Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Świat bez końca

Cykl: Filary ziemi (tom 2)
Wydawnictwo: Albatros
7,93 (1673 ocen i 167 opinii) Zobacz oceny
10
234
9
355
8
464
7
423
6
129
5
45
4
6
3
12
2
3
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
World without end
data wydania
ISBN
9788373596733
liczba stron
902
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Akcja "Świata bez końca" kontynuacji najsłynniejszej książki Kena Folleta "Filary ziemi" zaczyna się 200 lat później, w roku 1327. Spotykamy tu potomków Jacka i Toma, bohaterów tamtej sagi. Na tle barwnej panoramy średniowiecza w okresie wielkich przemian i dziesiątkującej społeczeństwo zarazy toczy się epicka opowieść o walce o władzę, pieniądze i wpływy, o tajemnicach i zbrodniach, o nauce...

Akcja "Świata bez końca" kontynuacji najsłynniejszej książki Kena Folleta "Filary ziemi" zaczyna się 200 lat później, w roku 1327. Spotykamy tu potomków Jacka i Toma, bohaterów tamtej sagi. Na tle barwnej panoramy średniowiecza w okresie wielkich przemian i dziesiątkującej społeczeństwo zarazy toczy się epicka opowieść o walce o władzę, pieniądze i wpływy, o tajemnicach i zbrodniach, o nauce burzącej fundamenty wiary, w której ludzkie emocje –, miłość, nienawiść, pragnienie zemsty –, odgrywają wiodącą rolę. świat bez końca to niewątpliwie najbardziej wyczekiwana kontynuacja wcześniejszej powieści, jaka ukazała się w okresie ostatnich lat.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 347
astaldohil | 2012-04-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 kwietnia 2012

Sequel "Filarów Ziemi" przynosi sobą wielkie rozczarowanie.

Chociaż podchodziłem do niego z pewną rezerwą, to jednak nie mogę powiedzieć, że sięgnięciu po "Świat bez końca" nie towarzyszył też wielki entuzjazm, który sprawił, że lekturę kontynuacji zacząłem, bez zwłoki, zaraz po skończeniu pierwszej powieści.

Łatwo wykazać, dlaczego, mimo, iż "Świat bez końca" zawiera w sobie wiele z tego, co tak bardzo podobało mi się w "Filarach..." (nagłe i niespodziewane zwroty akcji, spiski i zdrady, knowania i kilka większych, lub mniejszych tajemnic), książka jest zaledwie nikłym echem tamtej epickiej, porywającej i po prostu świetnej powieści.

Przede wszystkim brak tu silnych, konkretnie nakreślonych bohaterów. Próżno szukać postaci tak solidnych, jak Tom Budowniczy, charyzmatycznych jak przeor Phillip, interesujących niczym Jack Jackson, tudzież prawdziwych nikczemników pokroju Williama i tak zręcznych manipulantów, jak Bigod. Owszem, autor starał się aby pojawiły się postaci, którym nadał niemal analogiczne role, jakkolwiek można je uznać jedynie za cienie i marne szkice. Ponadto, wprowadzono na scenę masę bohaterów drugoplanowych, którym poświęcono niewspółmiernie wiele miejsca względem roli, jaką odgrywają .

Mało tego. Perypetie większości z tych postaci kompletnie nie potrafią zainteresować, ani nawet w niewielkim stopniu przejąć czytelnika. A paradoksalnie bywa, że autor właśnie ich losy w pokrętny sposób komplikuje i na ich przypadkach opiera zwroty akcji, które zamiast wzruszać i zaskakiwać, po prostu wywołują często uczucie poirytowania i odwrotnie do zamierzeń autora, ulgi z zakończenia dotyczących ich wątków.

Ponadto, brak tu spajającego całość plotu fabularnego. W "Filarach..." takim motywem przewodnim była budowa katedry i rozwój Kingsbridge. Koleje życia postaci w mniejszy, lub większy sposób powiązane były z tymi wątkami i one jawiły się jako najważniejszy.

Tymczasem w "Świecie bez końca" mamy do czynienia w zasadzie z bardzo telenowelowym sztafażem (w najgorszym tego określenia znaczeniu) - pojawiają się różne kryzysy i przeciwności losu, z jakimi bohaterowie albo sobie radzą, albo nie. Większość z nich dotyczy jednak dość błahych kwestii, jak na przykład, tego, czy wiejska dziewczyna rozkocha w sobie parobka, czy miłość między dwojgiem głównych bohaterów zakwitnie, czy hrabia dowie się, że kilka lat temu spłodził dziecko z wieśniaczką, i tak dalej. Mieszkańcy Kingsbridge i okolic mają też poważniejsze problemy, owszem, ale nie będzie przesadą stwierdzenie, że ponad połowa lektury dotyczy takich właśnie, jak wyżej opisane, lub jeszcze pomniejszych - za przeproszeniem - pierdół.

Mógłbym mnożyć jeszcze wady (upodobania autora w opisywaniu ocierających się o pornografię wyczynów, czy to mnichów, czy to zakonnic, hrabiów i maluczkich - tak, wiem, było dużo już w "Filarach...", ale wszystko dużo bardziej i lepiej uzasadnione; zadziwiająca domyślność bohaterów, którzy potrafią błyskawicznie wyciągać wnioski bez większych ku temu przesłanek) i długo zastanawiać się nad zaletami tej książki (poza tym, że potrafi wciągnąć i czasem przyśpieszyć tętno, choć rzadko, zdecydowanie za rzadko), więc może lepiej zakończę w tym miejscu stwierdzeniem, że gdybym miał świadomość tego, że Follett, po tak świetnym pierwowzorze, mógłby popełnić takiego gniota, to z całą pewnością po książkę bym nie sięgnął. Czego i Wam nie polecam. To jest po prostu poziom kontynuacji, pisanych przez wszelkiej maści spadkobierców i wyrobników.

Wielki żal, niestety.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kajko i Kokosz - Nowe przygody #2: Łamignat Straszliwy

"Łamignat Straszliwy" to drugi tom Nowych Przygód Kajka i Kokosza. O ile pierwszy - "Obłęd Hegemona", przyjęty i oceniony został r...

zgłoś błąd zgłoś błąd