Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Życie codzienne w Kairze

Wydawnictwo: Wydawnictwo Akademickie Dialog
4,38 (8 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
0
7
0
6
0
5
2
4
2
3
1
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788388938887
liczba stron
112
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Kolejna książka z serii Życie codzienne w miastach Orientu. Autorka arabistka, która spędziła w Kairze kilka lat, bardzo szczegółowo opisuje różne aspekty codzienności w stolicy Egiptu. Sentyment do Kairu nie przeszkadza jej rzeczowo i obiektywnie, a czasem z dużym krytycyzmem, patrzeć na egipską rzeczywistość. Okładka: miękka, Rok wydania: 2004,

 

Brak materiałów.
książek: 170
Gracjan Triglav | 2015-09-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 września 2015

Życie codzienne w Kairze. 2003-2004

Bardzo pobieżna, niestaranna charakterystyka kairskiej metropolii i jej mieszkańców, co gorsza w nie najlepszej stylistyce: tekst męczy niezgrabną, miejscami nieco toporną polszczyzną, kiepską rytmiką zdań oraz dużą liczbą powtórzeń (językowych* i merytorycznych).

To nie tyle materiał do gruntownej redakcji, co rzecz do ponownego napisania. Przez kogoś innego**.

Historia miasta zarysowana jest od momentu zjawienia się nad Nilem muzułmanów. Nie ma ani słowa o wcześniejszych stolicach Egiptu, jakby Starożytni Egipcjanie nie mieli tu swojej państwowości, nic o tym że Arabowie oraz ludność zarabizowana funkcjonuje na gruzach potężnego, starożytnego państwa.... To niby oczywiste, ale warto by wspomnieć gdzie i po co założono Kair, nakreślić szerszy kontekst – dla porządku. (Gdyby czytało to dziecko nie mające śladowego pojęcia o historii, mogłoby zrozumieć że pierwszymi mieszkańcami terenu byli właśnie Arabowie).

Na pierwszej stronie tekstu właściwego, zaraz po wstępie, autorka twierdzi że arabska nazwa miasta (Al-Qahira) nawiązuje nie do Marsa, ale Merkurego! Ile podobnych błędów odszuka jeszcze doświadczony arabista, tudzież zwykły emigrant serwujący kebaby i falafele?

Autorka zapisuje KFC jako „Kentucky Chicken” i McDonald’s jako „Mc Donald’s” – niby to detale, ale na ile prawidłowe są nazwy wszystkich innych sklepów i punktów usługowych sieci arabskich które przedstawia czytelnikowi?

Opisywanie charakteru kairczyków mija się z celem – bo wszędzie ludzie są tacy sami. Kiedy zaś mowa o życzliwości i szczerości... no cóż, nie sądzę aby między warszawiakami, nowojorczykami a kairczykami były jakieś większe różnice. Owszem, funkcjonują ogólne tendencje społeczne podyktowane określoną sytuacją polityczną, gospodarczą, ale dusze mamy jednak takie same.

Książka Anny Grajewskiej jest zwyczajnie słaba. Szkoda na nią pieniędzy. Wiele informacji na pewno jest sensownych, i w jakiś sposób odmalowuje Kair z roku 2003 i 2004, kiedy był jedynym miastem na kontynencie w którym funkcjonowało metro (teraz doszlusował doń Algier), ale to za mało, zwłaszcza że napisała ją osoba wykształcona, do tego pasjonatka, po której spodziewamy się więcej.


* Co wytrwalszym czytelnikom na pewno wryje się w pamięć zwrot „pozostawia wiele do życzenia”.
** Nie każdy ma talent do słowa pisanego, ale każdy może napisać książkę – komputer kosztuje mniej niż tysiąc złotych, jest dużo wygodniejszy od maszyny do pisania (nie potrzebuje tuszu, kartek, nie trzeba kreślić, zamazywać, wystarczy wcisnąć backspace...), a dostawy prądu mamy regularne (w dzień i w nocy). Nic innego nie tłumaczy powstania tej publikacji.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bractwo Pierścienia

Nie ukrywam pierwsza część mojego ukochanego cyklu. To od niej tak naprawdę zaczęła się moja przygoda z fantastyką. Czytałam wiele razy i wciąż wracam...

zgłoś błąd zgłoś błąd