Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Był sobie dwa razy baron Lamberto czyli tajemnice wyspy San Giulio

Tłumaczenie: Jarosław Mikołajewski
Wydawnictwo: Muchomor
6,9 (21 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
3
7
6
6
3
5
3
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
C'era due volte il barone Lamberto ovvero I misteri dell'isola di San Giulio
data wydania
ISBN
8389774070
liczba stron
127
język
polski

Dlaczego ludziom, których lubimy na urodziny śpiewamy „sto lat, sto lat”? Nie wystarczyłoby „sto lat”? Nie wystarczyłoby zaśpiewać raz, bez powtórzeń?... Dlaczego na najlepsze na świecie słowa - „mama” i „tata” - składa się jedna powtórzona sylaba? Co by to zmieniło, gdyby na mamę mówić po prostu „ma”, a na tatę - „ta”? Odpowiedzi na te pytania nie znajdziecie w tej powieści powieści...

Dlaczego ludziom, których lubimy na urodziny śpiewamy „sto lat, sto lat”? Nie wystarczyłoby „sto lat”? Nie wystarczyłoby zaśpiewać raz, bez powtórzeń?...

Dlaczego na najlepsze na świecie słowa - „mama” i „tata” - składa się jedna powtórzona sylaba? Co by to zmieniło, gdyby na mamę mówić po prostu „ma”, a na tatę - „ta”?

Odpowiedzi na te pytania nie znajdziecie w tej powieści powieści powieści (tak śmiesznej i sensacyjnej, że aż należy o niej mówić trzykrotnie). Co więcej - nie znajdziecie w niej nawet tych pytań. Tym, co znajdziecie, jest historia pewnego barona barona, który nie chciał się pogodzić z zasadą, wedle której „żyje się raz, a potem pas” (zasadę biorę w cudzysłów, choć sam ją wymyśliłem, ale co z tego, skoro w chwili, kiedy ją zapisuję, nie jestem już tą samą osobą osobą). Nie chciał się pogodzić, więc zatrudniał ludzi, którzy w dzień i w nocy powtarzali bez końca jego imię Lamberto Lamberto. Jednak z tym, że Lamberto Lamberto Lamberto zamierza nigdy nie umrzeć, nie chciał się z kolei pogodzić jego siostrzeniec Ottavio (jego imię piszemy raz, bo na więcej nie zasługuje)… Komu się uda - Lambertowi Lambertowi Lambertowi czy Ottavio?... Przeczytajcie, to się dowiecie. A kiedy przeczytacie, to natychmiast zaczniecie czytać tę powieść powieść od nowa. I wtedy może zrozumiecie, dlaczego ulubionym ludziom naprawdę trzeba śpiewać „sto lat” dwa razy, dlaczego na mamę nie wolno mówić „ma”, a na tatę - „ta”.

Rany, co za powieść powieść! Całkiem pewna to wieść to wieść, której łatwo dowieść dowieść.

Jarosław Mikołajewski Jarosław Mikołajewski

 

źródło opisu: Muchomor, 2004

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 768
Ramon | 2013-08-04
Przeczytana: 04 sierpnia 2013

Lekka, dość dowcipna, bardzo ładnie wydana. Zgadzam się. Ale jakaś taka pusta. Jak to często bywa w przypadku włoskiej współczesnej literatury dla dzieci. Wg mnie przerost formy nad treścią.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Krótka historia siedmiu zabójstw

Marlon James przedstawia czytelnikom kilkunastu bohaterów, których losy związał zamach na Boba Marleya, do którego doszło w grudniu 1976 roku. James n...

zgłoś błąd zgłoś błąd