Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kamieniołom Cezanne'a

Tłumaczenie: Jan Hensel
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
5,55 (40 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
2
7
9
6
8
5
11
4
1
3
5
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Cézanne`s quarry
data wydania
ISBN
9788374698177
liczba stron
317
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Sierpień 1885 roku, Aix-en-Provence. Na dnie spieczonego słońcem kamieniołomu spoczywają zwłoki pięknej kobiety, nieopodal na ciernistej gałęzi powiewa strzęp płótna malarskiego. Czy Paul Cézanne może być zabójcą Solange Vernet? Młody i niedoświadczony sędzia śledczy Bernard Martin ma tylko dwa tygodnie na udowodnienie, że mordercą jest albo obsesyjnie zakochany w Vernet artysta malarz, albo...

Sierpień 1885 roku, Aix-en-Provence. Na dnie spieczonego słońcem kamieniołomu spoczywają zwłoki pięknej kobiety, nieopodal na ciernistej gałęzi powiewa strzęp płótna malarskiego. Czy Paul Cézanne może być zabójcą Solange Vernet? Młody i niedoświadczony sędzia śledczy Bernard Martin ma tylko dwa tygodnie na udowodnienie, że mordercą jest albo obsesyjnie zakochany w Vernet artysta malarz, albo jej długoletni kochanek, angielski geolog Charles Westerbury. Czy była to zwyczajna zbrodnia w afekcie? A może Vernet zginęła, ponieważ ośmieliła się wykroczyć poza społeczne konwenanse? Czyżby klucz do zagadki krył się we wczesnych obrazach Cézanne`a?

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (82)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1615

Ciekawie napisana powieść kryminalno-psychologiczna , której akcja rozgrywa się pod koniec XIX w. niewlekiej mieścinie we Francji. Dochodzi tu do dwóch zbrodni , których rozwiązaniem zajmuje się młody niedoświadczony sędzia śledczy . A rozwiązanie zagadki zabójstwa tych dwóch osób okazuje się bardzo zaskakujące. Do tego pisarka zgrabnie wplotła niewielkie wątki z życia wybitnego malarza Paula Cezanna. Warto przeczytać !!!

książek: 2953
nellanna | 2014-01-23
Na półkach: Przeczytane, Artystycznie

Przyzwoity kryminał w starym stylu, ciekawie przedstawione realia epoki; ogólnie do przeczytania w niespiesznym czasie, aby posmakować koloryt epoki i kilka znanych postaci, przedstawionych bez piedestałów.

książek: 196
Vendie | 2011-06-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 czerwca 2011

Powiem tak: Nie mam zwyczaju czytania opisów oraz recenzji gdyż nie chcę się zrażać albo sugerować opiniami innych. Zachwycił mnie tytuł ponieważ lubię sztukę i malarstwo Cezanne`a. Myślałam ,że będzie to opowieść biograficzna a okazało się ,że to kryminał. Do tego o rozwleczonych częściach narracyjnych i nie trzymającej w napięciu akcji. Do tego doszły dość skomplikowane w odbiorze nazwy własne oraz imiona i nazwiska w języku francuskim. Trochę znam ten język ale dla kogoś kto nie umie czytać po francusku może to być męczące. Czasami trzeba się bardzo skupić ponieważ książka nie jest z serii tych , które się czyta jednym tchem. Zdarzało mi się powtarzać jedną stronę dwa razy gdyż z nudów uciekałam myślami do czego innego... ;). Przebrnęłam tylko dlatego ,że jest tam kilka szczegółów z życia artysty i opisy obrazów...ale niewiele, choć dobre i to. Można przeczytać ale trzeba mieć cierpliwość aby wytrwać do końca. ;))

