Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dżentelmeni i gracze

Tłumaczenie: Katarzyna Kasterka
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
6,6 (169 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
16
8
27
7
51
6
34
5
22
4
3
3
5
2
2
1
4
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Gentlemen And Players
data wydania
ISBN
83-7469-343-6
liczba stron
368
kategoria
Literatura piękna
język
polski

W prywatnej szkole dla chłopców im. św. Oswalda właśnie rozpoczął się nowy rok, a wraz z nim przyszły zmiany niemile widziane zarówno przez uczniów, jak i częśc nauczycieli. światem rządzą komputery i biurokraci, więc Roy Straitley, ekscentryczny wykładowca łaciny, zaczyna acz niechętnie rozważać możliwość przejścia na emeryturę. Problem w tym, że za typowymi utarczkami, drobnymi wojnami...

W prywatnej szkole dla chłopców im. św. Oswalda właśnie rozpoczął się nowy rok, a wraz z nim przyszły zmiany niemile widziane zarówno przez uczniów, jak i częśc nauczycieli. światem rządzą komputery i biurokraci, więc Roy Straitley, ekscentryczny wykładowca łaciny, zaczyna acz niechętnie rozważać możliwość przejścia na emeryturę. Problem w tym, że za typowymi utarczkami, drobnymi wojnami podjazdowymi i codziennymi kryzysami obecnymi w życiu każdej szkoły, czai się nowa, mroczna siła, napędzana ukrytą, ale od piętnastu lat starannie pielęgnowaną nienawiścią do świętego Oswalda.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1591
anek7 | 2013-08-06
Na półkach: Przeczytane

Prywatna Szkoła dla Chłopców im. św. Oswalda to placówka z tradycjami. Co roku w jej murach pobiera naukę około tysiąca chłopców w wieku 12 - 18 lat. Kompleks składa się z kilku budynków, boisk do uprawiania różnych sportów oraz terenów zielonych. Kadra profesorska jest bardzo zróżnicowana pod względem wieku, a od kilku lat do pracy przyjmowane są również kobiety.

Właśnie rozpoczyna się kolejny jesienny semestr, który ma przynieść szkole ogromne zmiany. Po pierwsze do grona profesorskiego przybywa pięć nowych osób - czterech mężczyzn i kobieta; po drugie - szkoła ma pewne kłopoty finansowe i albo trzeba będzie sprzedać część terenu, albo podnieść czesne; po trzecie zmieniono przydział części sal i uczący łaciny Roy Straitley musi oddać swój gabinet germanistom; po czwarte, i to właśnie budzi największy niepokój pracowników, pod koniec semestru będzie przeprowadzona wizytacja kuratoryjna.

Bardzo szybko okazuje się jednak, że te wszystkie problemy muszą ustąpić miejsca poważniejszej sprawie - w szkole pojawiła się osoba, która zrobi wszystko aby zniszczyć Świętego Oswalda. Kilka drobnych incydentów zostaje zlekceważonych, ale ktoś, kto używa pseudonimu "Kret" dopiero się rozgrzewa i tylko szuka okazji, aby uderzyć.
Wiele wskazuje na to, że działalność Kreta związana jest z tragedią, która miała miejsce w szkole przed piętnastu laty.

Joanne Harris to brytyjska pisarka, najbardziej chyba znana jako autorka bestsellerowej "Czekolady". Moje osobiste spotkania z jej twórczością zamykały się jak dotąd w trzech tytułach - wspomniana już "Czekolada", jej kontynuacja pt. "Rubinowe czółenka" oraz "Jeżynowe wino". Dwie pierwsze podobały mi się bardzo, natomiast trzecia nieszczególnie... Wszystkie te książki przepełnione były magią, miłością do kuchni i radością życia, więc biorąc do ręki "Dżentelmenów i graczy" spodziewałam się czegoś podobnego - powieści obyczajowej w której specjały wyczarowane rękami niezwykłej kucharki będą miały wpływ na losy bohaterów.

Tymczasem już po kilku stronach widać, że jest to powieść zupełnie niepodobna do tych wyżej wymienionych. Brak tu czarów, kulinaria ograniczają się do herbaty pitej w zaciszu pokoju nauczycielskiego, a o radości życia to już całkiem trzeba zapomnieć.
"Dżentelmeni i gracze" to powieść obyczajowa z wątkiem sensacyjno - kryminalnym. Narracja prowadzona jest dwutorowo - wydarzenia współczesne obserwujemy oczami Straitley'a, natomiast tajemniczy Kret snuje wspomnienia sprzed lat, kiedy miał pierwszy kontakt ze Świętym Oswaldem. Powoli, krok po kroku poznajemy losy dziecka szkolnego portiera, którego największym i zupełnie nieosiągalnym marzeniem była nauka w tej właśnie szkole; dziecka, które przekracza kolejne niewidzialne granice i wślizguje się w zamknięty szkolny światek; dziecka niezwykle samotnego i wyobcowanego, szukającego przyjaźni i akceptacji.
Chociaż akcję powieści napędza działalność Kreta, to jednak najważniejszą postacią pozostaje stary łacinnik. Pracuje w szkole już ponad 30 lat, ma swoje przyzwyczajenia i słabostki, ale jest lubiany i szanowany przez uczniów. To ktoś o kim mówi się "urodzony nauczyciel". Dla Straitley'a najważniejsi są jego chłopcy - pamięta wszystkich swoich uczniów, jego dom to właściwie galeria fotografii na których utrwalone zostały kolejne roczniki wychowanków, zdarza mu się czasem osłaniać autorów różnych szkolnych psikusów przed karzącą ręką dyrekcji. Jeśli chodzi o stosunki z pozostałymi nauczycielami to nie łączy go z nimi jakaś szczególna więź, kilka osób lubi, wobec większości zachowuje się poprawnie ale chłodno, z kilkoma (szczególnie z szefem germanistów) pozostaje w stałym konflikcie. Cechuje go jednak ogromna lojalność - kiedy atmosfera w szkole zaczyna gęstnieć nie daje się ponieść zbiorowej panice i nie odwraca się od kolegi, pomimo, że dowody jego winy wydają się być niepodważalne.

"Dżentelmeni i gracze" przypominali mi miejscami powieści Agathy Christie - specyficzna atmosfera starej szkoły, gdzie czas jakby się zatrzymał, budowanie napięcia, nieuchwytny przestępca to tylko niektóre cechy wspólne tej powieści z dziełami królowej kryminału, jednak od razu chcę zapewnić, że książka nie jest w żadnym wypadku naśladownictwem. Jeśli nawet Joanne Harris czerpała inspirację z powieści Agathy Christie to nie robiła tego nachalnie, a powieść jest ciekawa, oryginalna i warto poświęcić czas na jej lekturę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
(nie)typowi przestępcy

Przyznam, że początek książki troszkę ostudził mój zapał. Pewne problemy z formą, kłopoty z nieco napęczniałymi i przeładowanymi zdaniami, oraz kilka...

zgłoś błąd zgłoś błąd