Cierpienia młodego Wertera

Tłumaczenie: Franciszek Mirandola
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Lektury Dla Każdego". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Siedmioróg
5,22 (13551 ocen i 618 opinii) Zobacz oceny
10
326
9
719
8
837
7
2 265
6
2 265
5
2 551
4
1 122
3
1 833
2
510
1
1 123
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Leiden des jungen Werthers
data wydania
ISBN
8371625677
liczba stron
144
kategoria
klasyka
język
polski

Czołowe dzieło niemieckiego "Pokolenia Burzy i Naporu". Goethe tworzy model bohatera, zwanego bohaterem werterowskim. Wydanie tej książeczki zaowocowało "gorączką werterowską", czyli falą samobójstw, zainspirowanych tą książeczką. Książka wzbogacona jest o wstęp, który zawiera wnikliwą analizę utworu, inspiracji i okoliczności, jakie wpłynęły na jego powstanie oraz oddziaływania powieści na...

Czołowe dzieło niemieckiego "Pokolenia Burzy i Naporu". Goethe tworzy model bohatera, zwanego bohaterem werterowskim. Wydanie tej książeczki zaowocowało "gorączką werterowską", czyli falą samobójstw, zainspirowanych tą książeczką. Książka wzbogacona jest o wstęp, który zawiera wnikliwą analizę utworu, inspiracji i okoliczności, jakie wpłynęły na jego powstanie oraz oddziaływania powieści na twórczość innych pisarzy epoki romantyzmu.

 

pokaż więcej

książek: 116
niemir | 2011-10-04
Na półkach: Przeczytane

Po lekturze "Wertera..." można by powiedzieć, że ów główny bohater jest typowym beznadziejnym przypadkiem. Oczywiście pojawiają się cechy typowe dla Romantyzmu (choćby uwielbienie natury przez Wertera), jednak nadmierna uczuciowość względem najmniejszego choćby przejawu przyrody, szczerze mówiąc, irytowała mnie. Nie wspominając już o jego stosunku do Loty... ale może to po prostu wina mojego gustu, gdyż nie lubię literatury, w której bohater bez pamięci oddaje się ukochanej, że tak to ujmę, aż po grób. W moich oczach całość wyglądała tak: "Werter kocha Lote, ale nic z tym nie zrobi, bo jest zbyt honorowy, by psuć związek jej i Alberta. Ale dalej ją kocha i jęczy nad tym, jakby to było wspaniale być z nią... I tak dalej, i tak dalej...". A zakończenie jak dla mnie jest przejawem typowego tchórzostwa... czyli podzielam zdanie Alberta ;)

Tak czy siak, jest to jedno z najznamienitszych dzieł epoki Romantyzmu, i z tego choćby powodu należy mu się poszanowanie. I dlatego też dałem dwie gwiazdki, zamiast jednej ;).

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wszystko, czego pragnęliśmy

Emily Giffin jak zwykle w formie! Początek powieści wydaje się mało atrakcyjny, aczkolwiek „Wszystko, czego pragnęliśmy” zyskuje przy bliższym poznani...

zgłoś błąd zgłoś błąd