Moje bieguny. Dzienniki z wyprawy 1990-1998

Wydawnictwo: Fundacja Marka Kamińskiego
7,16 (158 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
9
9
11
8
39
7
58
6
29
5
6
4
3
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788391100974
liczba stron
448
słowa kluczowe
góry wyprawy Kamiński
język
polski

Książka była uhonorowana Nagrodą Artusa w kategorii "Najlepsza Książka Roku 1998" oraz Nagrodą "Bursztynowego Motyla" w konkursie im. Arkadego Fiedlera na najlepszą polską książkę o tematyce podróżniczej i krajoznawczej

 

Brak materiałów.
książek: 20
audiobookmania | 2016-03-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 marca 2016

Moje bieguny… czyli bieguny pana Marka Kamińskiego.

Biegun północny i biegun południowy zdobyty przez pana Marka jednego roku. Tysiące kilometrów na lodzie ciągnąc sanie z wyposażeniem. Czyli nuda.

Ocena: 8/10
czas trwania: 12:16min

Wydawało mi się, że zanudzę się na śmierć. No bo jak można ciekawie opisać wyprawę, w której się nic nie dzieje, prócz ciągnięcia sanek i przenikliwego mrozu przez ponad 70 dni. Ba. Ot jedna wyprawa. A co dopiero dwie takie wyprawy?

Na moje pohańbienie za zbyt pochopne wyrokowanie nie przyszło mi czekać zbyt długo. Już od początku głos tak charakterystyczny i rozpoznawalny wybrany do przeczytania tej książki nie zawodzi.
Mirosław Baka – tak może czytać jedynie aktor Gdańskiego teatru Wybrzeże. Trochę szkoda, że autor sam nie czyta, ale cóż. Nie można mieć wszystkiego.

Czemu się, koniec końców, nie nudziłem? Bo śnieg, lód, szczeliny, wiatr i mróz to nie jedyne przeciwności losu, które człowiek spotyka na Antarktydzie i w Arktyce. Samotność, pytania o sens życia, o zasadność wypraw takich jak te. Pytania o ludzką naturę i plany na przyszłość. Wspomnienia. Te i wiele innych natręctw kołatających się po labiryncie myśli uprzykrzało bądź na zmianę ułatwiało zmagania ze słabościami ciała.
Dobra muzyka w walkmanie (przypominam że to rok 1995 – mp4 jeszcze nie było, a CD-playery jeszcze nie rozpowszechnione) wieczorową porą i codzienne zajadanie się czekoladami.

Poznałem wiele fascynujących obliczy tego podróżnika. Np: Marek Kamiński, jako filozof czytający w trakcie swych podróży „Przekroczyć próg nadziei” Jan Pawła II czy „Władcę pierścieni” J.R.R. Tolkiena.

O matko, to audiobook nie tylko o torosach, zaspach, szczelinach w ciągu 770ciu km w 72dni lub przez 1400 km w 53 dni.

To audioksiążka o dojrzewaniu i pokonywaniu siebie. Fajna audioksiążka. Może zabrakło mi szczegółów technicznych takich ogromnych przedsięwzięć. Pan Marek skupia się tylko na motywie „drogi” jako celu samym w sobie. Sam cel nie jest najważniejszy. Słuchając relacji z kulminacyjnych kilometrów podróżnik buduje napięcie by po chwili, już po osiągnięciu celu, tak zwyczajnie przejść nad tym wydarzeniem do porządku dziennego, do dalszego planowania i innych podróży.

Ot cel osiągnięty. "Panie prezesie, melduję wykonanie zadania"... i tyle. Lecimy dalej.

Owszem, ma świadomość wagi wydarzenia, ale nie skupia się na tym. Widać tu pokorę i charakter człowieka. A raczej olbrzyma osobowościowego. Wiele osób dokonawszy 1/10 tego co Marek Kamiński po wielokroć bardziej szczyci się i buduje marketing osobowościowy wokół siebie. Pan Marek Kamiński dla mnie to gigant od którego chciałbym się uczyć jak żyć. Serio. A to, że dziesiątki wypraw i podróży na całym świecie, to że setki nagród i rekordów (sprawdź jakie) …to pikuś. Liczy się to, że on nadal jest mężczyzną, mężem, ojcem…. człowiekiem.

Ten audiobook zostanie mi w głowie na wiele lat.

Polecam,

audiobookowy mol.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Podpalacz

Pierwsze koty za płoty. I mogę powiedzieć, że bardzo udane. Po zakończeniu trylogii o prokuratorze Szackim autorstwa Miłoszewskiego szukałem jakiegoś...

zgłoś błąd zgłoś błąd