8,62 (121 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
35
9
46
8
13
7
17
6
7
5
2
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
From Hell
data wydania
ISBN
9788363963996
liczba stron
584
słowa kluczowe
komiks, powieść graficzna
kategoria
historyczna
język
polski

120 lat temu narodziła się legenda Kuby Rozpruwacza. 20 lat temu Alan Moore i Eddie Campbell postanowili opowiedzieć ją po swojemu. 10 lat temu ukazało się zbiorcze wydanie tej opowieści. „Prosto z piekła” to historia Kuby Rozpruwacza, prawdopodobnie najbardziej znanego seryjnego mordercy w historii. „Janko Rozpruwacz”, „Jack emboweler” (jak pisano o nim w „Kurjerze Codziennym” w 1888 r.)...

120 lat temu narodziła się legenda Kuby Rozpruwacza.
20 lat temu Alan Moore i Eddie Campbell postanowili opowiedzieć ją po swojemu.
10 lat temu ukazało się zbiorcze wydanie tej opowieści.

„Prosto z piekła” to historia Kuby Rozpruwacza, prawdopodobnie najbardziej znanego seryjnego mordercy w historii. „Janko Rozpruwacz”, „Jack emboweler” (jak pisano o nim w „Kurjerze Codziennym” w 1888 r.) zyskał swą niesławę morderstwami pięciu prostytutek na londyńskim East Endzie. Czy tamte wydarzenia były preludium do krwawego XX wieku?

Prawie sto lat później angielski scenarzysta komiksowy Alan Moore, odczuwający potrzebę oderwania się od klasycznego komiksu, postanowił zestawić fakty i mity o morderstwach w Whitechapel w formie powieści graficznej, przygotowując się do tego ze skrupulatnością naukowca.
Moore mówi o swojej pracy: „Wierzę, że jeżeli wgryziesz się w historię wystarczająco mocno, jeżeli tniesz precyzyjnie, uporczywie, i postępujesz metodycznie, wtedy jesteś w stanie nie tylko pokazać wewnętrzny mechanizm rzeczy, ale również i ich sens...”. Rzeczywiście – przemyślany i trzymający w napięciu scenariusz Moore’a i dynamiczna oprawa graficzna Eddiego Campbella porywają czytelnika w podróż w czasie, po powrocie z której trzeba będzie raz jeszcze zadać sobie pytanie o to, co na tym świecie jest prawdziwe, a co fałszywe.

W 2001 r. do kin trafiła nosząca tytuł „Z piekła rodem” filmowa adaptacja komiksu, z Johnnym Deppem w roli inspektora Abberline’a.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Timof i cisi wspólnicy

źródło okładki: Wydawnictwo Timof i cisi wspólnicy

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1032
Marcin Knyszyński | 2018-12-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 listopada 2018

To była dziwna jesień...

16 października 1888 roku, dokładnie sto trzydzieści lat temu, George Lusk, przewodniczący Komitetu Czujności Dzielnicy Whitechapel w Londynie, dostał tajemniczy list, do którego dołączone było pudełko z zakonserwowanym kawałkiem ludzkiej nerki. List rozpoczynający się od słów „From Hell…”, jeden z setek, które dotarły tej dziwnej jesieni do Scotland Yardu i innych służb porządkowych Londynu, został po latach uznany za najpoważniejszego kandydata do listu od samego Kuby Rozpruwacza.

Jesienią 1988 roku stulecie koszmaru z Whitechapel oraz towarzyszące tej rocznicy intensywne napięcie i szum w popkulturze, prasie i mediach zainspirowały Alana Moore’a do opowiedzenia tej historii jeszcze raz, po swojemu. Zanim jednak przyjrzymy się efektom tej inspiracji, które przyjęły formę genialnej powieści graficznej, zatytułowanej tak samo jak słynny list, musimy zajrzeć na chwilę do piekła, które w 1888 roku zmaterializowało się w londyńskim East Endzie. Jedna z dzielnic tej części miasta, wspomniana już Whitechapel, pękała w szwach w wyniku napływu imigrantów. Miejsce to postrzegane przez resztę miasta jako współczesna Sodoma i Gomora, miejsce całkowitego upadku moralności, było centrum świata przestępczego, porachunków gangów, handlu alkoholem i narkotykami oraz prostytucji. Od kwietnia 1888 roku do lutego 1891 doszło tam do jedenastu brutalnych, makabrycznych morderstw prostytutek. Pięć z nich, nazwanych potem „kanoniczną piątką”, ze względu na wspólny modus operandi uznano za dzieło najsłynniejszego chyba seryjnego mordercy w historii – Kuby Rozpruwacza. Wszystkie ofiary były potwornie okaleczone, przy czym owe pięć, wedle opinii śledczych, musiały zginąć z ręki jednego człowieka. Głęboko podcięte gardła, rozprute brzuchy oraz amputowane z wręcz chirurgiczną precyzją narządy rozrodcze, nerki, serca i wątroby. Makabryczność i „efektowność” zbrodni wzrastała wraz z kolejną ofiarą.

Kuby Rozpruwacza nigdy nie złapano, zabójstwa ustały tak nagle jak się zaczęły, a tożsamość mordercy pozostaje nieznana do dziś. Podejrzanych było ponad stu, przesłuchano około dwa tysiące świadków, aresztowano i wypuszczono z braku dowodów około osiemdziesięciu. Sprawa ta była pierwszą w historii kryminalistyki, w której spróbowano ustalić szczegółowy profil sprawcy, była również pierwszą tak mocno nagłośnioną w prasie. Jesienią 1888 roku histeria zapanowała nie tylko w Londynie, ale i na całym świecie, ludzie żyli prowadzonym przez Scotland Yard śledztwem, a oliwy do ognia dolewała prasa, fabrykując niektóre doniesienia oraz listy do władz (pseudonim „Jack the Ripper” został użyty po raz pierwszy w liście z 27 września 1888 roku, co do którego powstały spekulacje, jakoby był dziełem żądnego sensacji dziennikarza). Kuba Rozpruwacz tak mocno działał na wyobraźnię społeczeństwa, że stał się po latach najprawdziwszym popkulturowym symbolem, powstały setki książek i analiz na temat jego prawdziwej tożsamości i motywów działania. Jedne absurdalne (mordercą miał być na przykład autor „Alicji w krainie czarów”, Lewis Caroll), inne całkiem prawdopodobne. Na szczególną uwagę zasługuje książka „Jack the Ripper: The Final Solution” z 1976 roku, autorstwa angielskiego dziennikarza Stephena Knighta.

Rewelacje Knighta były inspiracją Alana Moore’a. Autor „Strażników”, „Miraclemana” i „V jak Vendetta” napisał scenariusz powieści graficznej, która już z założenia nie miała być kryminałem. Moore nie czeka z odpowiedzią na pytanie „kto zabił?” do samego końca, on mówi to już na samym początku – podobnie jak Knight. Dlatego też my również zdradzimy to za chwilę. Kto chce poznać odpowiedź podczas czytania komiksu, powinien przerwać lekturę artykułu teraz. Co zatem napisał Knight?

Ciąg dalszy na:
http://plejbekpisze.blogspot.com/2018/11/prosto-z-pieka.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.

Opinie czytelników


O książce:
Zwodnicze piękno

Stefana Chwina czytelnikom przedstawiać nie trzeba. Każdy, kto ceni polską współczesną, wymagającą literaturę, doskonale zna jego nazwisko i przynajm...

zgłoś błąd zgłoś błąd