Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Cierpienia młodego Wertera

Tłumaczenie: Franciszek Mirandola
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Lektury Dla Każdego". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Siedmioróg
5,22 (13495 ocen i 611 opinii) Zobacz oceny
10
323
9
715
8
832
7
2 253
6
2 258
5
2 544
4
1 114
3
1 826
2
507
1
1 123
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Leiden des jungen Werthers
data wydania
ISBN
8371625677
liczba stron
144
kategoria
klasyka
język
polski

Inne wydania

Czołowe dzieło niemieckiego "Pokolenia Burzy i Naporu". Goethe tworzy model bohatera, zwanego bohaterem werterowskim. Wydanie tej książeczki zaowocowało "gorączką werterowską", czyli falą samobójstw, zainspirowanych tą książeczką. Książka wzbogacona jest o wstęp, który zawiera wnikliwą analizę utworu, inspiracji i okoliczności, jakie wpłynęły na jego powstanie oraz oddziaływania powieści na...

Czołowe dzieło niemieckiego "Pokolenia Burzy i Naporu". Goethe tworzy model bohatera, zwanego bohaterem werterowskim. Wydanie tej książeczki zaowocowało "gorączką werterowską", czyli falą samobójstw, zainspirowanych tą książeczką. Książka wzbogacona jest o wstęp, który zawiera wnikliwą analizę utworu, inspiracji i okoliczności, jakie wpłynęły na jego powstanie oraz oddziaływania powieści na twórczość innych pisarzy epoki romantyzmu.

 

pokaż więcej

książek: 0
| 2012-03-04
Przeczytana: 04 marca 2012

„Klasyka: to książki, które ludzie chwalą, ale których nie czytają.” - tyle Mark Twain. Zainspirowana tym aforyzmem, postanowiłam przeprowadzić pewnego rodzaju eksperyment; powrócić, po latach, do lektur z czasów szkolnych, których przeczytanie było wymogiem narzuconym z góry przez "belfrów", a nie samodzielnym świadomym wyborem. Byłam bardzo ciekawa, jak ten tekst odczytam dzisiaj, jako osoba dorosła, dojrzała, z dodatkowym "bagażem" przeżyć i doświadczeń. Potwierdziła się teza, że te same słowa czytane kilkakrotnie na przestrzeni kilkunastu lat, mogą mieć dla nas całkiem inną wymowę i możemy w nich znaleźć nowe wartości.

Zanim zaczęłam pisać recenzję, przeczytałam opinie innych, przeważnie młodych czytelników i popadłam w lekką zadumę spowodowaną odkryciem, że dla wielu z nich lektura była istną - "drogą przez mękę". O ile sobie przypominam moje wrażenia z pierwszego czytania nie były aż tak koszmarnym przeżyciem.
Zadałam sobie pytanie - co może tak bardzo zniechęcać? (oprócz tego oczywiście, że trzeba to przeczytać, bo tak karzą, a w młodych rośnie bunt, przeciwko). Na pewno przeszkodą nr 1, może być język - daleki od współczesnego, trochę nazbyt archaiczny, niemodny, staroświecki i przestarzały. Styl może wydać się ckliwy, egzaltowany, nadmiernie wrażliwy i za bardzo uduchowiony.
Błędem, jest może, polecanie tej lektury osobom jeszcze niedojrzałym, nie potrafiącym dostrzec zalet i głębi tekstu. Przecież Goethe zawarł w nim uniwersalne, nieprzemijające, wciąż aktualne prawdy o ludziach i świecie, o czym można się przekonać, czytając zamieszczone na portalu, cytaty z książki, są to słowa, które sprawdzają się doskonale i dzisiaj. Są tu zdania poświęcone: przemijaniu; niszczycielskiej działalności człowieka i jego marności; umiłowaniu przyrody i pochwała życia w zgodzie z naturą; potrzebie cieszenia się i dostrzegania małych drobnostek; powrocie do dzieciństwa; radości z życia, gdy prowadzone jest ono według ideałów. Autor krytykuje, również, różne wady ludzkie: ostrzega by nie sądzić innych podług siebie; wylicza nasze przywary - małostkowość, zakłamanie, snobizm, ciasnotę umysłu, brak szczerości; krytykuje walkę o stanowiska i zaszczyty; źle ocenia stosunki towarzyskie. Ogółem, dostrzega uwięzienie człowieka w ciasnych ramach społecznych.
Jednak na pierwszym planie pozostaje miłość głównego bohatera. Miłość - romantyczna, szalona, nieszczęśliwa, niespełniona, platoniczna, choć pełna tłumionych namiętności. Uczucie, w którym nadwrażliwy bohater, zatraca się bez reszty, w którym stawia serce nad rozum, w którym odczuwa porozumienie duchowe z wybranką, idealizuje ją nadmiernie, pragnie być jej wierny i oddany. Taka miłość obecnie jest chyba niemożliwa, chociażby z powodu zmiany charakteru stosunków społecznych, statusu kobiet w życiu i odmiennych obyczajów - pomimo to wciąż może ekscytować.
Werter nie może pogodzić się, że ukochana wyszła za mąż za innego, nie potrafi ułożyć sobie bez niej życia, traci zainteresowanie światem, znika radość i sens istnienia. W chwili skrajnej rozpaczy (przechodzi kryzys wiary)wygłasza oskarżycielską mowę do Boga, w której wypomina mu nieczułość i wątpi w jego dobro.
Jedynym wyjściem jakie dostrzega, jest popełnienie samobójstwa. (zabicie się z powodu miłości, kto dziś o czymś takim słyszał?) Ten czyn, może wydawać się dziś, czymś szalonym, nieobliczalnym ale mnie wciąż chwyta za serce. Nie ukrywam, że płakałam trochę, gdy czytałam pożegnalny list Wertera do Lotty.

Trudno ocenić taką literaturę (kiedyś chyba nie dostałaby ode mnie tylu gwiazdek). Ale jej lektura spowodowała, że nadal mam ochotę na kontynuowanie eksperymentu, powrotu do książek sprzed lat i odczytywania, odkrywania ich na nowo.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
1999

Ewa Lipska przygotowała tomik na koniec XX wieku. Jest tu rzeczywiście koniec, ale jest też i początek, są wielcy tego świata, podróże i wnikliwe obse...

zgłoś błąd zgłoś błąd