Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Olimp tom 2

Tłumaczenie: Wojciech Szypuła
Cykl: Ilion/Olimp (tom 2) | Seria: Mistrzowie SF i Fantasy
Wydawnictwo: Amber
7,41 (343 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
27
9
53
8
73
7
108
6
58
5
14
4
8
3
2
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Olympos
data wydania
ISBN
8324124438
liczba stron
400
język
polski

Inne wydania

Setebos rośnie w siłę, karmiąc się ludzkim bólem i strachem. za pomocą kalibanów chce opanować ziemię. Morawce muszą powstrzymać katastrofę. Jeśli nie usuną Setebosa, ziemię czeka zagłada...

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (856)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 252
cavaliero | 2016-01-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 stycznia 2016

Prawie przez cały drugi tom byłem zaskoczony, tymże mi się podoba, akcja momentami zapierała dech w piersiach. Simmons stworzył powieść przedziwną, wykazał się nietuzinkową pomysłowością. Niestety popełnił wiele uproszczeń i niedomówień w kwestiach naukowych. Wiele hipotez kwantowo-wormholowo-teleportacyjnych jest opisanych na zasadzie dużego przymykania oczu przez czytelnika. Jest to książka przygodowa w klimacie sf-fantasy i jeśli ktoś oczekuje rozrywki pobudzającej do myślenia, to będzie usatysfakcjonowany. Zawiodła mnie końcówka, gdyż:
1. Nie wiem co się stało z setebosem, miał być taki przerażający, (morawce go ubiły?) unicestwiacz rasy ludzkiej, a tu na koniec... nagle nic o nim nie ma ?? Panie Simmons zapomniałeś ?
2. Kaliban dał dyla i tyle, mitologia grecka alias postludzie - nie wiadomo co z tego wynika ( motyw hefajstosa, trochę na siłę) , cisza? była czy nie była?, Noman i Kirke zniknęli i pomogli czy nie pomogli, nie wiadomo?
3. Sielanka na koniec, dzieci jeżdżące na...

książek: 252
cavaliero | 2015-12-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 grudnia 2015

Olimp to dobra kontynuacja Ilionu, całkiem klimatyczna, choć znów 1 część książki rozpala zmysły a 2 część gasi je. Jest przygodowo, ciekawie, wariacja na temat wojny trojańskiej, bogów greckich robi się już o tyle szalona co i niedorzeczna. Jest wrażenie chaosu w tym temacie, choć bardzo frapującego chaosu. Ten motyw bardziej mi się podoba niż akcja na futurystycznej Ziemii, tu mamy niezłe bitewniaki, ale o dziwo zwykle to ludzie dają jakoś radę z wyspecjalizowanymi w zabijaniu wojniksami (zmruż oczy), choć czeka jeszcze na nich Setebos i krwiożerczy kaliban, więc perspektywy kiepskie.
Są jeszcze interesujące morawce, czasami zalatuje dramatem Shekspirowskim, nie no Simmons ma wyobraźnię, pierwszy raz taki mix spotykam w książce, no i nie popłynął autor , zapanował nad tym. Czytałem lepsze sf, również tego autora. Stwierdzam jednak, że z dreszczykiem czekam na ostatni akrod = tom 2.

książek: 1841
Shahrivar | 2015-07-31
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 30 lipca 2015

UWAGA - spoilery.

Przekombinowana mieszanka interesujących fajerwerków i niezbyt wyrafinowanych chwytów fabularnych. Efekt? Nic specjalnego.
Eiffelbahn (świetny pomysł na podróżowanie!), Kaliban i grobowiec Hoh Tepa któregoś tam :P z ogromną biblioteką na dachu świata nie wystarczą, aby wynagrodzić resztę elementów.

Simmons chciał dobrze, ale przeholował z szybkością zmian akcji, przysłowiowymi i dosłownymi dei ex machina oraz technicznymi formułami, które nawet teraz wydają się mało prawdopodobne i przesadzone.
Podobne zjawisko wystąpiło w "Endymionie", jednak nie na aż taką skalę i tam całkowite odwrócenie roli poszczególnych wątków kluczowych dla fabuły spotkało się akurat z moim aplauzem.

