Jeszcze dzień życia

Wydawnictwo: Agora SA
7,55 (559 ocen i 33 opinie) Zobacz oceny
10
43
9
65
8
170
7
194
6
69
5
9
4
4
3
3
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375521184
liczba stron
110
kategoria
literatura faktu
język
polski

Reportaż ten jest zapisem wydarzeń wojny domowej w Angoli w ostatnich miesiącach przed uzyskaniem przez ten kraj niepodległości 11 listopada 1975 roku. Autor obserwuje i opisuje wydarzenia z wyludnionej i zagrożonej atakiem obcych interwentów stolicy – Luandy, a także bezpośrednio na froncie. Ryszard Kapuściński przebywając trzy miesiące w Luandzie miał okazję obserwować przebieg tamtejszej...

Reportaż ten jest zapisem wydarzeń wojny domowej w Angoli w ostatnich miesiącach przed uzyskaniem przez ten kraj niepodległości 11 listopada 1975 roku. Autor obserwuje i opisuje wydarzenia z wyludnionej i zagrożonej atakiem obcych interwentów stolicy – Luandy, a także bezpośrednio na froncie.

Ryszard Kapuściński przebywając trzy miesiące w Luandzie miał okazję obserwować przebieg tamtejszej wojny domowej. Posiadając natura lny dar do pozyskiwania sobie zaufania ludzi mógł nie tylko przedstawić to, co zobaczył jako naoczny świadek wydarzeń, lecz skorzystać także z informacji od innych. Wszystko to pozwoliło mu stworzyć ciekawą całość, co teraz ma możliwość ocenić czytelnik w niniejszej publikacji.

"Jeszcze dzień życia” jest książką bardzo osobistą. Nie o wojnie, nie o tych walczących stronach, tylko o zagubieniu, o niewiadomej, o niepewności, co się z tobą stanie. Były tam takie sytuacje, że człowiek właściwie wiedział, że nie będzie już żył. I każdego dnia mówiło się z ulgą: – O, jeszcze jeden dzień z życia mam za sobą, jeszcze jeden mnie czeka. Ale już nie więcej". Ryszard Kapuściński

 

źródło opisu: http://www.tolle.pl

źródło okładki: wlasne

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (59)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 52
Michał | 2019-06-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 czerwca 2019

"Ludzie tak znikają bez śladu, tak zupełnie i bezpowrotnie, najpierw ze świata, a potem z naszej pamięci."
W tych kilku słowach zawarty jest cały kunszt Ryszarda Kapuścińskiego, Moim zdaniem Ryszard Kapuściński to mistrz słowa. Dobiera je w sposób bardzo rozważny i zawsze pasujący do kontekstu. Choć sam podkreśla, że obrazu wojny nie da się przenieść na papier, bo aby móc o niej coś powiedzieć trzeba ją samemu przeżyć, to jednak dzięki jego przekazom obrazy wojny wydają się bardzo autentyczne i bliskie czytelnikowi.
Zaletą tej książki jest również to, że Ryszard Kapuściński opisuje przedstawione w niej historie widziane oczami miejscowej ludności. Dzięki temu wydarzenia te są tak mocno realistyczne.
Przyznaję, że to moja pierwsza styczność z twórczością Ryszarda Kapuścińskiego, ale po przeczytaniu "Jeszcze dzień życia" z pewnością sięgnę po kolejną pozycję jego autorstwa.

książek: 111
Maciek | 2019-05-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 maja 2019

Książka poświęcona Angoli, akcja dzieje się podczas dekolonizacji tego kraju w latach 70'. Angola to była portugalska kolonia, w dawnych czasach największy na świecie "eksporter" niewolników do Brazylii i na Kubę. Z dekolonizacji Angoli wywiązała się wojna domowa, w której interwencje podejmowały sąsiednie kraje (RPA).

Kapuściński występuje tu niemal jako reporter wojenny. Wizytuje front, spędza czas w oblężone stolicy. Opisuje przy tym sytuację polityczną, społeczną i ujawnia techniki pracy dziennikarskiej (szeroka korespondencja pomiędzy PAP a nim za pomocą teleksu zawierająca pozdrowienia, żargon dziennikarski itp).

Ogólna refleksja (jak z większości książek Kapuścińskiego) jest taka, że są na świecie kraje o których nie ma się pojęcia. Słyszy się o nim tylko jak się coś w nich dzieje - i nie są to zazwyczaj dobre wiadomości. Co do samej Angoli to nie wiedziałem, że ten kraj jest tak blisko z Brazylią i Kubą (była portugalska kolonia i kraj niewolników z Angoli). Kapuściński...

książek: 1039
Mario | 2019-05-14
Na półkach: Przeczytane

Kapuściński pojawia się na moim stoliku nocnym niezbyt często, nie tak często w każdym razie, jak kiedyś. Ale gdy się już pojawi, zawsze zdumiewa mnie wciąż to samo wrażenie - to nie jest zwykła literatura podróżnicza, to są poematy prozą na temat konkretnej rzeczywistości w konkretnym czasie. Kapuściński nie opisuje dokładnie realiów, faktów czy zdarzeń, on snuje opowieści o ludziach postawionych w niecodziennej sytuacji, o zmianach zachodzących wskutek gwałtownych zmian nie tylko w ludziach, ale i innych organizmach - grupach narodowych czy innych, miastach, rejonach, krajach. Nie brak wody jest tu tematem, lecz pragnienie, nie wojna, lecz próbujący żyć w niej lub mimo niej ludzie, nie dyplomacja, lecz jej wpływ na nastrój sąsiada w niedzielny poranek.
Dlatego właśnie jego książki nadają się do czytania teraz może nawet bardziej niż wtedy, kiedy się działy tamte sprawy - dziś możemy spokojnie przyglądać się ludziom uwikłanym w politykę, nie polityce.
Geniusz. Bezspornie.