książek: 1664
Isadora | 2010-11-23
Przeczytana: 23 listopada 2010

Książka mocno mnie rozczarowała.
Kiedy przeczytałam opis na okładce,pomyślałam,że będzie to fascynująca historia kryminalna,a pikantnego smaczku dodadzą jej tacy bohaterowie jak Paul Cezanne czy Emil Zola,którzy pojawiają się na kartach książki.Miałam nadzieję,że dowiem się jakichś nowych faktów z ich życia,że niejako ożyją na jej kartach .
Niestety,w moje ręce wpadła nudna,rozwlekła,leniwa jak upalne letnie popołudnie na francuskiej prowincji opowieść rojąca się od płaskich,jednowymiarowych i przewidywalnych bohaterów bez krztyny ikry,wyobraźni i polotu,chociaż w założeniu pewnie miały to być postaci pełne werwy,targane wielkimi namiętnościami i gwałtownymi emocjami - takie odniosłam wrażenie.
Akcja powieści toczy się w spokojnej mieścinie Aix-en Provence,gdzie w lokalnym kamieniołomie nieoczekiwanie zostało popełnione morderstwo na tajemniczej,pięknej i kontrowersyjnej kobiecie Solange Vernet.O zabójstwo oskarżeni zostają dwaj mężczyźni - kochanek kobiety,Anglik,geolog-amator...

książek: 708
Anksunamun | 2016-07-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 lipca 2016

Wymienienie w tytule książki nazwiska malarza miało być chyba tylko chwytem marketingowym, bo choć owszem, Cezanne występuje w powieści, absolutnie nie można powiedzieć, by stanowił postać główną. Jeśli ktoś sięgnie po tę książkę, gdyż interesuje go sfabularyzowana historia malarstwa, srogo się rozczaruje. Wprawdzie w fabułę wpleciono wątki biograficzne, jednak stanowią one jedynie tematy poboczne. Sama historia, choć dobrze pomyślana, przez rozwlekłą narrację również wielce nie wciąga, a wręcz czasem nudzi. Nie polecam tej książki szczególnie fanom Cezanne'a, bo autorka przedstawiła go wyjątkowo niekorzystnie.

książek: 1998
Arnika | 2014-09-27
Na półkach: *2014, Przeczytane
Przeczytana: 27 września 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Przez całą lekturę towarzyszyło mi uparcie jedno wyraźne odczucie: jacy ci ludzie byli tępi! Wkurzali mnie prawie wszyscy. Martin brakiem pewności siebie i charakteru. Inspektor bezczelnością, chamstwem i prostactwem. Westerbury zadufaniem w sobie. Cezanne naiwnością, bezmyślnością i tym zdaniem "A dlaczego miałaby mnie nie kochać?". Hortense rozpaczliwym pragnieniem zainteresowania i tym, jak usilnie próbowała wkupić się w łaski rodziny kochanka. Marie Cezanne, Bernadette Picard i matka Martina swoją hipokryzją, fałszywą pobożnością i głupotą. Rene Picard plotkarstwem, wtrącaniem się w cudze sprawy i wąskim umysłem.
Tylko dwie osoby polubiłam: Fanny Flachetti i Solange Vernet. Obie były myślące, ambitne i odważne. Prawdziwe kobiety w przeciwieństwie do tych istot absolutnie biernych, pozbawionych własnych zainteresowań, które są nieskończenie plastyczną masą, zdolną do przyjmowania jakiegokolwiek kształtu bez oporu*...
Dobrze przynajmniej, że zakończenie wszystko wyjaśniło....

książek: 106
Ania | 2015-07-16
Na półkach: Z biblioteki, Przeczytane

Ostatnie strony były najciekawsze. Poza nimi książka się bardzo wlekła, czytałam, czytałam, a wydawało mi się, że stron nie ubywa. Nie jestem pewna czy dla tych kilku stron zakończenia warto się było tyle męczyć.
Wielkim plusem jest jednak okładka, w której od razu się zakochałam!

książek: 381
arianna25 | 2011-11-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 listopada 2011

niezły kryminał. nie jest to może zbyt skomplikowana zagadka, ale mnie wciągneła. dziwię się samym negatywnym komentarzom, w końcu nie było źle :)

książek: 473
Beata | 2014-06-24
Na półkach: Przeczytane

Całkiem przyjemny kryminał z obrazami Cezanne'a i francuskim miasteczkiem w tle.

książek: 48
Titka Brak | 2016-06-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: czerwiec 2016

Początek książki nieco się dłużył przez rozwleczone opisy. Koniec książki mimo wszystko zaskakuje, jak na kryminał przystało :) Podobało mi się, losy rzeczywistych postaci zostały dosyć wiernie wplecione do książki.

zobacz kolejne z 72 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd