "smaczna", ale czyta się fajnie. Postaci wyraziste...

zgłoś błąd zgłoś błąd