Tu dziura w branie, tam manipulacje na poziomie kwantowym, tu Zeus, tam znikąd Demogorgon, tu ludzie jako wiązka tachionów (wtf?) i tam ...Mojra czy tam Moneta (Panie Simmons, powtarza się Pan! Moneta była tylko jedna, a jej prawdziwe imię brzmiało inaczej :P), którą trzeba było obudzić...

książek: 275
Skoorses | 2016-12-22
Na półkach: Przeczytane

Simmons musiał się świetnie bawić, gdy wyobraził sobie bogów, herosów i inne mitologiczne (i nie tylko) stwory, po czym tchnął w nie życie prostym, acz skutecznym sposobem - wyrzucając akcję daleko w przyszłość, gdzie panuje słynne stwierdzenie "Dostatecznie zaawansowana technologia nie różni się od magii". Na marginesie, w podobnym stylu powstała jedna z najwybitniejszych gier wszech-czasów, czyli Heroes 3, z czego nadal wielu nie zdaje sobie sprawy.
Próżno szukać tutaj sensownych, naukowych wyjaśnień, bo te którymi autor nas raczy opierają się zwyczajnie na beztroskim żonglowaniu słowami i fizycznymi terminami, co można zaakceptować albo nie. Dla mnie ważniejsze jest zaspokojenie mojego wewnętrznego dziecka w naprawdę wysokim stopniu tą czystą, radosną fantastyką, co nie oznacza, że literacko jest topornie. Simmons radzi sobie zarówno z opisami, suspensem, jak i kreowaniem postaci. Niezależnie od tego, czy mówimy o ludzkich i obdarzonych podobnymi umysłami robotach, czy stworach...

książek: 332
astaldohil | 2013-03-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 marca 2013

Powiem szczerze, że po skończeniu, sztucznie podzielonego na dwa woluminy, pierwszej części drugiego tomu "Ilionu" zacząłem odczuwać już pewne znużenie. W zasadzie, pojawiło się ono już, mniej więcej w połowie lektury tej części - powodem tego jest, że autor coraz mniej zręcznie ucieka od odpowiedzi, sztucznie, w stylu twórców telewizyjnych, serialowych tasiemców, unikając definitywnych rozwiązań większości wątków, tudzież od udzielenia odpowiedzi na pytania, które nurtowały mnie od zakończenia lektury tomu poprzedniego. Zwroty akcji, o ile nie można im zarzucić pewnej nieprzewidywalności, to jednak działają zbyt często na zasadzie - że pozwolę sobie użyć cytatu z Zygmunta Staszczyka - "raz ja uciekam im, raz oni gonią mnie". Z większości fabularnych wolt niewiele wynika, bowiem prędzej czy później akcja zamiera w status quo, znanym z pierwszego tomu. Owszem, dostajemy kilka dość subtelnych wskazówek, ale, szczerze, są to zaledwie skrawki wiadomości, dające nam niewiele więcej...

książek: 332
astaldohil | 2013-04-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 kwietnia 2013

Dan Simmons jednak nie zawodzi. Siłą wieńczącego "Ilion" tomu, w głównej mierze jest to, że niemal każdy wątek kończy się w sposób kompletnie nieprzewidywalny (wiadomo, gdy w grę wchodzą kwanty, wszystko może się zdarzyć). Autor widać świetnie się bawi, robiąc czytelnikowi na przekór, i ja nie mam nic przeciwko temu. Ostatnimi czasy cieszy mnie literatura, która nie biegnie z nurtem pratchettowskiego imperatywu narracyjnego, po prostu.

Jakkolwiek wciąż mógłbym zarzucić Simmonsowi to, że narracja tutaj prowadzona jest w sposób nadzwyczaj chaotyczny i pozbawiony rytmu, oraz to, iż pewne zmierzające ku epickiemu końcu wątki, niejako "rozchodzą się po kościach". Podobnie z odpowiedziami, które dostajemy - nie zawsze są one satysfakcjonujące, mimo tego iż są logiczne i spójne z tym, czego świadkami byliśmy wcześniej.

Podsumowując - ambitne science-fiction, jednakowoż niepozbawione sporego czynnika rozrywkowego, z masą oszałamiających pomysłów, przy nie do końca perfekcyjnej...

książek: 1841
Shahrivar | 2015-07-25
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 25 lipca 2015

Parę wątków może jest ciekawych (Kaliban, Savi, mentalność ludzi ze "współczesnej" Ziemi - całkowita nieumiejętność czytania przy zaawansowanej technologii i nieznajomość idei sztuki - odwzorowania natury głównie ze względu na przeżycia estetyczne), zaś reszta...

Przede wszystkim za dużo Prousta i Szekspira. Cenię tego ostatniego, ale ileż można?! Choć to zastrzeżenie tyczy się bardziej "Ilionu" - ilekroć Manhmut i Orphu zaczynali swoje tyrady, upstrzone mnóstwem cytatów, miałam ochotę cisnąć lekturę w kąt. Kończyło się na bezczelnym przewijaniu stron.

Jeszcze ten pseudonaukowy, futurystyczny, s-f bełkot z zakresu mechaniki kwantowej, nanotechnologii i wormhole'i nie wzbudza mojego zaufania. Pojawiał się już wprawdzie w "Hyperionie" i "Endymionie", jednak w bardziej znośnej postaci. Chyba.

Nadto Simmons ma słabość do starożytnych Greków - już "Hyperion" i "Endymion" to ewidentne nawiązania do ichniej mitologii, a tu dostaliśmy jeszcze wojnę trojańską oraz bogów olimpijskich....

książek: 133
CorvusCorax | 2016-12-21
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 18 września 2016

Przyznaję, że po przeczytaniu ostatniego tomu tej dylogii jestem trochę rozczarowany. Zwłaszcza jej zakończeniem, ponieważ wiele ciekawych i niesztampowych wizji z kręgu futurystki oraz rozwiązań fabularnych zostało sprowadzonych do wtórnego, a nawet powiedziałbym trywialnego finału. Finału, który nie pozwala odrzucić od siebie nachalnych skojarzeń z zakończeniem poprzednich monumentalnych pozycji fantastyczno-naukowych pióra Simmonsa. Podobnie ma się z samą formułą, gdzie prowadzona na wzór „Hyperiona” czy „Endymiona” sprawna i spójna narracja potrafi skutecznie okiełznać wiele dynamicznych i żywiołowych wątków sukcesywnie zazębiających oraz przenikających się wzajemnie. Jednak wbrew temu wszystkiemu, wczytując się głębiej, znajdziemy szkic lekko choć wyraziście zarysowanych treści dających ferment dla wielowymiarowej, szerokiej i zróżnicowanej interpretacji. Wszystko tutaj przecież ostatecznie rozchodzi się o ludzki umysł, wyobraźnię i ich potencjał twórczy, czego ten cykl,...

książek: 133
CorvusCorax | 2016-12-21
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 01 września 2016

Pierwszy tom drugiej odsłony tej dylogii, który dla mnie jest zwyczajnie drugim tomem w trylogii, kontynuuje oraz rozwija znaną z „Ilionu” fabułę nie ingerując przy tym zasadniczo w samą treść historii. Simmons nadal tasuje i rozdaje wątki tej powieści niczym sprawny krupier z Las Vegas nie schodząc poniżej chwytliwego emocjonalnie poziomu, który nie pozwala na znużenie odbiorcy. Natomiast wszystkie idee, zagadnienia oraz pytania zainicjowane w pierwszym tomie są przedstawione czytelnie oraz dość logicznie kreując barwne i jednocześnie intensywne tło kiełkujące rozmaitymi przemyśleniami w umyśle czytelnika. Wszystko żwawo podąża ku pełnej ekspozycji w drugim finalnym dla cyklu tomie.

książek: 2275
actagaudi | 2014-01-24
Przeczytana: 24 stycznia 2014

Tylko Simmons może stworzyć dzieło tak zakręcone, wielopoziomowe, z taką ilością światów i bohaterów. Kolejny tom dzieła, w którym autor wymaga od czytelnika maksimum skupienia i uwagi. Polecam, takiej prozy ze świeczką szukać.

zobacz kolejne z 846 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd