Dziennik

Tłumaczenie: Alicja Oczko
Wydawnictwo: Znak
7,2 (1473 ocen i 118 opinii) Zobacz oceny
10
99
9
199
8
280
7
481
6
238
5
122
4
23
3
27
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Het Achterhuis
data wydania
ISBN
8324002634
liczba stron
314
język
polski

W 1998 roku dokonano wręcz sensacyjnego odkrycia. Światło dzienne ujrzały niepublikowane dotąd strony dziennika. Fundacja Anny Frank w Bazylei wyraziła zgodę na ich zamieszczenie. Wydanie, które obecnie oddajemy do rąk czytelników, zawiera pięć brakujących stron dziennika Anny Frank. Trzynastoletnia żydowska dziewczynka, ukrywająca się z rodzicami i znajomymi w czasie drugiej wojny światowej w...

W 1998 roku dokonano wręcz sensacyjnego odkrycia. Światło dzienne ujrzały niepublikowane dotąd strony dziennika. Fundacja Anny Frank w Bazylei wyraziła zgodę na ich zamieszczenie. Wydanie, które obecnie oddajemy do rąk czytelników, zawiera pięć brakujących stron dziennika Anny Frank. Trzynastoletnia żydowska dziewczynka, ukrywająca się z rodzicami i znajomymi w czasie drugiej wojny światowej w centrum Amsterdamu, prowadziła osobliwy dziennik. Zapiski w formie listów do nieistniejącej przyjaciółki Kitty dają obraz ponad dwóch lat życia w zamknięciu, pełnego konfliktów międzyludzkich i strachu przed wykryciem. Ostatni zapisek powstał 1 sierpnia 1944 roku na trzy dni przed aresztowaniem i przewiezieniem do obozu koncentracyjnego wszystkich mieszkańców kryjówki. Ta poruszająca, najczęściej tłumaczona na obce języki holenderska książka należy do najpoczytniejszych lektur, przemawiających również do młodych czytelników.

 

źródło opisu: okładka

źródło okładki: zdjęcie własne

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2710
onika | 2015-08-11
Przeczytana: sierpień 2015

„Dziennik” Anne Frank to jedna z tych książek, których ocenić nie umiem i nie chcę. Bo jakie kryterium mam zastosować, by ocenić zapis przeżyć z dwóch lat spędzonych w ukryciu, gdy strach człowieka nigdy nie opuszcza, czasami tylko waruje gdzieś w tyle głowy i pozwala cieszyć się tym, co jest?

Niezwykłym dzieckiem była autorka tych zapisków. Przyznam, że nie poczułam do niej sympatii. Owszem, ma moje współczucie i wolałabym, by zamiast „Dzienników” pojawiła się, tak jak Anne planowała, powieść pod tytułem „Oficyna”. Ale obok podziwu dla żywej inteligencji dziewczyny, jej szczerości, bezkompromisowości i głębokiej analizy sytuacji w jakiej się znalazła, bardzo często nawiedzała mnie myśl, że chętnie bym gówniarę przełożyła sobie przez kolano i wlepiła trzy szybkie. I dochodzę do wniosku, że takie moje odczucie świadczy o sile tej książki – to nie jest litania żalów „o my biedni, nieszczęśliwi”, to manifestacja sił życiowych, których nawet śmiertelne niebezpieczeństwo nie jest w stanie zdusić i studium ludzkich charakterów, które w tyglu zagrożenie wcale nie chcą się uszlachetnić.

Podziwiam przezorność rodziców Anne – nie czekali z założonymi rękoma na rozwój sytuacji, nie mówili „jakoś to będzie”, tylko krok po kroku szykowali kryjówkę, by zadbać o bezpieczeństwo rodziny. Co prawda, nie przemyśleli dokładnie doboru współmieszkańców Oficyny, ale w końcu nikt nie jest w stanie przewidzieć, jak ktoś będzie się zachowywał w tak ekstremalnych warunkach.

Moje skojarzenie z ukrywaniem Żydów były bardziej drastyczne niż warunki, jakie zapewniała ukrywającym się Oficyna. Ogromne wrażanie zrobił na mnie ten pęd do nauki, wytrwałość w przerabianiu szkolnego materiału. Zapiski Anne obfitują w niezwykłe, czasami kontrowersyjne fragmenty. Dziewczynka jest bardzo skupiona na sobie i na swoich rozterkach, ale nie tępi to jej zmysłu obserwacji . Dzięki czemu czytelnik dostaje prawdziwy portret skomplikowanych i burzliwych układów osób skazanych na siebie. Jest to również studium dojrzewania ze wszystkimi perturbacjami nastoletnich głów.

Czytając rozważania Anne nad rolą kobiety w społeczeństwie, jej komentarze dotyczące polityki i działań wojennych, jej analizę własnej osoby, poczułam ukucie żalu – na jaką niezwykłą kobietę wyrosłaby ta rozgadana dziewczynka, której nie umykały żadne niuanse, i która równie bezwzględnie, co innych, potrafiła ocenić samą siebie. I szkoda, że nie ocalały zapiski innych mieszkańców Oficyny (Margot, siostra Anne też prowadziła dziennik). Ale najbardziej tych ludzi żal…4 sierpnia 1944 – że szczęście nie mogło im sprzyjać jeszcze przez te 9 miesięcy…

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.

Opinie czytelników


O książce:
Confess

„Confess” to coś więcej niż historia romansu z przystojnym i wrażliwym malarzem, której jedynym celem byłoby spąsowienie czytelniczych policzków. Owsz...

zgłoś błąd zgłoś błąd