Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Schiza

6,72 (201 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
20
8
25
7
66
6
37
5
28
4
7
3
5
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788374144056
liczba stron
427
kategoria
Literatura piękna
język
polski

W samym centrum Szczecina stoi blok mieszkalny, zbudowany na gruzach dawnego cmentarza. Paulina Grych na murze tego bloku notuje historie jego mieszkańców, tworząc swoistą antropologię niedoskonałości.

 

Brak materiałów.
książek: 226
Karimba | 2012-04-18
Przeczytana: 19 kwietnia 2012

Jak powiedział kiedyś Freud, "nie ma ludzi normalnych, są tylko niezdiagnozowani". Słysząc te słowa, uśmiechamy się pod nosem, lecz gdzieś w naszej głowie odzywa się głos, który cicho podpowiada , że jest w tym trochę prawdy. Niektórzy wprost oznajmiają: "wszyscy jesteśmy psychopatami". Osoby z zaburzeniami psychicznymi coraz rzadziej ulegają społecznej stygmatyzacji. Coraz więcej i coraz głośniej mówi się o chorobach, które do tej pory stanowiły temat tabu. Wiele osób chętnie sięga po książki, które choć trochę będą potrafiły ukazać to, co może dziać się w umysłach ludzi cierpiących na różne zaburzenia. "Schiza" Pauliny Grych jest powieścią, która uchyla rąbka tej tajemnicy.

Oddział dzienny. Tu poznajemy kilku naszych bohaterów, którzy na co dzień zmagają się ze swoimi chorobami. Diana, cierpi na zaburzenie osobowości typu borderline, a więc jest bardzo rozchwiana emocjonalnie. Beata, pobożna i nieśmiała schizofreniczka, która słyszy głosy aniołów. Marek, weteran wojenny, który na skutek drastycznych wojennych zdarzeń, postradał nieco zmysły. Wygląda na to, że to właśnie on jest najbardziej normalny ze wszystkich pacjentów uczęszczających na ową terapię. Jak się później okazuje, mężczyzna ten staje się łącznikiem pomiędzy przeszłością i przyszłością ( w przenośni oczywiście). Mówiąc "przyszłość" mam na myśli historię matki Diany, czyli Jenny i jej kochanka Henryka. Losy naszych bohaterów splatają się, by stworzyć niecodzienną , a zarazem harmonijną całość.

Powieść ma pozytywny wydźwięk i ukazuje osoby z zaburzeniami w całkiem dobrym świetle. Autorka przypomina czytelnikowi, że są to tacy sami ludzie, jak my. Pragną miłości, przyjaźni, boją się, przeżywają chwile radości jak i smutku. Sposób kreacji postaci sprawia, że budzą one sympatię, a ich świat choć skomplikowany, nie odpycha, a momentami wręcz wciąga. Obawiam się, że zabieg ten jednak zbytnio spłycił zaburzenia bohaterów, co może dać czytelnikowi mylny pogląd na ich temat. Autorka wręcza nam różowe okulary, z których osoby nie mające dużego pojęcia na temat psychologii i psychiatrii, chętnie i ufnie korzystają. Po zakończeniu lektury mogą dojść nawet do paradoksalnego wniosku, że bycie chorym nie jest wcale takie złe i może być wręcz milutko i sympatycznie. "Schiza" być może pozwoli spojrzeć życzliwiej na ludzi z zaburzeniami , ale na pewno nie pozwoli lepiej zrozumieć tego, co przeżywają. Miał być uchylony rąbek tajemnicy, a jest najwyżej rąbeczek.

Jeśli chodzi o samą fabułę, pomijając oczywiście jej przesadnie pozytywny nastrój, to mamy do czynienia z interesującymi i wciągającymi wątkami. Książka napisana jest prostym i lekkim językiem, więc czyta się ją szybko i z przyjemnością. Kreacje bohaterów są dość dobre, ale nie rewelacyjne. Momentami odniosłam wrażenie, że niektóre aspekty są potraktowane wręcz zbyt pobieżnie. Autorka dość chaotycznie przemieszczała się między wątkami, co może dezorientować czytelnika. Przeszłość przeplata się z teraźniejszością na wiele różnych sposobów i łatwo się pogubić. Nagła zmiana wątków skutkuje również poczuciem, że pewne tematy zostały porzucone w połowie, co bywa dość irytujące. I właśnie ten chaos i pobieżność są, moim zdaniem, największym minusem "Schizy", co nie zmienia faktu, że nadal zasługuje ona na miano dobrej powieści.

Dobrej, ale czy wartej polecenia? Jest to kwestia tego, czego dany czytelnik oczekuje od tej lektury. Z pewnością ciekawe jest ukazanie tematu zaburzeń psychicznych w bardzo ciepłych barwach. I choć pojawiają się smutniejsze wątki, to i tak całość jawi się jako sympatyczna historia o ludziach, którym świat nieco poprzewracał się do góry nogami. A skoro coraz głośniej się mówi, że wszyscy jesteśmy wariatami, to wniosek płynący z tej lektury jest jasny i jakże optymistyczny: wciąż możemy być szczęśliwi.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Katedra Marii Panny w Paryżu

Zachęcony musicalem i disneyowską adaptacją sięgnąłem po tę książkę. Historia okazała się być jednak dramatycznie różna od tej przedstawionej czy to w...

zgłoś błąd zgłoś błąd