Prawdziwa historia

Tłumaczenie: Joanna Kluza
Wydawnictwo: Sonia Draga
7,18 (67 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
6
8
20
7
22
6
9
5
2
4
4
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
D’après une histoire vraie
data wydania
ISBN
9788379997695
liczba stron
416
język
polski
dodała
Ag2S

To opowieść o pisarce bardzo przypominającej autorkę. Ona także napisała książkę, która stała się bestsellerem, a w której odmalowała portret swej matki samobójczyni, z osobowością typu borderline. Po sukcesie następują spotkania z czytelnikami, po których pisarka czuje się całkowicie wyczerpana. W dodatku zaczyna otrzymywać anonimy, oskarżające ją, że zdobyła rozgłos dzięki śmierci matki i...

To opowieść o pisarce bardzo przypominającej autorkę. Ona także napisała książkę, która stała się bestsellerem, a w której odmalowała portret swej matki samobójczyni, z osobowością typu borderline. Po sukcesie następują spotkania z czytelnikami, po których pisarka czuje się całkowicie wyczerpana. W dodatku zaczyna otrzymywać anonimy, oskarżające ją, że zdobyła rozgłos dzięki śmierci matki i oszkalowaniu rodziny.
Pewnego dnia spotyka L., kobietę w swoim wieku. Między rówieśniczkami rodzi się przyjaźń. Delphine zwierza się L., która rozumie ją jak nikt inny. L. wprowadza się do Delphine, opiekuje się nią i wszystkim zajmuje. Odpowiada nawet na adresowane do niej maile.
Jak daleko posunie się L.? Zjawiła się po to, by zapełnić pustkę czy siać spustoszenie? Vigan ukazuje po mistrzowsku toksyczną relację między obiema kobietami, polegającą na stopniowym przejmowaniu kontroli jednej nad drugą.

 

źródło opisu: http://www.soniadraga.pl/produkt/2059/proza-prawdziwa-historia.html

źródło okładki: http://www.soniadraga.pl/produkt/2059/proza-prawdziwa-historia.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Malwina książek: 1053

Między prawdą a fikcją

Trzeba mieć sporo odwagi, żeby swojej powieści dać tytuł „Prawdziwa historia”. Ale 51-letniej Francuzce Delphine de Vigan tej odwagi z pewnością nie brakuje. W debiutanckiej powieści, „Dni bez głodu”, opowiadała bowiem o swojej walce z anoreksją, a w „Nic nie oprze się nocy” opisała zmagania swojej matki z chorobą psychiczną, która w konsekwencji doprowadziła do jej samobójczej śmierci. Trudno się dziwić, że także w najnowszej powieści czytelnicy doszukują się wątków autobiograficznych. To bowiem książka o pisarce, która napisała bestsellerową powieść, w której odmalowała portret swojej matki samobójczyni, a następnie przytłoczona sukcesem wpadła w poważny kryzys, nie tylko twórczy. Prowokacyjny tytuł siłą rzeczy zmusza więc do postawienia pytania: czy de Vigan pisze o sobie? W gruncie rzeczy jednak nie to jest najważniejsze. Prawdziwa czy nie, opowiadana przez nią historia jest po prostu dobra.

Bohaterka powieści ma na imię Delphine i jest około pięćdziesiątki. Ma dwójkę dorosłych już dzieci, jest rozwiedziona i spotyka się z Francois, który z racji swojej pracy (jest krytykiem literackim) dużo podróżuje. Po wydaniu głośnej książki, w której Delphine zdradziła najbardziej skryte rodzinne tajemnice, pisarka czuje się wyczerpana i nie ma pomysłu na nową powieść. Męczą ją kolejne spotkania z czytelnikami, w dodatku zaczyna otrzymywać anonimy oskarżające ją o zdobycie rozgłosu poprzez szkalowanie rodziny. I wtedy na jej drodze staje L., kobieta w jej wieku, pracująca jako...

