Tengu

Wydawnictwo: Rebis
6,25 (746 ocen i 41 opinii) Zobacz oceny
10
28
9
33
8
82
7
185
6
202
5
137
4
23
3
42
2
6
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Tengu
data wydania
ISBN
8373015701
liczba stron
360
słowa kluczowe
demon, zemsta, śmierć
kategoria
horror
język
polski

Pełna napięcia opowieść o demonicznej zemście nuklearnej.
Opowieść o demonicznej zemście... W potwornie zniekształconym ciele Kappy kryje się straszliwa śmiercionośna moc, która sprawia, że na Kalifornię spadają najokrutniejsze japońskie demony. Bedzie to pierwszy krok w kierunku całkowitego zniszczenia Ameryki. Tylko jeden człowiek zna plany Kappy. Czy zdoła go powstrzymać...

 

Brak materiałów.
książek: 343
Rafał | 2012-04-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 marca 2012

”Tengu” jest koszmarnym potworkiem (gra słów zamierzona!).

Odrażający Kappa, zdeformowane „dziecko” bomby atomowej zrzuconej przez USA na Japonię, realizuje swój plan zemsty na amerykanach, a jego bronią są ludzie opętani przez straszliwego azjatyckiego demona, tytułowego tengu.

Główny zarys fabuły, choć może wydawać się absurdalny, stanowi najmniejszy problem. Szczególnie jeśli ktoś lubi powieści Mastertona i wszelkiej maści demony, które autor serwuje nam w większości swoich książek. Niestety „Tengu” aż ocieka płytkimi stereotypowymi postaciami, których cechują niewyobrażalnie wręcz głupie zachowania i dialogi nie do pomyślenia w świetle przedstawionych wydarzeń. Do tego dochodzi samo wykonanie planu głównego schwarz-charakteru. Cóż, w 1941 roku Japończycy mieli samoloty. Ponad czterdzieści lat później posługują się jednak nadmiernie odpornymi ludźmi opętanymi przez demony, których wysyłają… na piechotę, po drodze podejmując szereg bezsensownych i nielogicznych decyzji, które są osią całej historii. Seriously! Masterton po raz kolejny postanowił wykorzystać obcą mitologię i wierzenia ludowe. Tym razem jednak chyba totalnie nie miał pomysłu na fabułę. A tak poza tym - rakiety ziemia ziemia się wyczerpały? Naprawdę, lubie klimaty „Manitou”, ale „Tengu” jest po prostu durne.

Mamy sporo krwawych fragmentów, kilka obrzydliwych. Nic szczególnego, a co gorsza nic, co mogłoby wzbudzić jakiekolwiek emocje u czytelnika. Są też sceny seksu (a jakże). Miałem wrażenie, że ostatnia z nich jest cholernie wymuszona przez autora, ale w końcu kiedy świat się wali zawsze jest trochę czasu na małe co nieco, prawda?

Być może wynika to z powyższych obiekcji, które miałem podczas lektury, ale „Tengu” okazało się baaardzo nudne. Myślałem, że nie zmęczę książki końca. I to już jest naprawdę spory zarzut, bo brytyjczyka zwykle czyta się sprawnie i gładko. Tu zabrakło nawet tego.

No i jeszcze zakończenie. Obserwując całą konstrukcję powieści narzuca się spostrzeżenie, że Masterton ucina ją przed samym wielkim finałem – ostateczną konfrontacją, której oczekiwałem. Do diabła, skoro cała książka jest do dupy to zrób pan chociaż emocjonującą końcówkę! A gdzie tam. Zupełnie jakby brytyjczyk sam przestraszył się gniota, który stworzył i postanowił go jak najszybciej zakończyć.

”Tengu” jest słabym horrorem, ale przede wszystkim jest bardzo słabą książką. Nie ratuje jej nawet ogólnoprzystępny i prosty język autora, który zwykle jest gwarantem szybkiej i przyjemnej lektury. W tym przypadku książkę trzeba przemęczyć. Nie polecam. Nawet fanom prozy Mastertona. Chyba, że twoim celem jest zaliczenie wszystkich jego książek – w takim wypadku droga wolna. Tylko nie mów, że nie ostrzegałem...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wandalowie czyli Polacy. Ostatnia zagadka naszej historii

Książka ta stanowi rozszerzenie wykładów, jakie autor zamieszczał na swoim kanale na Youtube, w których to próbowa dowieść, że Polacy (przynajmniej w...

zgłoś błąd zgłoś błąd