Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miłosierna siekiera

Tłumaczenie: Michał Ronikier
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,06 (64 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
4
7
21
6
16
5
9
4
7
3
4
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Gentle Axe
data wydania
ISBN
978-83-08-04065-2
liczba stron
384
język
polski

Opisane w książce wypadki wydarzyły się mniej więcej w półtora roku po słynnej sprawie studenta Raskolnikowa, bohatera "Zbrodni i kary" Fiodora Dostojewskiego, w której ważną rolę odegrał sędzia śledczy, Porfiry Pietrowicz. Stara rajfurka Zoja, zbierając w parku drewno na opał, znajduje dwa trupy. Jeden z nich dynda na sosnowej gałęzi, a za pasem ma zatkniętą zakrwawioną siekierę. Drugi kuli...

Opisane w książce wypadki wydarzyły się mniej więcej w półtora roku po słynnej sprawie studenta Raskolnikowa, bohatera "Zbrodni i kary" Fiodora Dostojewskiego, w której ważną rolę odegrał sędzia śledczy, Porfiry Pietrowicz.

Stara rajfurka Zoja, zbierając w parku drewno na opał, znajduje dwa trupy. Jeden z nich dynda na sosnowej gałęzi, a za pasem ma zatkniętą zakrwawioną siekierę. Drugi kuli się w skórzanej walizce, leżącej pod drzewem. Ten z kolei ma rozpłataną siekierą czaszkę i jest... karłem.

Dla petersburskiej policji sprawa jest ewidentna: olbrzym zabił karła i popełnił samobójstwo z powodu wyrzutów sumienia. Już zamierzano umorzyć sprawę, gdy dochodzenie przejął Porfiry Pietrowicz. Dociekliwy jak Sherlock Holmes, nieustępliwy jak porucznik Colombo, prowadzi zawiłe śledztwo, docierając do najbardziej zakazanych miejsc Petersburga. Domy publiczne z pornograficznymi atelier na zapleczu, schroniska biedoty, karczmy, ale też eleganckie salony i ekskluzywne wydawnictwa, a nawet cele klasztorne stanowią miejsce brawurowo prowadzonego dochodzenia.

„Rozwiązanie tajemnicy jest brutalnie szokujące, a zarazem wzruszające. "Miłosierna siekiera" to cenny aneks do jednego z największych dzieł literatury, a zarazem fascynująca powieść kryminalna”.
„The New York Press”


R.N. Morris urodził się w 1960 roku, w Manchesterze, a obecnie mieszka z żoną i z dziećmi w Londynie. Pierwsze opowiadania sprzedał, kiedy jeszcze studiował na uniwersytecie w Oxfordzie. Jedno z nich – "The Devil’s Drum" - zostało zaadaptowane na potrzeby przedstawienia operowego i wystawione w Londynie.

"Miłosierna siekiera" to jego debiut powieściowy.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2338
onika | 2015-11-07
Przeczytana: listopad 2015

Trzy razy czytałam na głos tytuł tej powieści, nim uwierzyłam, że oczy nie płatają mi figla. No a wtedy już musiałam, po prostu musiałam, wypożyczyć tę książkę. Trzeba przyznać, że tłumacz nieźle wybrnął z problemu - oryginalny tytuł tego dzieła to „A Gentle Axe”…Możliwości było wiele ;)

Wydawca rekomenduje powieść R.N. Morris’a jako utwór „dla miłośników Zbrodni i kary i Klubu Dantego”. Czymże ta rekomendacja jest podyktowana? Otóż akcja kryminału rozgrywa się w Petersburgu, około 2 lata po aresztowaniu Raskolnikowa, głównym bohaterem jest Porfiry Pietrowicz i w trakcie śledztwa nad tajemniczymi śmierciami przewijają się tłumaczenia dzieł filozoficznych do spółki z plugawymi powieściami pornograficznymi.

Mogę zrozumieć, że „Zbrodnia i kara” mogła wywrzeć na autorze „Miłosiernej siekiery” ogromne wrażenie, ale mam wątpliwości, czy do końca pojął on wymowę dzieła Dostojewskiego. Muszę jednak przyznać, że Morris wykonał ogromną pracę, jeśli chodzi o poznanie topografii dziewiętnastowiecznego Petersburga i w sugestywny sposób wysłał czytelnika wraz z bohaterami na wędrówkę przez ulice tego miasta, choć przechadzki Newskim Prospektem należą tu do rzadkości.

Gdybym poważnie potraktowała „Miłosierną siekierę” jako „uzupełnienie” czy „kontynuację” „Zbrodni i kary”, byłabym zdruzgotana powierzchownością tego utworu. Głębia psychologiczna bohaterów Morris'a jest poziomu kałuży. Widać, że pisarz bardzo się starał naśladować Dostojewskiego, ale kalka, której użył, była słabiutka. Na całe szczęście, rozbawiona tytułem książki, patrzyłam na jej treść w oderwaniu od tych górnolotnych aspiracji, dzięki czemu mogę z ręką na sercu powiedzieć, że przeczytałam całkiem przyjemny kryminał, w którym trup ściele się gęsto, wątki są ze sobą splątane jak w węźle gordyjskim, detektyw nie jest wszechwiedzący, za to dużo w nim zrozumienia dla ludzkiej natury, a zakończenie jest dość zaskakujące i podszyte melancholią. Trochę co prawda za dużo w powieści dialogów, z których absolutnie nic nie wynika poza powiększeniem objętości powieści, ale generalnie „Miłosierną siekierę” dobrze się czyta i szczerze polecam ją na leniwe wieczory, gdy człowiekowi nie chce się męczyć głowy ambitniejszymi utworami. Przy czym naprawdę należy przymknąć oczy na „zachęczacze” wydawnictwa.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziedziczka smoka. Tom 1. Testament Thubana.

Książkę znalazłam w bibliotece na półce "fantasy", a nie "literatura dziecięca", nadmieniam tytułem wstępu, żeby ktoś mi nie zarzu...

zgłoś błąd zgłoś błąd