Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Cierpienia młodego Wertera

Tłumaczenie: Franciszek Mirandola
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Lektury Dla Każdego". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Siedmioróg
5,22 (13526 ocen i 613 opinii) Zobacz oceny
10
323
9
718
8
834
7
2 260
6
2 264
5
2 547
4
1 116
3
1 830
2
510
1
1 124
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Leiden des jungen Werthers
data wydania
ISBN
8371625677
liczba stron
144
kategoria
klasyka
język
polski

Czołowe dzieło niemieckiego "Pokolenia Burzy i Naporu". Goethe tworzy model bohatera, zwanego bohaterem werterowskim. Wydanie tej książeczki zaowocowało "gorączką werterowską", czyli falą samobójstw, zainspirowanych tą książeczką. Książka wzbogacona jest o wstęp, który zawiera wnikliwą analizę utworu, inspiracji i okoliczności, jakie wpłynęły na jego powstanie oraz oddziaływania powieści na...

Czołowe dzieło niemieckiego "Pokolenia Burzy i Naporu". Goethe tworzy model bohatera, zwanego bohaterem werterowskim. Wydanie tej książeczki zaowocowało "gorączką werterowską", czyli falą samobójstw, zainspirowanych tą książeczką. Książka wzbogacona jest o wstęp, który zawiera wnikliwą analizę utworu, inspiracji i okoliczności, jakie wpłynęły na jego powstanie oraz oddziaływania powieści na twórczość innych pisarzy epoki romantyzmu.

 

pokaż więcej

książek: 203
sav | 2010-05-25
Na półkach: Przeczytane

Na przekór wszystkiemu, po latach straszenia nas tą lekturą, na fali nagonki na emo, sięgnęłam po Wertera, stwierdzając, że taka mała książeczka przecież mnie nie zabije. I zdziwiłam się, choć nie tak jak większość. Zdziwiłam się, bo ta powieść przypadła mi do gustu. Wydaje mi się, że cała otoczka lektur szkolnych niszczy możliwość nieskażonego podejścia do ich czytania, przez co wiele z nich albo ginie w natłoku szybkiej analizy na lekcji, albo jest po prostu skrajnie obrzydzona przez upartego nauczyciela. I Werter to jedna z ofiar takiego podejścia. Najpewniej nie powinien być lekturą, bo wtedy trafia do całkiem innej publiki. Nie mówię, że coś musi w tej książce być, tylko dlatego, że po jej publikacji przez Europę przetoczyła się fala naśladowczych samobójstw, skłaniająca ludzi do uznania, że ich sytuacja życiowa dramatycznie przypomina tę książkową, a więc wyjście pozostało tylko jedno... Choć to na pewno na coś wskazuje. Chciałabym jednak dodać, że ten problem jest nadal aktualny. Nie każdy przeżywa swoje emocje tak głęboko, zresztą co człowiek to inna metoda radzenia sobie z tym, ale większość w życiu spotkała się z zawodem miłosnym, czy to nieodwzajemnionym uczuciem, czy odrzuceniem, bądź czymkolwiek innym. Znakomita większość miała też na pewno kontakt w życiu z człowiekiem, który wydawał się tak emocjonalnie rozchwiany, że "emo-werter" to najbliższe skojarzenie. I wg mnie ta książka dobrze przybliża wnętrze takiego człowieka, ukazuje jak wszystko się w nim rozgrywa, jak wypaczony jest jego obraz rzeczywistości, ukierunkowany na interpretację wszystkich wydarzeń na jeden sposób. Bardzo ciężko to zmienić, ale zrozumienie jest na pewno pomocnym narzędziem. Nie zawsze to miłość jest czynnikiem wywołującym takie uczucia. W mojej opinii ta książka to ciekawe studium przypadku.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Syndykat

"NAJWYŻSZA STAWKA" Zdarza nam się trafiać na książki, które sprawiają, że już po kilku pierwszych stronach wiemy, że nas pochłoną całkowicie...

zgłoś błąd zgłoś błąd