Ch...owa Pani Domu

Wydawnictwo: Flow books
5,69 (997 ocen i 203 opinie) Zobacz oceny
10
39
9
23
8
105
7
158
6
243
5
187
4
90
3
93
2
37
1
22
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324036783
liczba stron
288
kategoria
poradniki
język
polski
dodała
Ag2S

Pierwszy antyporadnik w wersji #nofilter, z którego (nie) dowiesz się między innymi: - jak nie gotować i nie prowadzić gospodarstwa domowego, - jak nie celebrować Dnia Ręcznika - oraz jak nie zostać Miss Świata. Książka – jak pisze autorka – powstała z tęsknoty za normalnością, z potrzeby stawienia czoła problemom współczesnych kobiet. Gdy na próżno dążymy do osiągnięcia doskonałości,...

Pierwszy antyporadnik w wersji #nofilter, z którego (nie) dowiesz się między innymi:
- jak nie gotować i nie prowadzić gospodarstwa domowego,
- jak nie celebrować Dnia Ręcznika
- oraz jak nie zostać Miss Świata.

Książka – jak pisze autorka – powstała z tęsknoty za normalnością, z potrzeby stawienia czoła problemom współczesnych kobiet. Gdy na próżno dążymy do osiągnięcia doskonałości, zejście na ziemię wydaje się najprzyjemniejszym uczuciem na świecie. Tym bardziej, że lektura ułatwia spojrzenie na świat z humorem, ironią oraz zdrowym dystansem do siebie i innych.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,10228,Chwa-Pani-Domu

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,10228,Chwa-Pani-Domu

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1755)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3894
ZaaQazany | 2017-06-29
Na półkach: Flaki&Olej, Przeczytane, ZaaQ'17
Przeczytana: 29 czerwca 2017

Kupił mnie tytuł. Liczyłem na pełną humoru i dystansu lekturę, która z pazurem rozprawia się z klasycznymi mitami i stereotypami ról w społeczeństwie. Na początku tak było, czytając książkę "w parze" świetnie bawiliśmy się jazdą po klasykach. Ale "im dalej w las..." tym większe karaluchy. Ogarniał nas co raz większy smutek i poczucie jakiegoś wylewania żalu. Tak jak brzmi tytuł jednego z rozdziałów: Oczekiwania kontra rzeczywistość. Tytuł wzbudzał pewne oczekiwania, ale rzeczywistość zrobiła swoje.
Z tej perspektywy zastanawiam się czy te dwieście kilka stron książki to plus czy minus. Prawdopodobnie, gdyby liczyła z 400 to po 100 stronach odłożyłbym i podziękowałbym za dalsze czytanie. A tak stwierdziłem, że jednak dobiję do końca bo ponoć "niedużo zostało". No i domęczyłem, w pełni znaczenia męczarni, ociekającej metaforycznymi potem, łzami i krwią.
Nie powiem całkowicie, że "nie". Jest sporo zabawnych momentów wywołujących jeśli nie śmiech to przynajmniej uśmiech. Ale było też...

książek: 984
nadzieja1925 | 2017-07-23
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Rok 2017
Przeczytana: 23 lipca 2017

Nasza Ch...owa Pani Domu ma wyjątkowe poczucie humory i tego nie można jej zarzucić. Podoba mi się również rodzaj buntu jaki wnosi do życia. Pośmiałam się, odprężyłam, więc jednym słowem fajna lektura. Troszkę luzu i dystansu w życiu. Największą uwagę skupiamy jednakże porze jesienno-zimowej, a w środku lata nie jest to najlepszy pomysł.

książek: 886
Nina | 2016-10-19
Na półkach: Przeczytane, Ebook
Przeczytana: 19 października 2016

Czy ktoś mi wyjaśni fenomen poradników czy też, jak w tym przypadku, antyporadników?! Czemu to niby miałoby służyć? Ponieważ nigdy nie czytałam żadnych poradników, na własną odpowiedzialność wzięłam i przeczytałam to coś. I co? I pstro! Dalej nie wiem, jaki jest cel powstania tego dzieła. Chyba tylko taki, żeby człowiek poczuł, że nie tylko on jeden ma czasami ch...owe życie.
Tylko jedno zdanie utkwiło mi w pamięci, i tylko z jednym zdaniem się utożsamiam: Home is where the bra isn't :) To tyle, dziękuję za uwagę :)

książek: 1024
Zuba | 2016-11-01
Przeczytana: 31 października 2016

Mogłam się tego spodziewać po tytule, chociaż po przeczytaniu wywiadu z autorką postanowiłam dać książce szansę. Jestem kobietą starej daty i jak przeklinam, odwołuję się do niedopieczonych kurczaków i innych staromodnych lajtowych rzekłabym przekleństw. Przełknęłam więc wulgarny tytuł, bo skusiła mnie bliska sercu tematyka, którą mogłabym przedstawić jako: przyznaję się wszem i wobec, że nie jestem idealną kobietą, wręcz przeciwnie. Wzięłam więc książkę do ręki w oczekiwaniu na prostą rozrywkę spod znaku "inni mają gorzej". W sam raz na jesień i smętny nastrój.
Z przykrością stwierdzam, że praktycznie całą zawartość książki już kiedyś czytałam (i nie było to na fejsbuku czy blogu autorki), a maniera, w której ją napisano jest dla mnie mało strawna. Ile można czytać o koszmarze kupowania prezentów świątecznych? Śmiesznie było tylko czasami, a najczęściej nudno.
Dałam się nabrać kampanii marketingowej, wbrew przeczuciom. Wiele hałasu o nic.