książek: 805
Maria | 2019-04-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 listopada 2018

„Wiesz, reportaż i realistyczna powieść to chyba dwa brzegi tej samej rzeki.”
Te słowa usłyszał autor wstępu do tego reportażu Mirosław Ikonowicz. To właśnie w tym krytykowanym przez innych podejściu tkwi siła jego przekazu i relacji. Dla jednych niedopuszczalne beletryzowanie reportażu, a dla innych (w tym mnie) sposób przekazywania nie tylko informacji, ale i emocji.
Autor jest w tym mistrzem!
To dlatego po ponad czterech dekadach od pierwszego wydania w 1976 roku, jego reportaż nadal żyje. Nadal znajduje czytelników. Ba! Inspiruje reżyserów, którzy na jego podstawie stworzyli animowany dokument. Sama jego treść opiera się na faktach, kiedy w Polsce rządziła komuna, a w Afryce kraje kolonialne odzyskiwały w krwawych wojnach domowych niepodległość. To był gorący dosłownie i w przenośni rok 1975.
1
Autor jako jedyny korespondent z bloku wschodniego został wysłany do Angoli. Kraju, który zrzucał portugalskie kajdany. 11 listopada miał być podpisany akt niepodległościowy....

książek: 673
Intruder | 2019-04-01
Na półkach: Przeczytane

9/10 - rewelacyjna.

książek: 83
Booklore | 2019-03-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 lutego 2019

Jeśli ktoś ma ochotę na prawdziwą apokalipsę, to koniecznie powinien przeczytać ten reportaż! Prawdziwy i mocny.

książek: 304
Piotr Czajkowski | 2019-02-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 lutego 2019

Niektórzy zarzucają Kapuścińskiemu, że to co on uprawiał, to nie reportaż, bo za bardzo fabularyzuje. Niech będzie. Ja natomiast wiem, że z pewnością nie przeczytałbym nawet krótkiego "prawdziwego" reportażu o Angoli, a co dopiero książki. A tu proszę. Przeczytałem. Przejąłem się. Coś mi w głowie zostało. Zmusiło do zastanowienia. I chyba o to chodzi. Jak ktoś potrzebuje twardych faktów, to niech sobie czyta roczniki statystyczne.

Książka wspaniała. Trzyma w napięciu. Chwyta za gardło. Nie nudzi. Przedstawia wojnę taką jaka jest, tragedią większości dla zysku mniejszości. Autor skupia się na tragedii jednostek i to działa. Zgodnie ze znanym powiedzeniem, że "śmierć jednostki, to tragedia, a śmierć miliona, to statystyka".

książek: 729
przygodka | 2019-02-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 lutego 2019

Dobitne podsumowanie wojny. Kilka zdań, stron, a wszystko oczywiste. Książka ładnie wydana jednak największym jej plusem jest narracja Autora.

książek: 527
BialyRumcajs | 2019-01-14

Po raz kolejny Kapuściński mnie nie zawiódł. Za każdym razem czuję się tak samo zaskoczony plastycznością i dramaturgią opisów, z jednej strony surowych i brutalnych, z drugiej niesamowicie dokładnych, szczegółowych i jeśli można to tak nazwać, czułych. Kapuściński próbuje zanurzyć się jak najbardziej w wydarzenia, które rozdzierają Angolę w 1975 roku, choć sam wie, że pomimo swoich starań nigdy nie będzie mógł poczuć tego samego co ludzie, z którymi wtedy przebywa.
Ta walka reportera próbującego znaleźć sedno, środek, zrozumienie wszystkiego, co się tam dzieje, a który (nic dziwnego) boi się o swoje własne życie, przebija się właśnie przez te opisy. Tak jakby Kapuściński poprzez niesamowitą wrażliwość i zwrócenie uwagi na każdy, nawet najdrobniejszy detal chciał pokazać każdemu, kto żyje w wygodnym, w miarę bezpiecznym miejscu co to znaczy wojna, głód, pragnienie i strach. Jak dobrze, że tacy ludzie pojawiają się na świecie. I jak dobrze, że poświęcili się dla tak ciężkiej sztuki,...

książek: 482
Bartek Kociszewski | 2018-12-27
Na półkach: Przeczytane, 2018, Audio
Przeczytana: 27 grudnia 2018

Bardzo ciekawy reportaż dotyczący konfliktu w Angoli z roku 1975. Bardzo antywojenne i ludzkie spojrzenie na tamte wydarzenia. Świetnie zarysowana problematyka, ukazane strony oraz poszczególne wydarzenia. Kapuściński potrafi ująć w słowa dużo więcej niż inni reporterzy. Gorąco polecam.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Najpierw książka, później film – zapowiedzi

We wtorkowych newsach filmowych prezentujemy produkcję BBC, która dostępna jest już na kanale HBO, i zwiastun chińskiego filmu science fiction. Dowiecie się też, jaką postać z sagi o Harrym Potterze zobaczymy w filmie „Fantastyczne zwierzęta i zbrodnie Grindewalda”.


więcej
„Jeszcze dzień życia” w listopadzie w kinach

Zapowiadana już od kilku lat animacja o Ryszardzie Kapuścińskim w listopadzie ma trafić do kin. Na wrocławskim festiwalu Nowe Horyzonty, który właśnie się rozpoczął, będzie można zobaczyć film przedpremierowo z anglojęzycznym dubbingiem.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd