Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Morderstwo na plebanii

Tłumaczenie: Wacława Komarnicka
Cykl: Panna Marple (tom 1)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
6,94 (1433 ocen i 77 opinii) Zobacz oceny
10
71
9
101
8
209
7
551
6
342
5
125
4
20
3
12
2
1
1
1
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Murder at the vicarage
data wydania
ISBN
8373843191
liczba stron
224
język
polski

Inne wydania

Kiedy proboszcz St Mary Meade znalazł w swym gabinecie zwłoki pułkownika Protheroe, w miasteczku zawrzało od plotek. Kiedy zaś aż dwie osoby przyznały się jednocześnie do zastrzelenia pułkownika, prowadząca śledztwo policja zupełnie już nie wiedziała, co myśleć. Nawet panna Marple, miejscowy detektyw w spódnicy, miała aż siedmioro podejrzanych. Przedstawiła jednak w końcu właściwe rozwiązanie...

Kiedy proboszcz St Mary Meade znalazł w swym gabinecie zwłoki pułkownika Protheroe, w miasteczku zawrzało od plotek. Kiedy zaś aż dwie osoby przyznały się jednocześnie do zastrzelenia pułkownika, prowadząca śledztwo policja zupełnie już nie wiedziała, co myśleć. Nawet panna Marple, miejscowy detektyw w spódnicy, miała aż siedmioro podejrzanych. Przedstawiła jednak w końcu właściwe rozwiązanie zagadki, wprawiając w zdumienie pastora i naczelnika policji oraz ratując życie pewnemu nieszczęśliwemu młodzieńcowi, którego tajemnicę również rozgryzła. Przed panną Marple bowiem, jak uznali pastorostwo, nic się nie ukryje. Ale w gruncie rzeczy jest przemiła...

 

pokaż więcej

książek: 3037
ejotek | 2012-07-23
Na półkach: 2012 (przeczytane)
Przeczytana: 23 lipca 2012

Warsztat pisarski fantastycznej pisarki - Agathy Christie - miałam okazję poznać już wiele lat temu, ale nie sposób w krótkim czasie przeczytać wszystkich jej dzieł. Dlatego co jakiś czas sięgam po kolejną jej książkę. Tym razem wybór padł na taką, której tytuł zaczyna się od słowa morderstwo.
Pierwsze wydanie książki „Morderstwo na plebanii” miało miejsce w październiku 1930 roku. Jest to pierwsze dzieło mistrzyni kryminału, w której zagadkę rozwiązuje panna Jane Marple. Czytelnik przyzwyczajony do osoby Herkulesa Poirot czuje być może niewielkie rozczarowanie, jednak sposób myślenia i działania panny Marple szybko podbija serca.
„Morderstwo na plebanii” bardzo przypomina mi seriale telewizyjne „Detektyw w sutannie”, „Don Matteo” czy „Ojciec Mateusz”. Jest to zapewne spowodowane faktem, iż zwłoki pułkownika Protheroe zostają znalezione na plebanii i siłą rzeczy ksiądz proboszcz jest w samym środku śledztwa. Dodatkowo to on – Leonard Clement – jest narratorem historii.
Małe miasteczko St Mary Meade, w którym dotąd nic ciekawego się nie działo, jedyną rozrywką była obserwacja innych mieszkańców czy pielęgnowanie ogródka, doznaje nagle wstrząsu. Okazuje się bowiem, że przez nikogo nie lubiany pułkownik zostaje nagle zastrzelony w gabinecie księdza proboszcza. Do zbrodni przyznają się dwie osoby, które szybko zostają oczyszczone z podejrzeń. Ciesząca się niepochlebną opinią plotkary panna Marple podejrzewa, że aż siedem osób mogło dokonać tego zabójstwa. W toku śledztwa, na jaw wychodzą inne tajemnice tego, jakże dotąd spokojnego, miasteczka.
Sporą rolę w całej sprawie odgrywają listy pisane przez parafian do proboszcza Clementa, w większości są to prośby o spotkanie z duszpasterzem. Podczas tych wizyt ksiądz uzyskuje różne informacje, które pozornie nie są związane ze śledztwem. Zdarzają się też listy anonimowe oraz dziwne połączenia telefoniczne.
Podsumowując, chciałabym zachęcić wszystkich, którzy choć trochę lubią literaturę, aby sięgnęli po tą książkę. Zakończenie zaskakuje a już w momencie znalezienia osoby, której potrzebny jest lekarz czytelnik ma ciarki na plecach. Natomiast z chwilą wyjaśnień panny Jane Marple jakim to tokiem myślenia doszła do tego kto zabił – no czapki z głów Pani Agatho.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bractwo Pierścienia

To moja bodajże czwarta lektura I tomu Władcy Pierścieni i po raz kolejny łapię się na tym, że przez pierwsze pół książki jestem bardzo rozczarowany....

zgłoś błąd zgłoś błąd