Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Poczekajka

Cykl: Słoneczna trylogia (tom 1)
Wydawnictwo: Albatros
6,53 (1557 ocen i 287 opinii) Zobacz oceny
10
142
9
149
8
223
7
364
6
256
5
176
4
68
3
85
2
43
1
51
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788373596764
liczba stron
320
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Poczekajka to powieść wysnuta z marzeń i snów, spleciona z miłości i nienawiści, okraszona garścią humoru i doprawiona szczyptą magii. znajdziesz w niej zarówno radość życia, jak odrobinę łez, które nadają mu smak. Jej lektura da Ci wiarę, że nie wolno tracić nadziei. Ani marzeń. Przenigdy. Poczekajka to książka dla samotnych, dla szczęśliwie i nieszczęśliwie zakochanych. Dla każdej z nas!

 

książek: 838
malaMi | 2012-09-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 października 2012

Swoją przygodę z Katarzyną Michalak zaczęłam od <i>„Nadziei”</i>. Książka urzekła mnie tak bardzo, że czułam niedosyt i musiałam dostać więcej. Mój wybór padł na <i>„Poczekajkę”</i>, choć tak naprawdę nie tyle była to kwestia wyboru, co ograniczonych zasobów bibliotecznych. Niewiele myśląc wypożyczyłam książkę do domu i z wypiekami na twarzy zabrałam się za czytanie. Tytułowa Poczekajka to malutka miejscowość pod Zamościem, do której w poszukiwaniu swojego wymarzonego Amrego, wprowadza się główna bohaterka – Patrycja. Trzeba przyznać, że jest to postać, która budzi sympatię i poniekąd rozczula. Lekarka weterynarii, aspirująca na czarownicę dwudziestokilkoletnia dziewczyna, która wciąż jeszcze nie pozbyła się dziecięcych marzeń i z naiwnością w oczach wyrusza na poszukiwanie swojej wielkiej miłości. Na przeszkodzie do spełnienia marzeń stoi nie kto inny, jak matka bohaterki. Zaborcza prawniczka uwielbia mieć pod kontrolą życie swojej córki, więc robi wszystko, żeby zmusić ją do powrotu do Warszawy. Posuwa się do tego, że opłaca mężczyznę, którego zadaniem jest rozkochać w sobie Patrycję, a potem boleśnie zranić, tak aby z podkulonym ogonem wróciła w ramiona matki. Z pozoru nic prostszego dla zabójczo przystojnego Łukasza, ale ani on, ani główna zainteresowana nie podejrzewają, że temu właściwemu bliżej jest do żaby niż do księcia… <br />
Z informacji zamieszczonych na okładce możemy się dowiedzieć, że w <i>„Poczekajce”</i> znajdziemy <i>„zarówno radość życia, jak odrobinę łez, które nadają mu smak. Jej lektura da Ci wiarę, że nie wolno tracić nadziei. Ani marzeń. Przenigdy”</i>. I dokładnie to dostałam. W mniejszym lub większym stopniu, ale było. Fabuła przypominała mi nieco bajkę dla dorosłych, w końcu znajdziemy tu magię, niewinne marzenia, a nawet i księcia z bajki. I, mimo że nie jest to lektura wymagająca, ani ambitna to pozwala spędzić urocze chwile z mieszkańcami Poczekajki i pracownikami zamojskiego zoo. Doskonale odpręża i odrywa od codziennych problemów. I faktycznie, pozwala na nowo odzyskać wiarę w marzenia., nawet te naiwne, dziecięce, jak to, że pewnego dnia przyjedzie po nas książę na białym koniu. <br />
Bohaterowie są wspaniali, choć oczywiście nie wszyscy. Ale ciepło i sympatia jaka bije od niektórych przyćmiewa podły charakter innych. Ja najbardziej polubiłam Dziadka Aureliusza, poczciwego staruszka, który zawsze stara się czynić dobro i naprowadzać pozostałych na właściwą drogę, ale nie w nachalny sposób, mówiący o gniewie Boga i ogniu piekielnym, nic z tych rzeczy.<br />
Jeśli miałabym mówić o minusach to tylko w kwestii gustu, a o tych podobno się nie dyskutuje. W mój literacki gust zdecydowanie bardziej trafiła <i>„Nadzieja”</i>, która była poruszająca i nie tak infantylna jak <i>„Poczekajka”</i>, taka podobno nie-w-stylu-pani-Kasi. Nie mogę jednak powiedzieć, żeby drugie spotkanie z autorką mnie rozczarowało. Wiedziałam, czego się spodziewać i dokładnie to dostałam.<br />
Polecam <i>„Poczekajkę”</i> wszystkim dziewczynom i kobietom, które utraciły wiarę w marzenia oraz tym, które po prostu chcą się odprężyć przy lekkiej, pełnej magii lekturze, bo chyba niewiele jest osób, którym lekkie pióro Katarzyny Michalak nie odpowiada.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Morze spokoju

"Tematem jest marzenie o drugiej szansie. Podmiot liryczny nie docenia piękna świata i życia, to ją niszczy, a kiedy umiera, zdaje sobie sprawę,...

zgłoś błąd zgłoś błąd