Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Warszawa. Burzliwe lata trzydzieste XX wieku. Wielokulturowy, podzielony świat u progu drugiej wojny światowej, targany konfliktami narodowymi, politycznymi, społecznymi - w całej złożoności, pokazany nieraz drastycznie, ostro, szokująco. Zwroty akcji, romanse, gwałty, ćwiartowanie ciał, szantaże, przewroty polityczne - tu zaciera się granica między życiem codziennym, polityką, a gangsterką.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

Brak materiałów.
książek: 742
Katarzyna Bartnicka | 2017-04-05
Na półkach: Przeczytane, Szału nie ma
Przeczytana: 05 kwietnia 2017

Ale o co w tym wszystkim chodzi? No, naprawdę nie wiem. Jakiś groch z kapustą niekoszerny zupełnie. Czytałam tę powieść z otwartym pytaniem: Czytałam te powieść na przemian z zaciekawieniem i irytacją. Muszę uczciwie przyznać, że książka jest dobrze napisana, dobrze oddany klimat przedwojennej Warszawy, który mimowolnie kojarzył mi się ze Złym Tyrmanda i Spuścizną Singera i to należy zaliczyć autorowi na plus. A plusy jak wiadomo mogą być dodanie, mogą być też ujemne. Zupełnie nie rozumiałam czemu mają służyć te opisy brutalnych aktów przemocy, co przypominało też “To nie jest kraj dla starych ludzi” i tu kończą się podobieństwa. Fabularnie jest to dreptanie w miejscu. Bo książka, żeby wciągnęła nie może dreptać w miejscu, nie może być w niej zabijania dla samego zabijania czy efektownych opisów, musi iść do przodu. Na kartach tej powieści znalazło się kilku samców alfa (króli, herosów) i każdy z nich niczym pies musi zaznaczać swój teren, najlepiej cudzą krwią. Trudno powiedzieć czy powieść jest alegoryczna czy jest to powieść gangsterska, a może jednak historyczna? A im bliżej końca to byłam prawie pewna, że to fantastyka, a ilości trupów nie powstydziłby się sam George R.R. Martin . Osobiście nie miałabym nic przeciwko tylko problem w tym, że akcenty w tej powieści są jakoś dziwnie rozłożone, tak że nie bardzo ufałam własnej percepcji. Chociaż bardzo nie lubię takich dosłowności, to nie sposób nie docenić tych wszystkich opisów popełnianych aktów przemocy. Chwilami też bardzo źle mi się czytało, bo było zbyt dużo powtórzeń co czyni tę powieść chwilami monotonną. Trzeba przyznać, że Twardoch momentami bywa zabawny. Nie jestem pewna czy było to zamierzeniem autora, ale postać Pantaleona budziła moje ciepłe uczucia, a rozważania narratora, które się z tą postacią wiązały dopełniały żartu. W moim odczuciu Królowi daleko do ideału, po prostu czego innego oczekuję od książek. Czasami to dostaje czasami nie. Król nie jest aż tak dobrą historią, żeby miała zachwycić i nie tak złą, żeby odrzucić, ale nie pokocham Twardocha, no jakoś mi z nim nie po drodze i już. I tak zastanawiam się, jak byłaby odebrana ta powieść, gdyby napisał ja ktoś inny, nieznany

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ślad po złamanych skrzydłach

Każdy z nas ma swoją rodzinę. Każda odczuwa dumę ze swojej historii. Każda też posiada też swoje sekrety, które trzymane są za zamkniętymi drzwiami cz...

zgłoś błąd zgłoś błąd