Trzeba mieć sporo odwagi, żeby swojej powieści dać tytuł „Prawdziwa historia”. Ale 51-letniej Francuzce Delphine de Vigan tej odwagi z pewnością nie brakuje. W debiutanckiej powieści, „Dni bez głodu”, opowiadała bowiem o swojej walce z anoreksją, a w „Nic nie oprze się nocy” opisała zmagania swojej matki z chorobą psychiczną, która w konsekwencji doprowadziła do jej samobójczej śmierci. Trudno się dziwić, że także w najnowszej powieści czytelnicy doszukują się wątków autobiograficznych. To bowiem książka o pisarce, która napisała bestsellerową powieść, w której odmalowała portret swojej matki samobójczyni, a następnie przytłoczona sukcesem wpadła w poważny kryzys, nie tylko twórczy. Prowokacyjny tytuł siłą rzeczy zmusza więc do postawienia pytania: czy de Vigan pisze o sobie? W gruncie rzeczy jednak nie to jest najważniejsze. Prawdziwa czy nie, opowiadana przez nią historia jest po prostu dobra.

Bohaterka powieści ma na imię Delphine i jest około pięćdziesiątki. Ma dwójkę dorosłych już dzieci, jest rozwiedziona i spotyka się z Francois, który z racji swojej pracy (jest krytykiem literackim) dużo podróżuje. Po wydaniu głośnej książki, w której Delphine zdradziła najbardziej skryte rodzinne tajemnice, pisarka czuje się wyczerpana i nie ma pomysłu na nową powieść. Męczą ją kolejne spotkania z czytelnikami, w dodatku zaczyna otrzymywać anonimy oskarżające ją o zdobycie rozgłosu poprzez szkalowanie rodziny. I wtedy na jej drodze staje L., kobieta w jej wieku, pracująca jako ghost writerka pisząca biografie znanych osób. Między nimi szybko rodzi się przyjaźń – L. zdaje się doskonale rozumieć zagubioną Delphine, która się przed nią z łatwością otwiera. L. słucha, ale także doradza, zabawia, pociesza. I zaczyna motywować do pracy. Temat powieści, którą chce napisać Delphine staje się zasadniczym przedmiotem ich spotkań. L. naciska, by Deplhine znów napisała o sobie. Jej zdaniem czytelnicy chcą tylko tego, co Prawdziwe. Delphine nie jest co do tego przekonana, wciąż nie potrafi zabrać się do pracy nad czymś nowym. I wtedy L. się do niej wprowadza, przyjmując rolę kogoś w rodzaju jej sekretarki. Płaci za nią rachunki, odpowiada na maile, a nawet robi zakupy i gotuje. Wspólne mieszkanie pozwala jej wywierać na Delphine coraz większą presję. Czytelnik obserwuje, jak relacja między kobietami staje się coraz bardziej toksyczna i przestaje przypominać zwykłą przyjaźń. W pewnym momencie staje się jasne, że L. nie cofnie się przed niczym, żeby przejąć całkowitą kontrolę nad Delphine.

Początek „Prawdziwej historii” nie zapowiada powieści, od której trudno się oderwać, tymczasem jest to książka trzymająca w napięciu do samego końca. Autorce udało się znakomicie ukazać stopniowe zdominowanie Delphine przez L., którego kolejne etapy są jak sensacyjne zwroty akcji. Z czasem powieść ta nabiera wręcz klaustrofobicznego klimatu niczym z filmów Romana Polańskiego, który nomen omen kręci w tej chwili ekranizację „Prawdziwej historii”. Warto zwrócić też uwagę na odniesienia do innego wielkiego mistrza. Stephen King zdaje się być duchowym patronem tej powieści, a jego „Misery” z pewnością mogło stanowić dla de Vigan inspirację, sądząc po cytatach, które umieszcza przed każdym z rozdziałów.

Powieść de Vigan to także opowieść o pisaniu, czy może raczej problemach z nim. Jak poradzić sobie z nagłym sukcesem, rozgłosem i następującą po sukcesie presją? O czym napisać, kiedy wydaje się, że dalej posunąć się już nie da? Jak przezwyciężyć twórczy kryzys, pisarską niemoc? To pytania, z którymi na pewno zmaga się nie jeden twórca, a autorka – być może trapiona niegdyś tymi samymi problemami - nie daje na nie pokrzepiających odpowiedzi. Sama jednak nie powinna się martwić – „Prawdziwa historia” jest znakomicie napisana, w sposób świeży i nowatorski, a jednocześnie nie rażąca tak popularnym dziś niestety stabloidyzowanym językiem.

„Prawdziwa historia” to taka książka, która prowadzi dialog z czytelnikiem. Pytanie co jest prawdą, a co nie na końcowych stronach można zadawać sobie kilkukrotnie. A ostatnie pytanie z pewnością brzmi: czym jest to, co trzymamy w rękach? Prawdą, fikcją zmyśloną przez kogoś innego, a może po prostu efektem kreatywnej wyobraźni autorki? Można tę niepokojącą powieść odczytywać na kilka sposobów, a to zawsze jest świadectwem dobrej literatury.

Malwina Sławińska

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (592)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 555
Antoniówka | 2018-06-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 czerwca 2018

Przed chwilą odłożyłam przeczytaną książkę, ale nadal odczuwam niewyjaśniony lęk - tak bardzo poruszyła mnie ta historia.

Z jednej strony wiele świadczy o tym, że powieść jest po trosze autobiograficzna (tytuł; już wcześniej Autorka napisała książkę z wątkami ze swojego życia; główna bohaterka jest pisarką, ma na imię Delphine).
Z drugiej zaś - obraz jest tak sugestywny i niepokojący, zbyt ekshibicjonistyczny, aż trudno uwierzyć, żeby Autorka chciała się nim podzielić z całym światem.

Ale wróćmy do początku - Delphine jest poczytną pisarką, która stanęła u progu kryzysu twórczego, więcej - kryzysu egzystencjalnego. Odczuwa lęk przed ludźmi, przed pisaniem, dostaje poruszające anonimy.
Wtedy w jej życiu pojawia się L. Jest w tym samym wieku, też jest pisarką (ghostwriterką), doskonale zna twórczość i fakty z życia Delphine.
Jej obecność zdaje się być wybawieniem dla głównej bohaterki - pomaga jej odpisywać na emaile, zjawia się w kryzysowych sytuacjach. Czy jednak na pewno?...

książek: 656
Anna | 2018-10-27
Na półkach: Przeczytane, 2018 r.

Wciągająca powieść, która z wielu stron przygląda się zagadnieniu prawdy i autentyczności w literaturze. O pisaniu, procesie tworzenia i o czytelnikach, a także o drugiej, ukrytej naturze każdego artysty, która - jeżeli przejmie nad nim kontrolę - potrafi niszczyć jego życie w imię wyższej sztuki.

Niewątpliwie tym, co pchało mnie do przerzucania kolejnych stron, była wisząca w powietrzu tajemnica: do czego doprowadzi bohaterkę L.? Bez tej zapowiedzi pewnie nie pochłonęłabym książki tak szybko. Interesujące przemyślenia, bardzo dobrze nakreślone postacie, wartka akcja - dzięki temu uważam lekturę za udaną.

Przeniesienie takiego materiału na ekran było trudnym zadaniem. Sądzę, że historia tej toksycznej relacji lepiej sprawdza się na papierze, gdy narracja sidła czytelnika w unikatową perspektywę Delphine, odcinając go od reakcji otoczenia na postać L. Taki kameralny, osobisty świat pisarki, jej tragedii, lęków oraz przyjaciółki, która niepostrzeżenie przenika do codzienności...

książek: 423
wrotka | 2018-07-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 lipca 2018

wrotkaczyta.blogspot.com

"L. wkroczyła w moje życie i powoli, zdecydowanie, podstępnie przewróciła je do góry nogami"

Delphine de Vigan to niezwykle popularna i nagradzana pisarka francuska. Nie czytałam dotychczas żadnej jej powieści, więc po tygodniach zaczytywania się w thrillerach i kryminałach, postanowiłam sięgnąć po coś w moim mniemaniu lżejszego i niezobowiązującego, sięgnęłam po "Prawdziwą historię". Jakże się myliłam. Przeczytana przeze mnie książka nie okazała się ani lekka ani niezobowiązująca, ale niepokojąca, wielowarstwowa i poruszająca.
Najpierw poznajemy Delphine, pisarkę po czterdziestce, której sukces jej ostatniej powieści najbardziej zaskoczył chyba ją samą. Sportretowanie swojej matki samobójczyni o osobowości typu borderline, nie było rzeczą łatwą, tym bardziej, że sukces książki pociągnął za sobą niezliczoną masę komentarzy, analiz utworu, zaproszeń i spotkań z czytelnikami. Stopniowo od tego pierwszego zaskoczenia, onieśmielenia sukcesem i oszołomienia...

książek: 280
Marta sans-H | 2018-06-27

Wielopoziomowa, niejednoznaczna, angażująca czytelnika książka-zabawa z gatunku pisania o pisaniu, pisaniu siebie oraz, co rzadsze, o kryzysie pisania. W jakimś sensie przypomina też stronę Wikipedii z hasłem „powieść”, odsyłającą do kolejnych podstron.

Delphine de Vigan pisze, że nagrywała na dyktafon to, co napisała. Albo inaczej: przez dyktafon donosi o tym, że napisze to, co już podyktowała. Wie, że się powtarza. Posługuje się kliszami, które w tym przypadku wydają się uzasadnione, bo pokazują, jak literatura wysługuje się nimi do opisu „rzeczywistości”. Słowem operuje za to z chirurgiczną precyzją, odcinając od niekiedy przerośniętej francuskiej frazy niepotrzebne tkanki.

Główny wątek, czyli emocjonalna szarpanina dwóch parających się słowem kobiet, zdaje się równie ważny co intertekstualność. Pojawiają się tu nazwiska tuzów tuzów teorii literatury (Barthes, Genette, Girard, Poulet) i prądów (le structuralisme, le nouveau roman, la nouvelle critique). Migają inni współcześni...

książek: 409
Ghia | 2018-09-10
Na półkach: Przeczytane

Książkę odłożyłam wczoraj w nocy, myślę, że jeszcze do niej wrócę, bo jest to jedna historia z tych, które mocno mącą mi w głowie, które burzą cały porządek mojego świata, które wprowadzają niepokój i zarazem ostrzegają. Jak bardzo daleko można się posunąć by zawładnąć czymś życiem ? Wtargnąć w nie, manipulować nim na wszystkie sposoby ? I czy można zwinąć się bezpiecznie w ciasny kokon swojej własnej bezradności,niemocy, ukryć się przed światem, przed strachem, przed nienawiścią innych ? Oddać swoje życie w czyjeś ręce, tak naiwnie błądzić jak dziecko we mgle i popaść w niemoc twórczą bez żadnej walki. Popaść w szaleństwo, popaść w chorobę. Chętnie sięgnę jeszcze po inne książki tej autorki i obejrzę film. Ale najpierw polecam książkę :)

książek: 1519
asia_las | 2018-10-11
Na półkach: Przeczytane

Niesamowita powieść o wieloznacznym i przewrotnym tytule. Nie chcę zdradzać szczegółów fabuły (co zresztą bardzo ładnie zrobił wydawca w nocie, więc ostrzegam). Dawno żadna fikcja (?) tak mnie nie zafascynowała. Autorka umiejętnie wodzi czytelnika za nos, a sam koniec książki jest po prostu genialny. Do ostatniego słowa - literalnie.

książek: 444
biebronka | 2018-07-05
Przeczytana: 05 lipca 2018

Dominującym podczas czytania uczuciem jest niepewność,czy to wszystko na prawdę przytrafia się bohaterce, czy jest jedynie wytworem jej umysłu. Wiele za tym przemawia i mówiąc szczerze nawet po skończeniu książki, mam wątpliwości.
Całość tekstu jest jakby odpowiedzią na to jedno pytanie, a i tak niejednoznaczną. Wciąż nie wiem, czy dałam się nabrać, jak główna bohaterka, czy raczej przez nią zostałam nabrana.
Momentami wydawała mi się ta "prawdziwa historia" mało wiarygodna, dlatego urwałam gwiazdkę.

książek: 507
Gra_ce | 2016-09-29
Przeczytana: 29 września 2016

Dla mnie: opowieść o paranoi w obliczu nie dającego się opisać stresu - nie dającego się opisać, bo o skomplikowanej, niecodziennej strukturze, stanu tak swoistego, że trudno go z kimś dzielić. Coś na kształt stałego dialogu ze swoim fałszywym, wymagającym drugim "JA". Ot, tak to czytam.

Oczywiście można przeczytać tę opowieść dosłownie - jako taka wciąga i ma swoje prawdy.

PS. Jakoś przywodzi na myśl "Białą bluzkę" Agnieszki Osieckiej

książek: 388
Demismo | 2016-11-09
Na półkach: Przeczytane

Powieść dziwna, powieść niepokojąca... przytłaczająca. Studium paranoi, zależności od drugiego człowieka, uzależnienia. Delphine de Vaigan stworzyła powieść nietuzinkową, niepokojącą, której fabuła jest na tyle nieoczywista, że jej opisanie... ujęcie w pewne ramy wydaje się być wręcz niemożliwe. Jedno jest pewne. Powieść francuskiej pisarki jest intrygująca, a jej ekranizacja jest realizowana w reżyserii Romana Polańskiego. Autorka takich powieści jak "Ukryte godziny", "No i ja" czy też "Nic nie oprze się nocy" powraca po raz kolejny z książką niełatwą.

Główną bohaterką powieści de Vigan jest pisarka bardzo podobna do samej autorki. Ona także napisała książkę w której przedstawiła historię matki samobójczyni o osobowości typu borderline. Jej powieść także stała się bestsellerem. Mówi się, że rzeczy zbyt dobre mogą zniszczyć... I tak jest chyba w wypadku twórczości bohaterki. Jest już zmęczona sławą, ciągłymi spotkaniami z czytelnikami, nieustannym rozdrapywaniem starych ran....

książek: 734
Ola | 2017-01-06
Przeczytana: 25 grudnia 2016

Sama historia znajomości dwóch kobiet - pisarki i ghostwriterki - jest wciągająca, choć nie stanowi ona o sile tej opowieści. Jest to proza głównie obyczajowa. Opisuje przypadkowo zadzierzgniętą relację, która po jakimś czasie pokazuje nieuchwytny i długofalowy wpływ toksyczności i jej rozmiary na życie jej narratorki.

Największą siłę mają tu słowa - sposób opisywania rzeczywistości oraz próba wiernej rekonstrukcji zdarzeń, która pozwoli bohaterce odnaleźć siebie na nowo. To drobiazgowa analiza własnych spostrzeżeń i przeżyć z perspektywy czasu. Zachwyca dystans i samokrytycyzm.

Prawdziwa czytelnicza uczta.

zobacz kolejne z 582 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Ekranizacje

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
„Prawdziwa historia“ - wygraj plakat z autografem Romana Polańskiego

Dziś do kin wchodzi najnowszy film Romana Polańskiego zatytułowany „Prawdziwa historia", będący ekranizacją powieści Delphine De Vigan. Zapraszamy do wzięcia udziału w konkursie - do wygrania plakat z filmu z podpisem reżysera, książki De Vigan i filmy na DVD. 


więcej
„Prawdziwa historia” Romana Polańskiego – wygraj bilety do kina!

Na nowy film Romana Polańskiego trzeba było czekać cztery lata, ale w końcu jest. Oparta na powieści Delphine De Vigan „Prawdziwa historia” po raz pierwszy zostanie pokazana 2 maja podczas 8. Netia OFF Camera. Do regularnej dystrubucji film trafi 11 maja. Z okazji premiery mamy dla Was konkurs, w którym do wygrania są bilety do kin w Warszawie i Poznaniu.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd