Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Anioły i demony

Tłumaczenie: Bożena Jóźwiak
Cykl: Robert Langdon (tom 1)
Wydawnictwo: Albatros, Sonia Draga
6,98 (14484 ocen i 708 opinii) Zobacz oceny
10
930
9
2 012
8
2 323
7
4 401
6
2 147
5
1 684
4
309
3
487
2
70
1
121
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Angels and Demons
data wydania
ISBN
8373592377
liczba stron
560
język
polski

Główny bohater powieści, badacz symbolizmu i wykładowca Harvardu Robert Langdon, zostaje pilnie wezwany do szwajcarskiego ośrodka badań, by dokonać analizy tajemniczego symbolu, wypalonego na ciele zamordowanego naukowca fizyka. Ku swemu zdumieniu odkrywa, iż symbolem tym posługiwało się tajemne bractwo iluminatów, uważane już za należące do historii. Bractwo to było niegdyś najpotężniejszą...

Główny bohater powieści, badacz symbolizmu i wykładowca Harvardu Robert Langdon, zostaje pilnie wezwany do szwajcarskiego ośrodka badań, by dokonać analizy tajemniczego symbolu, wypalonego na ciele zamordowanego naukowca fizyka.
Ku swemu zdumieniu odkrywa, iż symbolem tym posługiwało się tajemne bractwo iluminatów, uważane już za należące do historii. Bractwo to było niegdyś najpotężniejszą podziemną organizacją na świecie. Tymczasem pojawia się znów na ziemi, by przeprowadzić ostatnią fazę swej legendarnej wendetty wobec najbardziej znienawidzonego przez siebie wroga - Kościoła katolickiego.
Najgorsze obawy Langdona potwierdzają się - posłaniec bractwa przekazuje wiadomość, że w samym centrum Watykanu znajduje się bomba o niespotykanej dotąd sile rażenia. Czas jej wybuchu został zaplanowany na chwile świętego konklawe.
Rozpoczyna się szalony wyścig z czasem, po tajemniczych kryptach, niebezpiecznych katakumbach, wyludnionych katedrach, tropem dawnych symbolów, prowadzących do tajnej siedziby iluminatów.
Powieść trzyma w napięciu już od pierwszej strony thriller, prowadzący nas też przez kontrowersyjne zagadnienia, od oświecających epifanii po mroczne prawdy, w miarę jak walka pomiędzy nauką a religią przeradza się w prawdziwą wojnę.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 290
Yumeka | 2011-11-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 listopada 2011

"Śmieszna książeczka" - taka była moja opinia o niej mniej więcej do pierwszego przemówienia kamerlinga dla BBC. Uznałam, że albo jestem ślepa, albo ten cały konflikt nauki i religii jest jeszcze bardziej napompowany i sztuczny, niż mi się wydaje. Zrzuciłam to karb fikcji literackiej. Niech się żrą, jak chcą, byleby było ciekawie napisane.
"Mądra książeczka" - uznałam, kiedy w końcu przedstawiono ripostę Kościoła na zarzuty Iluminatów. Piękna przeciwwaga. Świetnie napisane. Nie obchodzi mnie, czy autorowi jest bliższa którakolwiek ze stron konfliktu. Muszę przyznać, że pisać potrafi dla wszystkich.
"Odważna książka" - stwierdziłam, kiedy zbliżałam się do końca i jest to moja ostateczna opinia, razem z ironicznym "Indy Jones dla ubogich".

Najbardziej boli mnie to, że podprogowym przekazem książki jest stwierdzenie, że tylko wariaci potrafią pięknie i odważnie głosić wiarę. Do postaci kamerlinga czułam swoistą sympatię, pod koniec uzupełnioną jedynie współczuciem i zrozumieniem. Zakończenie jego wątku było... no, powiedzmy, że uczciwe.
Natomiast w ogóle nie potrafiłam zrozumieć nienawiści Kohlera, bo jeśli ktokolwiek zasługiwał na pogardę to nie "Bóg", a jego rodzice i miejscowi księża. Brown stworzył rodzinę durnych Niemców, którzy nie słyszeli o powiedzeniu "Bóg nam was zesłał". Trochę irytujące, choć wiem, że to przeciwwaga poświęcenia kamerlinga. Do przełknięcia.

Ogólnie do akcji i fabuły nie mam żadnych zastrzeżeń, historia bardzo pomysłowa, ciekawie poprowadzona, choć pod koniec wyprzedzałam podejrzeniami bohaterów (czy Kohler jest Iluminatem?). Ciekawiło mnie, czy Dan sam wytyczył i przeszedł Ścieżką Oświecenia, czy może tylko się inspirował istniejącymi materiałami. A może Ścieżka istnieje naprawdę? Czy Dan pojechał do Watykanu, by poczuć klimat Wiecznego Miasta i być bardziej wiarogodnym w opisach? A może wszystko jest zmyślone? Nie zabiło mi to ćwieka na tyle, żeby szukać genez, ale interesujący jest sam fakt, że takie pytania czytelnik sobie chce zadać. To tylko świadczy pozytywnie o warsztacie Browna.

A tak ogólnie i lekceważąco: duby smalone, że aż boli, ale czyta się bajecznie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Karaluchy

Całkiem dobra książka, ale znalazłem kilka niedogodności i niespójności, co jak dla mnie psuje klimat podczas czytania kryminału.

zgłoś błąd zgłoś błąd