Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
5,44 (27 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
0
8
1
7
3
6
9
5
5
4
2
3
2
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Christmas Pearl
data wydania
ISBN
9788374698825
liczba stron
160
słowa kluczowe
Czar, miłości
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Jak sprawić, by Boże Narodzenie odzyskało swoją magię? Pełna ciepła, humoru i uroku powieść o gwiazdkowych cudach. Theodora jest głową rodziny, która stanowi tak naprawdę zbieraninę niereformowalnych głupców. I chociaż udało się jej wreszcie zgromadzić ich wszystkich pod jednym dachem, nic nie zapowiada, by to Boże Narodzenie miało w czymkolwiek przypominać dostatnie, swojskie święta jej...

Jak sprawić, by Boże Narodzenie odzyskało swoją magię? Pełna ciepła, humoru i uroku powieść o gwiazdkowych cudach. Theodora jest głową rodziny, która stanowi tak naprawdę zbieraninę niereformowalnych głupców. I chociaż udało się jej wreszcie zgromadzić ich wszystkich pod jednym dachem, nic nie zapowiada, by to Boże Narodzenie miało w czymkolwiek przypominać dostatnie, swojskie święta jej dzieciństwa. Gdzie się podziały czasy stołów uginających się od domowej roboty smakołyków, pięknych choinkowych ozdób i długich pogaduszek przy kominku z Pearl, ukochaną gospodynią, a przy tym powiernicą jej babki? Na szczęście dla Theodory w odpowiedzi na jej błagalne modlitwy zjawia się ktoś wyjątkowy, z kieszeniami pełnymi magii i sporą dozą zdrowego rozsądku, które pozwolą uczynić z tych świąt przepełniony miłością cud.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 12988

Za oknem 34 °C w cieniu, w domu niewiele mniej, a ja postanowiłam się ochłodzić sięgając po książkę w zimowym klimacie. Wybrałam "Czar miłości" Dorothei Benton Frank - pozycję, która już od dość dawna stała na półce mojej biblioteczki i cierpliwie czekała na swoją kolej.

I oto bardzo szybko przeniosłam się do Charlestonu w Karolinie Południowej, gdzie stałam się świadkiem przygotowań do Świąt Bożego Narodzenia. W swoim rodzinnym domu mieszka mocno starsza już kobieta o imieniu Teodora. Bohaterka opowiada nam co nieco o swoim 93-letnim życiu i zwierza się ze zmartwień i trosk dotyczących jej rodziny. Szybko okazuje się, że jej najbliżsi od dosyć długiego czasu nie potrafią się ze sobą porozumieć. Ich osobiste problemy narastają i odbijają się na dzieciach. Nawet stwarzanie pozorów przy okazji szczególnych sytuacji, czy momentów życiowych sprawia im trudność. Trudno temu zaradzić, ponieważ rodzinie brak autorytetu - osoby, która wytknęłaby błędy i naprowadziła na właściwe postępowanie. Święta zapasem i Starsza Pani zamartwia się jak też będą one wyglądały. Przy okazji wspomina okres przygotowań w swoim dawnym domu, gdzie obowiązywały pewne zasady, a niektóre czynności stały się prawdziwym bożonarodzeniowym rytuałem. Pragnęłaby wskrzesić chociaż niektóre z tych tradycji, ale nie wie jak ma się do tego zabrać. Nie chce się wtrącać w życie córki, wnucząt i prawnucząt i jest przekonana, że rodzina raczej by jej nie posłuchała.

W tej patowej, wydawałoby się, sytuacji Teodorze przychodzi z pomocą jej dawna przyjaciółka Pearl. Nie jest to zwykła osoba, ale prawdziwy gość z zaświatów - kobieta pełniła przed laty funkcję gospodyni w tym domu, kiedy bohaterka była jeszcze małą dziewczynką. Można sobie wyobrazić jak będzie wyglądało Boże Narodzenie z udziałem anioła. Ale co tak naprawdę wydarzy się w Wigilię i pierwszy dzień Świąt w rodzinie Teodory niech pozostanie niespodzianką i zachęci Was do przeczytania tej ciepłej i niewymagającej książki.

Autorka w bardzo sympatyczny sposób podzieliła się z czytelnikami różnymi niesamowitymi pomysłami, magia i czary naznaczone ręką Opatrzności dodały tej historii wiele uroku, choć niektórym mogą wydać się naiwne i banalne. Ale czyż okres świąteczny i koniec roku nie powinny mieć w sobie właśnie odrobiny magii i niesamowitości. Polecam tę opowieść jako środek na poprawę nastroju szczególnie w okresie Bożego Narodzenia. I pamiętajcie, że gdzieś tam nad nami czuwają nasi bliscy, którzy mimo, że odeszli, to wciąż się nami opiekują. :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Papierowa dziewczyna

Dałam jeszcze szanse panu Musso i nie żałuję. Co prawda fabuła zawiera jak to u niego wątek szpitalny i czasowy, a koniec jest przewidywalny mimo wszy...

zgłoś błąd zgłoś błąd