Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zegarmistrz

Tłumaczenie: Łukasz Praski
Cykl: Lincoln Rhyme (tom 7)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,59 (793 ocen i 49 opinii) Zobacz oceny
10
70
9
127
8
205
7
258
6
92
5
24
4
10
3
5
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Cold Moon
data wydania
ISBN
837469422X
liczba stron
390
język
polski

Zimny Księżyc stoi w pełni, w jego blasku ziemi trup. Czas wędrówki się dopełnił, drogi kres wyznacza grób. Tak brzmi wiadomość od mordercy, który w grudniową noc zabija dwie osoby, pozostawiając na miejscach zbrodni wiersz i tajemnicze zegary, odmierzające głośnym tykaniem ostatnie chwile życia ofiar. Nowojorska policja, przekonana, że ma do czynienia z psychopatą, zwraca się o pomoc do...

Zimny Księżyc stoi w pełni,
w jego blasku ziemi trup.
Czas wędrówki się dopełnił,
drogi kres wyznacza grób.
Tak brzmi wiadomość od mordercy, który w grudniową noc zabija dwie osoby, pozostawiając na miejscach zbrodni wiersz i tajemnicze zegary, odmierzające głośnym tykaniem ostatnie chwile życia ofiar. Nowojorska policja, przekonana, że ma do czynienia z psychopatą, zwraca się o pomoc do Lincolna Rhyme’a i jego partnerki Amelii Sachs, prowadzącej właśnie swoje pierwsze samodzielne śledztwo. Liczy się czas, ponieważ przestępca planuje kolejne morderstwa, przygotowując je z zegarmistrzowską precyzją. Do zespołu kryminalistyka nieoczekiwanie dołącza agentka z Kalifornii specjalizująca się w wykrywaniu kłamstwa i technikach przesłuchań, której umiejętności okażą się niezwykle przydatne w pościgu za mordercą. Tymczasem Sachs, prowadząc równoległe dochodzenie w innej sprawie, odkrywa fakty z przeszłości, które mogą zachwiać jej wiarą w sens służby w policji i postawić pod znakiem zapytania dalszą współpracę z Rhyme’em.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3012
Meowth | 2016-01-25
Przeczytana: 25 stycznia 2016

Tę książkę Deavera uważam za jedną z lepszych w swoim gatunku. Autor obmyślił tu naprawdę wciągającą fabułę, zawiłą i misterną intrygę, w której pełno zaskoczeń i nieoczekiwanych zwrotów. Gdy po lekturze mniej więcej 3/4 książki wydaje się nam, że już wszystko wiemy i rozumiemy, następuje nieoczekiwany twist i pewność czytelnika zostaje rozbita w proch. Dlatego uprzedzam Was: jeśli czytacie "Zegarmistrza" przed snem, a musicie wstać wcześnie rano do pracy, koniecznie przerwijcie lekturę przed rozdziałem 28, bo jego zakończenie przynosi taką niespodziankę, że potem nie oderwiecie się od książki zbyt szybko. :)

Duże wrażenie zrobił na mnie sposób, w jaki Deaver opisuje pracę policji i dochodzenie w sprawie seryjnego zabójcy, prowadzone przez kryminalistyka Lincolna Rhyme'a i detektyw Amelię Sachs. Tu nie ma żadnego deus ex machina, żadnego dowodu nieoczekiwanie spadającego z nieba czy tropu wyciągniętego z kapelusza magika. Ich praca polega na starannym, drobiazgowym przeczesywaniu miejsc zbrodni, skrupulatnym, często żmudnym badaniu najmniejszych nawet śladów, analizowaniu w nieskończoność znanych faktów i próbie skojarzenia odległych poszlak i wskazówek. Choć pozornie spowalnia to akcję utworu, jest jednak bardzo ciekawe - imponuje fachowe podejście autora do tego tematu, widać, że ma on wielką wiedzę, a nie pisze tylko na zasadzie "jak mały Jaś wyobraża sobie pracę policji".

Bardzo zainteresowało mnie też wprowadzenie postaci agentki - specjalistki kinezyki, mistrzyni odczytywania wszelkich przekazów niewerbalnych (mimiki, gestykulacji itp.). Chętnie spotkałabym się z nią też w innych powieściach Deavera, by znów podziwiać, jak dzięki wiedzy o rozmówcy, czerpanej z obserwacji jego zachowań, potrafi z każdego przesłuchiwanego wyciągnąć prawdę.

Zresztą w ogóle bohaterowie - zarówno stojący po stronie prawa, jak i łamiący je - to też mocna strona tego kryminału. Są prawdziwi, wielowymiarowi, myślą, czują, działają jak ludzie, nie jak marionetki w rękach autora.

Całość skomponowana z wielką precyzją. Doprawdy - zegarmistrzowska robota!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Autoportret z samowarem

Nie ukrywam ,że do przeczytania tej ksiązki zachęciła mnie piękna retro okładka. W trakcie czytania miałam mieszane uczucia ,bo momentami czułam się j...

zgłoś błąd zgłoś błąd