Allegro - kampania grudzień kat. kryminał

Sztorm

Tłumaczenie: Katarzyna Tunkiel
Cykl: Rino Carlsen (tom 2)
Wydawnictwo: Świat Książki
6,75 (128 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
6
8
21
7
39
6
34
5
18
4
3
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Stormen
data wydania
ISBN
9788379439447
liczba stron
320
język
polski
dodała
Ag2S

Kolejna powieść ze śledczym Rinem Carlsenem. Szef lokalnego posterunku policji w malowniczym Reine, Berger Falch, zostaje wezwany do pobliskiego Vindstad, gdzie pod skałami, które osunęły się podczas deszczu, znaleziono szkielet z malutkimi kośćmi palców. Wszystkie co do jednej były połamane. W śledztwie bierze udział Rino Carlsen, który przeniósł się na pewien czas do Reine z niedalekiego...

Kolejna powieść ze śledczym Rinem Carlsenem. Szef lokalnego posterunku policji w malowniczym Reine, Berger Falch, zostaje wezwany do pobliskiego Vindstad, gdzie pod skałami, które osunęły się podczas deszczu, znaleziono szkielet z malutkimi kośćmi palców. Wszystkie co do jednej były połamane. W śledztwie bierze udział Rino Carlsen, który przeniósł się na pewien czas do Reine z niedalekiego Bodo.

W pobliskim domu opieki przebywa mocno poparzony mężczyzna, który ucierpiał w wyniku nietypowego wypadku – wybuchu kosiarki do trawy.

Co dziwniejsze, na miejscu wypadku znaleziono rysunek przedstawiający wykrzywioną w grymasie bólu maskę o czarnych oczach z krwistoczerwonymi źrenicami.

Tajemnice tragicznych wydarzeń rozgrywających się w surowej scenerii Lofotów zostają wyjaśnione podczas dramatycznego sztormu. Okazuje się, że są one nierozerwalnie związane z inną sztormową nocą sprzed kilkudziesięciu lat.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 971
bibliofilka | 2017-03-12
Przeczytana: 11 marca 2017

Reine to mała wioska rybacka położona na wyspie Moskenesøya w norweskim archipelagu Lofotów. Tutaj majestatycznie szczyty gór kontrastują z malutkimi zabudowaniami, a wysokie, spienione fale morza rozbiją się o liczne klify i fiordy. Bez wątpienia to malownicze, piękne, ale przede wszystkim, dzikie miejsce, gdyż przyroda nie zna tu litości. Pogoda też bywa okrutna, a morze przez lata dawało... i zabierało. Do częstych sztormów oraz huraganów mieszkańcy przywykli i wiedzieli, jak mają się wtedy zachowywać.

W takiej scenerii dzieje się akcja powieści „Sztorm” norweskiego pisarza Frode Granhusa. To drugi tom cyklu, ale spokojnie można czytać część drugą, ponieważ całość łączy jedynie postać śledczego Rinego Carlsena. Mamy zatem kolejnego policjanta, który będzie wykorzystywał wszystkie swoje atuty, aby podołać zadaniu. Posada na idyllicznych Lofotach wydawała się Rinemu nowym rozdziałem w życiu. Niestety już w pierwszych dniach pracy miał ręce pełne roboty. Pod skałami, które osunęły się podczas deszczu, znaleziono szkielet z małymi kośćmi palców. Analiza szczątków dowiedzie, że kości noszą znamiona maltretowania. A samo dochodzenie wykaże, że niedawno ciężko poparzony mężczyzna, który uległ wypadkowi w garażu, ma coś wspólnego ze szczątkami chłopca. Kolejny trop prowadzi to pewnej sztormowej nocy, podczas której wydarzył się okrutny wypadek. Śledczy Rino musi zatem poskładać wszystkie elementy układanki. Autor porusza również tu problem zła i przemocy w małych miejscowościach. Gdzie wszyscy wszystko wiedzą, ale nikt nie reaguje. Ludzie udają, że nie widzą tragedii i zajmują się swoimi sprawami. Nikt nie reaguje na maltretowanie dzieci, na problemy sąsiadów.

Jednak najlepszym motywem w książce jest sam sztorm. Nadciąga nad Lofoty powoli, ale czuć zbliżające się niebezpieczeństwo. Potem osiąga punkt kulminacyjny, gdzie do swojego wiru wciąga wszystko i każdego, aby na koniec pozostawić wyspy w spokoju.

Kiedy zbliża się sztorm, ludzie przeżywają niepokój. Rozdrażnieni mogą kwestionować porządek świata i sensowność wszelkich działań. Kiedy wreszcie nadchodzi, chowają się do domów i czekają aż minie. Obawiają się jego niszczycielskiej siły. Grzmotów, wycia wiatru, huku wody. Koniec świata wydaje się wtedy bliski. Lecz kiedy sztorm odchodzi, świat jest jak nowy. Błyszczący, słoneczny, czysty i pełen nadziei. Morze niektóre rzeczy zabiera ze sobą, inne wyrzuca na brzeg. Dzięki niemu umiemy spojrzeć na stare sprawy nowymi oczami. Zaakceptować jedne zmiany, odważyć się zrobić nowe rzeczy. Problemy sprzed burzy nabierają właściwych i nowych znaczeń, a niektóre przestają po prostu istnieć.

I tak po części dzieje się z fabułą w książce. W wir sztormu wpadają bohaterowie kryminału. I kiedy będzie już po wszystkim, niektóre sprawy zostaną zmyte z powierzchni, niektóre nabiorą innej perspektywy, a inne po prostu dadzą nadzieję, na alternatywne rozwiązanie.

„Sztorm” to przyzwoicie napisany kryminał. Fabuła skonstruowana jest misternie, zagadka wcale nie okazuje się taka oczywista, a zakończenie zaskakuje. Jednak trudno będzie norweskiemu pisarzowi przebić się przez takie nazwiska, jak choćby Stieg Larsson, Camilla Läckberg, czy Mons Kallentof. Bo na tle książek tych autorów, kryminał pana Frode Granhusa wypada dość słabo

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Korona przeznaczenia

„Korona przeznaczenia” jest powieścią z bardzo bogatą fabułą, wartką akcją i bardzo mocną w odbiorze treścią. Śmiało można by było podzielić ją przyna...

zgłoś błąd zgłoś błąd