książek: 1950
Akasha89 | 2016-11-28
Przeczytana: 28 listopada 2016

Magdalena Kostyszyn jest absolwentką filologii polskiej (specjalizacja filmoznawczo-teatrologiczna) oraz dziennikarstwa, a od sześciu lat pracuje w branży PR. Jak sama deklaruje: lubi dobrą literaturę, taką co to chwyta za rękę i zachęca, by spędzić z nią upojną noc; seriale – dla nich łamie wszystkie zasady humanitarnego spędzania wolnego czasu; podróże – te małe i te duże oraz spacery z psem. Jest również blogerką piszącą bloga venilakostis.com, ale najbardziej znana stała się z prowadzenia fanpage'a na Facebooku o wymownej nazwie: Chujowa Pani Domu, który do tej pory zebrał pół miliona polubień. Z inspiracji tej ostatniej działalności powstała książka „Ch...owa Pani Domu”, którą chcę wam dzisiaj przedstawić.

Książka ta reklamowana jest określeniem, że to pierwszy antyporadnik w wersji #nofilter i nie ma w tym zbyt wielkiej przesady, chociaż moim zdaniem jest to raczej zbiór tematyczny felietonów – humorystycznych i w większości przypadków naprawdę zabawnych.

„Ch...owa Pani...

książek: 1099
tysya | 2018-06-14
Na półkach: 💙 2018, Przeczytane
Przeczytana: 12 czerwca 2018

To taka typowa lekka książka na wolny wieczór. Czyta się ją szybko, alee muszę przyznać, że liczyłam jednak na coś o wiele zabawniejszego.

książek: 290
corgi | 2017-01-29

Dobrze, że coraz częściej mówi się głośno o tym, że czasem lepiej sobie odpuścić. Że mamy być dla siebie dobre, że pozmywane naczynia i czyste mieszkanie nie powinno być dla nas wyznacznikiem życiowego sukcesu. Że Perfekcyjna Pani Domu istnieje tylko w telewizji. Ale czy ta książka jakoś zmieniła moje życie? Niespecjalnie, w paru momentach się zaśmiałam, w paru utożsamiłam się z narratorką, ale to tyle. Same felietony jako wpisy na blogu uznałabym za zabawne i całkiem interesujące, ale wydawania ich w formie książki nie wydaje mi się konieczne.

książek: 458
Kasia | 2017-01-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 listopada 2016

"Ale ta sama Kaśka zmaterializuje pewnego dnia swoją tkankę tłuszczową w ogromną siłę. Czeka tylko na swoją prywatną koniunkcję sfer."

Książka dla wszystkich kobiet, które starają się "za bardzo". Napisana językiem bardzo lekkim, momentami wręcz potocznym. Nafaszerowana anglicyzmami i wulgaryzmami, co zaskakująco mi nie przeszkadzało.
Stanowi doskonałą odskocznię od smutnej rzeczywistości. Podróż komunikacją miejską mijała z nią znacznie szybciej.
Nie jest to lektura najwyższych lotów, ale chyba łatwiej się zrelaksować przy poradniku "pół-żartem-pół-serio" niż powieściach Kinga :D

"Zawsze znajdzie się ktoś, od kogo będziesz gorsza, biedniejsza, brzydsza, głupsza, mniej zaradna. Jedyne, co możesz zrobić, to być najlepszą wersją siebie."
"Niestety, rano nie starcza i czasu na dopasowanie bielizny zgodnie z typem urody (blondynka o niebieskich oczach, ale w środku zimna suka, to jeszcze ciepłe czy już chłodne lato?)"
"Idealne kobiety nie moją się odbierać telefonów, nie czują się...

książek: 706
Asia | 2016-11-11
Przeczytana: 11 listopada 2016

Bardzo słaba... Regularnie poprawiam sobie humor podglądając Panią Chu*ową na facebooku, dlatego też spodziewałam się jakiegoś większego WOW, Och-ów i Ach-ów. Nie wiem w jakiej kategorii tą książkę oceniać... Ni to poradnik, ni pamiętnik, czy dziennik. W sumie uśmiałam się szczerze 2 razy!! (przy przeglądzie technicznym kobiety i opisach teściowej:)). Szkoda trochę tych wydanych 4 dych...

książek: 882
Majka | 2017-01-01
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 28 grudnia 2016

Początkowo trochę się na tej "Ch....wej Pani domu" ubawiłam, nie powiem. Jednak im dalej w las... tym coraz mniej drzew? Robi się dziwnie, bo coraz mniej śmiesznie, coraz mniej ciekawie i jakby coraz mniej jest związku z tematem?
Książka miała potencjał by być odstresowującą, relaksującą lekturą z przekazem - że perfekcyjne panie domu (a nawet po prostu perfekcyjni ludzie) to tylko w telewizji lub na instragramie ;) W pewnym momencie zmieniła się jednak w chaos złożony z przemyśleń autorki dotyczących zupełnie dowolnych tematów, życiowych porad, opisów sytuacji, w której nie radzi sobie ona z podstawowymi codziennymi rzeczami (ok, to jest esencja postaci "chu...wej pani domu", ale... no naprawdę, bez przesady) oraz rozlicznych kategoryzacji ludzi, rzeczy i sytuacji.
Tak więc miała być rozrywkowa, lekka, zabawna książka i mogła taka być, ale... w pewnym momencie coś poszło nie tak. Brak konsekwencji? Pomysłów? Trudno powiedzieć. Jak dla mnie zdecydowanie wystarczyłoby pośmianie się...

zobacz kolejne z 1745 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd