Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Gawędy o czasach i ludziach

7,88 (8 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
0
8
3
7
2
6
0
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375650174
liczba stron
392
kategoria
historyczna
język
polski

Wspomnienia księdza urodzonego na Litwie, kapelana w czasie drugiej wojny światowej. Wstęp Karoliny Lanckorońskiej. Walerian Meysztowicz (ur. 1893, zm. 1982) polski ksiądz i teolog katolicki.

 

Brak materiałów.
książek: 1315

Natchniony bajarz, Polak z Litwy i Litwin z Polski, do tego żołnierz z krwi i kości, który za wojnę z 20 roku został odznaczony Krzyżem Virtuti Militari. W 1924 roku zostaje wyświęcony na księdza i odtąd służy Kościołowi i Polsce bez reszty do końca życia. Do tego ziemianin, który opisuje historię Rzeczpospolitej Obojga Narodów poruszając najważniejsze kwestie dotyczące Ojczyzny.
To książka natchniona przez Boga, ale nie o Nim samym, w każdym opisie czuć zapach dworków szlacheckich, każdej deski, mebli gdańskich, zapach galopujących koni, polowań, gończych psów, ale i tradycyjnych świąt Bożego Narodzenia oraz wspaniałych postaci: Kościuszki, Mickiewicza, Chodkiewicza, Podbibięty, Radziwiłłów i innych.
Autor to także żołnierz Jerzego Dąmbrowskiego, dowódcy ostatniego pospolitego ruszenia Wielkiego Księstwa, słynnego Łupaszki z 13 pułku ułanów. Łupaszki, który podczas wymarszu z Wilna z armią rzezimieszków powiedział do nich słynne słowa:"Chłopcy - Ojczyzna - Bolszewicy - Job Twoju Mać" i później trzy ostatnie słowa powtórzył podczas procesu pokazowego sądzony i zamordowany przez Sowietów.
Czasy "Ziuka" ("Dziadka") i PPSu oraz Endecji walczących o niepodległość (PPS przez wywłaszczenie a obóz ND przez walkę o język i odrębność narodową wykorzystane później przez zaborców do szerzenia nacjonalizmów m.inn. wśród Litwinów i Rusinów), a także czasy ziemiaństwa - opcji pokojowej walczącej o niepodległość, wykorzystującej potencjał gospodarczy i ekonomiczny skupiany wokół Towarzystw Rolniczych i Banków Ziemskich będących w rękach polskich, odbudowujących swą siłę po powstaniu styczniowym i wykorzystujących liberalne rządy Mikołaja II.
Jest też o polskim nierządzie 20 - lecia międzywojennego i zamachu majowym oraz o rządzie Piłsudskiego złożonym z "żubrów" (bogatych ziemian) oraz wiernych pułkowników (często socjalistów z PPS-u).
Jest też o jednym Ministrze Sprawiedliwości w rządzie Piłsudskiego tj. o Aleksandrze Meysztowiczu, który próbując naprawy systemu, dał propozycję nieuczciwym sędziom dobrowolnego odejścia ze stanowisk, oczyszczając tym samym sądownictwo z szumowin> Ten sam minister oczyścił Litwę z bolszewickich szpiegów i gdy chciał zrobić to samo na Ukrainie, został odsunięty przez swych kolegów z rządu.
Jest też o tym, że należy znać swych sąsiadów, ale nie przez gniew czy nienawiść - tylko przez prawdę, która nie może relatywizować, bo wtedy uniemożliwia właściwe poznanie.
Jest też o demokracji, czyli o rządach większości nad mniejszością, pisarz zadaje pytanie co to właściwie znaczy ta demokracja? i kogo jest więcej na świecie: mądrych czy głupich?
Jest też o Honorze, w tych czasach złamanie słowa Honoru równoznaczne było z wypaleniem sobie w łeb - czy jeszcze ktoś jest w stanie to zrozumieć? Dziś trudno jest zrozumieć nawet postawę powstańców warszawskich, dla mnie tak oczywistą, stanowiącą podstawę ducha polskości - tj. wiara i umiłowanie wolności, ponadczasowe.
W tamtych czasach bycie Polakiem oznaczało wielką dumę, nawet w czasach zaborów wielu Rusinów marzyło o przynależności do tego ekskluzywnego grona. Większość Kawalerów Mieczowych z Inflant (Kurlandia, Prusy Wschodnie, Łotwa, Estonia) wybrało polskość od przynależności do Rzeszy (Plater), przysparzając Ojczyźnie wielu patriotów gorąco walczących pod znakiem dwóch Orlich Skrzydeł Piastowskich (husaria). Polaków cechuje ogromna tolerancja, która jest wykorzystywana przeciwko nim samym, to niestety pokutuje do dziś, bo jak mówi Biblia jest czas pokoju, ale i czas wojny. Wojnę z bolszewickim poganizmem w 20 roku wygraliśmy, ale czy dziś wygramy, wcale to nie jest takie pewne. Wtedy był Piłsudski, jeden z największych wodzów w historii Polski (jak Chrobry, Kazimierz Wielki, Sobieski czy Jan Kazimierz.) , który po zwycięstwie powiedział: "Nie wiem kto wygrał wojnę, ale wiem, kto byłby winny, gdyby była przegrana".
W owych czasach człowieka obojętnego dla spraw Rzeczypospolitej uważano za istotę niższego gatunku. Acheros - mówili o takim Grecy. Na zaściankach nazywano by go po prostu imieniem trzeciego syna Noego (Cham). Z książki przebija mimo wszystko optymizm, który najlepiej oddają słowa Zagłoby: "nie było jeszcze takiej opresji, z której by Rzeczpospolita Divinis auxilis nie wyszła incolumis". Ale także przestroga i apel wyrażone słowami Piotra Skargi: „winnymi tego złego, co się dzieje dzisiaj w Rzeczypospolitej jesteśmy my. Poprawcie się. To w pierwszej kolejności ci, którzy mają największe wpływy i możliwości decydowania o swoim państwie”, które idealnie pasują również do dzisiejszych czasów.
Ta książka jest również o księżach, o ich roli w kształtowaniu tradycji i wiary, o ich bohaterstwie i męczeństwie, wielu z nich kanonizowano, również o tym jak słabo wykształceni księża (za caratu mogli skończyć jedynie 4 klasy szkoły powszechnej oraz 2-3 lata seminarium), potrafili głęboką wiarą utrzymać katolicyzm na tych terenach, mało tego przeciągnąć kilkadziesiąt tysięcy ludzi na katolicyzm (co oczywiście nie spodobało się cerkwi i o dziwo Watykanowi, który był penetrowany przez bolszewików).
Znamienną rolę wychowawczą odegrał również Uniwersytet Stefana Batorego w Wilnie, z wieloma wspaniałymi profesorami mi.nn. Zdziechowskim (w książce "W obliczu końca" przewidział zmowę Hitlera i Stalina i okrucieństwa wojny), którzy przyczynili się do wychowania wspaniałego pokolenia, które później stawiło opór potędze stalinizmu i hitleryzmu, i które poniosło straszliwe straty, klęski, ale te krótkie życia są jasnością oświecającą jeszcze długo dzieje naszego narodu.
To także książka o lewicujących wiejskich nauczycielach i o próbach powstrzymania ich propagandy, a także o tym dlaczego Stanisław Mackiewicz używał pseudonimu Cat i dlaczego wrócił z emigracji Londyńskiej na usługi reżymu PRL-u?
To rzecz o antysemityzmie kleru, w odcieniu endecji.
To rozważania na temat cywilizacji. Nasza cywilizacja opiera się o trzy fundamenty: o Objawienie dane Żydom, o mądrość grecką i rzymskie prawo, z których to wyrósł ustrój ekonomii własnościowej. Jej zaprzeczeniem jest komunizm, podstawą którego jest ateizm, a z niego powstaje materializm, z materializmu despotyzm, dyktatura proletariatu, którego dopełnieniem jest ekonomia bezwłasnościowa - komunizm. Ten jest potrzebny do zrobienia z ludzi nędzarzy, z nędzarzy niewolników, a z niewolników głupców. I to jest istota. Efekt domina i bez mała zwierciadlane odbicie naszych czasów.
To rzecz o Henryku Dembińskim, przedwojennym polskim komuniście, który będąc osobą pobożną próbował ochrzcić komunizm, a Stalin odpowiedział mu represjami - mordując większość polskich przedwojennych komunistów, on sam wydany przez bolszewików Niemcom, zginął podczas ucieczki.
A także o Wiwulskim, wspaniałym polskim rzeźbiarzu, którego romantyczne i patriotyczne dzieła w duchu chrześcijaństwa zostały okrutnie zniszczone przez neopogan: Niemców i bolszewików.
O papieżu Piusie XII, który podczas II wojny tak niejednoznacznie wypowiadał się na temat niemieckich i bolszewickich agresorów, dziwiąc się chłodnym przyjęciem przez Polaków i zmarł w cierpieniach dławiony przez czkawkę.
A także o wspaniałym Wieniawie, ostatnim szwoleżerze, który po nominacji na ambasadora Kuby, złożonej przez Sikorskiego, rzucił się z balkonu.
O wspaniałym księdzu Zaleskim, który chrystianizował Indie, budując 20 kościołów (także pod wezwaniem Matki Boskiej Ostrobramskiej), spędzając w Indiach większość czasu misyjnego, nigdy nie powiedział że zna Indie (tak były magiczne), a problemu z nawracaniem doszukiwał się w różnicach cywilizacyjnych. W Indiach kultura ludzi, każe im wierzyć że Bóg jest tak wielki, iż nie jest w stanie zajmować się takimi marnymi istotami jak ludzie, dlatego światem rządzą duchy, głównie złe, a ratunkiem dla ludzi ma być stan "nirwany" osiągany przez minimalizowanie myślenia i odczuć.
Trzeba mieć świadomość, że ten opisywany świat tamtej Polski, został zatopiony niczym Atlantyda i że już nigdy nie powróci, lecz pamięć o nim powinna przetrwać dając świadectwo wiary i prawdy.
Pamiętajcie, Pan Bóg nierychliwy. Deus mirabilis, ale sprawiedliwy, a naszym hasłem powinno być jedno, jedno tylko słowo: TRWAĆ!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Milcząca dziewczyna

Wciągająca i ciekawa lektura. Dobry pomysł i nietuzinkowe oraz zaskakujące zakończenie. Pomimo różnych opinii osobiście serdecznie polecam.

zgłoś błąd zgłoś błąd