Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Purpurowe rzeki

Tłumaczenie: Wiktoria Melech
Wydawnictwo: Albatros
7,59 (357 ocen i 39 opinii) Zobacz oceny
10
31
9
69
8
78
7
119
6
33
5
21
4
3
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Rivieres pourpres
data wydania
ISBN
83-7359-239-3
liczba stron
400
język
polski

Inne wydania

W Alpach, nieopodal miasteczka uniwersyteckiego Guernon, policja odnajduje okaleczone zwłoki mężczyzny. To początek serii bestialskich mordów, które wstrząsną spokojną dotąd okolicą. Do prowadzenia śledztwa zostaje oddelegowany z Paryża jeden z najlepszych w kraju policjantów, Pierre Niémans. W tym samym czasie w innej miejscowości ktoś dokonuje profanacji grobu kilkuletniego chłopca....

W Alpach, nieopodal miasteczka uniwersyteckiego Guernon, policja odnajduje okaleczone zwłoki mężczyzny. To początek serii bestialskich mordów, które wstrząsną spokojną dotąd okolicą. Do prowadzenia śledztwa zostaje oddelegowany z Paryża jeden z najlepszych w kraju policjantów, Pierre Niémans. W tym samym czasie w innej miejscowości ktoś dokonuje profanacji grobu kilkuletniego chłopca. Dochodzenie prowadzi młody, nieprzebierający w środkach porucznik, Karim Abdouf. Wkrótce okazuje się, że obie sprawy są ze sobą powiązane. Dwaj niekonwencjonalni w działaniu policjanci łączą swe siły, aby rozwiązać makabryczną zagadkę...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 103
FurryMouse | 2012-10-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 października 2012

Trudno jest oceniać książkę kiedy z góry zna się całą historię. Zdecydowanie lepiej byłoby zacząć od lektury, a potem obejrzeć film. Niestety u mnie ta kolejność była odwrotna. Pozbawiło mnie to napięcia i ciekawości, które zazwyczaj przychodzą z każdą kolejną kartką. Tym bardziej, że ekranizację widziałam kilkakrotnie i czytając cały czas, mimowolnie, wyprzedzałam akcję. Mimo to uważam, że książka jest warta przeczytania, nawet jeśli ktoś widział już film [plusem może być fakt, że fani filmu będą słyszeli w głowie głos Jeana Reno przy wszystkich wypowiedziach komisarza Niemansa ;)]. Przede wszystkim jest obszerniejsza. Zauważyłam, że niektórzy mają problem z rozwiązaniem zagadki purpurowych rzek po obejrzeniu filmu. Książka znacznie to ułatwia. Poza tym jest całkiem nieźle napisana, choć - jak już wspomniałam - ciężko jest mi stwierdzić czy trzyma w napięciu czy nie. Na uznanie zasługuje również sam pomysł na historię jak i jej budowa. Podobnie jak w przypadku "Imperium wilków" dwie historie toczą się równocześnie by po pewnym czasie zlać się w jedno. Podoba mi się taka konstrukcja.

Całość bardzo pozytywna i raz jeszcze podkreślę - jeśli oglądaliście film nie rezygnujcie z lektury! Warto.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Na waleta bez bileta: Autostopem do Kambodży

Książka opowiada o wariacie z Tomaszowa Lubelskiego,który przejechał się na stopa do Kambodży. Przygód,które przeżył może pozazrdościć mu nie jeden, n...

zgłoś błąd zgłoś błąd