Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Orzeł Biały

Seria: Horyzonty zdarzeń
Wydawnictwo: Rebis
6,68 (123 ocen i 35 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
8
8
29
7
34
6
14
5
7
4
6
3
4
2
5
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380620100
liczba stron
728
język
polski
dodał
Beata

Jest rok 2057. Wskutek działań ubocznych N-Genu, leku hamującego starzenie się, ludzie przemieniają się w zielone, żądne krwi istoty przypominające orków. Zniszczona zostaje technologiczna infrastruktura globu, tkanka społeczna rozpada się i przeobraża. Ostatnią enklawą ludzkości jest Polska. Twierdza Polska. W niej dzielni woje doborowych oddziałów piechoty zmotoryzowanej, w tym batalionu...

Jest rok 2057. Wskutek działań ubocznych N-Genu, leku hamującego starzenie się, ludzie przemieniają się w zielone, żądne krwi istoty przypominające orków. Zniszczona zostaje technologiczna infrastruktura globu, tkanka społeczna rozpada się i przeobraża. Ostatnią enklawą ludzkości jest Polska. Twierdza Polska. W niej dzielni woje doborowych oddziałów piechoty zmotoryzowanej, w tym batalionu „Orzeł Biały”, będą musieli stawić czoło nie tylko zalewowi Zielonoskórych, ale i swoim słabościom, w tym brakowi higieny, który szczególnie doskwiera sierżantowi… Ale nie uprzedzajmy faktów.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1139
Tixon | 2017-04-20
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 19 kwietnia 2017

Przeczytałem [b]Orła Białego[/b]. Yay or nay? No cóż... to skomplikowane.
Na początku muszę się przyznać - lubię autora, do tego spodobał mi się koncept powieści, więc już na wstępie książka startowała u mnie z lokatą 10/10. Yep, jestem tendencyjny. Sue me.

O czym to w ogóle jest? Long story short - lek powstrzymujący starzenie, przyjęty przez cały świat z wyjątkiem Polski (o czym w przydługim wstępie), ma nieprzewidziany skutek uboczny - zażywający rosną, robią się silniejsi i wytrzymalsi, tracą inteligencję na rzecz agresji, mają doskonałą regenerację i zielenieją. Orkopokalispa obraca świat w perzynę. Ostaje się tylko Twierdza Polska, rządzona przez żołnierzy, wśród których często natrafić można na znajome, fandomowe nazwisko. Marcin Przybyłek zaprosił bowiem do udziału w powieści ziomków po piórze oraz fandomową brać (mam wrażenie, że sam też zostałem obsadzony w epizodycznej roli). Sympatyczna inicjatywa, przywodząca na myśl towarzyskie opowiadania, ale wykonanie tego jest fatalne. Zarzuty o czytanie jakoby książki telefonicznej nie zostały wyssane z palca, bohaterowie wywoływani są bowiem najczęściej z imienia, ksywy, nazwiska (a wojskowi także ze stopnia), co brzmi co najmniej sztucznie, a już przy nagromadzeniu akcji wręcz zabija płynność tekstu. W dodatku wstawione jest to na żywca, bez chociażby próby wyjaśnienia, skąd się wzięła taka moda. Minus (-1).

Jak się można domyśleć z opisu, książka utrzymana jest w konwencji komiksowo humorystycznej. Niektórych koncept apokalipsy na śmieszno może razić (z czym byłbym skłonny się zgodzić, ale Zombieland...), mnie akurat to nie przeszkadzało. Jednakże tym co odbiło się czkawką był poziom humoru. Czasami trafiały się dobre momenty, ale najczęściej był żenująco niskich lotów i suchy... miejscami tak suchy, że aż śmieszny. Do tego wali po oczach infantylną wulgarnością, przywodzącą skojarzenia z najgorszymi produktami pisarskich wyrobników, niż brzmienie "tak się mówi w wojsku, tak się mówi na akcji". Solidny minus (-2).

Co do wykonania - sprawdziły się moje najczarniejsze przypuszczenia: [b]książka jest niedorobiona[/b]. Napisana zbyt szybko, na fali entuzjazmu, bez krytycznej refleksji oraz ze słabą, pośpieszną redakcją, byle wyrobić się na termin. Marcin po napisaniu pierwszej wersji powinien odłożyć ją na co najmniej pół roku, przeczytać po raz wtóry, wywalić co większe głupoty, przepisać, a potem długo i wytrwale współpracować z redaktorem o żelaznej ręce i stalowym sercu. Nie zrobiono tego i tekst jeży się od smętnych, nic nie wnoszących dialogów, pisanych byle by tylko zapchać strony, naiwności fabularnych (nawet przy uwzględnieniu komiksowego uproszczenia świata część rzeczy się po prostu kupy nie trzyma) oraz, no po prostu wpadek, które redaktor powinien wyciąć. Ot orki potrafią się kłócić (po niemiecku) czy mówi się pies z kulawą nogą czy mysz, narrator przypomina informację udzieloną dwie strony wcześniej, wiatr nagle wieje wprzód i w tył (a akcję wcześniej autor wyraźnie kojarzył, że jeśli wieje z jakiegoś kierunku, to tylko ci po zawietrznej będą czuć). Było by jeszcze co wymieniać. W efekcie minus, minus, minus (-3).

Momentami powieść potrafi zassać, przedstawić wiarygodny scenariusz, zmusić do kibicowania tym dobrym i liczenia na brutalne zejście tych złych, niestety wielka szkoda, że tekst jest pełen potykaczy, wybijających z rytmu i psujących zawieszenie niewiary.

Cóż, o jakoś trzeba dbać, a Orzeł Biały jest przykładem na to, jak pośpieszne wykonanie może podciąć skrzydła świetnemu pomysłowi. Pozostaje mieć nadzieję, że przy kontynuacji autor weźmie na wstrzymanie i dłużej posiedzi nad draftem (chociaż w momencie pisania tych słów jest to wątpliwe).

Podsumowując - wychodzi 5/10 (plus za smoka, bite me!) i chociaż miałem (miejscami) przyjemność z lektury, nie jest to pozycja którą mógłbym z czystym sumieniem polecić.

Na marginesie - na przykładzie OB widać, jak satyra polityczna szybo się starzeje.
Jeszcze dwa lata temu normalnym było, że kontrowersyjna ustawa przechodziła przez sejm z szybkością żółwia, mając ze wszystkich stron rzucane kłody pod nogi.
Dzisiaj możemy się już tylko z tego śmiać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przez las

Niektóre historie bardzo dobre i przerażające, niektóre dosyć słabe. Ogółem warty przeczytania. Bardzo ładny graficznie

zgłoś błąd zgłoś błąd