7,92 (173 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
25
9
24
8
60
7
43
6
18
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788327712080
liczba stron
280
język
polski
dodała
Martuszka

Niepokorna zakonnica w rozmowie szczerej do bólu. O siostrze Małgorzacie Chmielewskiej mówi się, że to zadziorna kobieta z charakterem. Już w wieku 10 lat została "ekskomunikowana" - z lekcji religii, bo zadawała za dużo pytań. Mieszka z biedakami, wychowuje niepełnosprawnego syna, codziennie mierzy się z prawdziwymi dramatami. Mawia, że na miłość nie da się zrobić biznesplanu, że miłość...

Niepokorna zakonnica w rozmowie szczerej do bólu.

O siostrze Małgorzacie Chmielewskiej mówi się, że to zadziorna kobieta z charakterem. Już w wieku 10 lat została "ekskomunikowana" - z lekcji religii, bo zadawała za dużo pytań.

Mieszka z biedakami, wychowuje niepełnosprawnego syna, codziennie mierzy się z prawdziwymi dramatami. Mawia, że na miłość nie da się zrobić biznesplanu, że miłość powinna być nieco stuknięta, bo inaczej jest nudno. Od lat burzy stereotypy i podbija serca Polaków swoją szczerością.

W rozmowie z Piotrem Żyłką (współautorem książki z ks. Kaczkowskim Życie na pełnej petardzie) i Błażejem Strzelczykiem (dziennikarzem "Tygodnika Powszechnego") mówi prosto i zaskakująco o tym, co jest w życiu najważniejsze i skąd brać siłę do działania, gdy wszystko się wali.

 

źródło opisu: http://e.wydawnictwowam.pl/tyt,75225,Sposob-na-cho...(?)

źródło okładki: http://e.wydawnictwowam.pl/tyt,75225,Sposob-na-cho...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2003
Arnika | 2017-01-05
Przeczytana: 08 listopada 2016

Któż dziś nie kojarzy siostry Chmielewskiej? Zakonnica, która pisze bloga, adoptowała kilkoro dzieci, prowadzi domy dla bezdomnych i chorych. Bywa w telewizji, głosi rekolekcje w całej Polsce. Człowiek instytucja – jak trafnie określił ją Krzysztof Ziemiec. A jednak dla mnie było to pierwsze spotkanie z tą niezwykłą osobą, niezwykle owocne, zaznaczmy.

O siostrze można pisać kilometrowe zwoje. Tymczasem Strzelczyk i Żyłka we wstępie opisują ją w kilku, dalekich od górnolotności i peanów pochwalnych, zdaniach. Krótko przedstawiają zakonnicę, która codziennie „siada w wygodnym fotelu, pije czarną, mocną herbatę, odpala kolejne papierosy”. Ten obraz uderza – tak bardzo jest normalny i pozbawiony aureolki, której spodziewałabym się po kobiecie określanej mianem współczesnej świętej.

Chmielewska w głównej mierze opowiada, na czym polega jej „cerowanie świata”, czyli przede wszystkim pomaganie tym, którym się w życiu nie ułożyło. Bardzo wyraźnie stwierdza, że biedni i bezdomni nie wybrali sobie takiego losu sami. „Nie poznałam nikogo, kto byłby uradowany z tego, że nie ma domu. Nie ma kogoś takiego, kto by siedział i nic nie robił, bo lubi”. Przedstawia też bardzo konkretne drogi niesienia pomocy ubogim. Siostra wie, co mówi – od wielu lat prowadzi w Polsce domy Wspólnoty Chleb Życia, w których mieszka i pracuje wspólnie z osobami niemającymi się gdzie podziać.

Wiele w tej książce mądrych i trafnych diagnoz współczesnego świata. Bez owijania w bawełnę Chmielewska orzeka, że za istnienie tzw. czwartej warstwy społecznej, czyli wykluczonych, odpowiedzialni jesteśmy my – głównie nasza mentalność. W krytyce nie oszczędza również Kościoła jako instytucji, która lubi pouczać, ale nie umie nauczyć. „No więc właśnie w tym cały problem. Mieliście katechezę i co z tego wynika? W Polsce jest mniej więcej dziewięćdziesiąt procent katolickich analfabetów, łącznie z tymi, którzy skończyli teologię”. Księża zamiast tłumaczyć i pokazywać, jak żyć według zaleceń Ewangelii, grzmią z ambony o polityce albo przedmałżeńskim seksie.

Siostra na pytania odpowiada czasem szczegółowo, czasem wymijająco, a czasami zupełnie nieadekwatnie. Rozumiem, że o pewnych kwestiach można nie chcieć rozmawiać, ale jak już się człowiek na taki wywiad-rzekę zgadza, powinien jasno i stanowczo powiedzieć, że akurat na ten temat mówić nie będziemy. Tutaj parę wątków urwało się bez najdrobniejszego wyjaśnienia, co w nieprzyjemny sposób zaburzyło rytm czytania. Brakowało mi też wyraźniej zaznaczonej chronologii. W kilku miejscach, gdzie jest mowa m.in. o drodze powołaniowej albo o Arturze, gubiłam się i nie potrafiłam ułożyć faktów w odpowiedniej kolejności.

Strzelczykowi i Żyłce trzeba przyznać, że dobrze poprowadzili rozmowę. Nie unikali kontrowersyjnych kwestii, zdarzyło się nawet kilka przewrotnie zadanych pytań. O niektóre rzeczy, głównie te związane ze stosunkiem siostry do wiary i Kościoła, dopytywali bardzo szczegółowo. W paru miejscach wywiad przerodził się w zajmującą dyskusję.

Z książki wyłania się postać zakonnicy radykalnej pod każdym względem, nieuznającej kompromisów i ostrej, a przy tym troskliwej i skromnej. Jej sposobem na szczęśliwe życie jest kochanie każdego bliźniego miłością miłosierną. Aż chce się iść i spróbować.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tunele. Finał

Można powiedzieć, że wróciliśmy do punktu wyjścia. Pierwsza część serii w ogóle nie przypadła mi do gustu, dałam jej jednak szansę i nie zrażając się,...

zgłoś błąd zgłoś błąd