Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sonata dla motyla

Wydawnictwo: Replika
6,23 (31 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
7
7
5
6
9
5
5
4
2
3
2
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Sonata dla motyla
data wydania
ISBN
9788376745374
liczba stron
320
język
polski
dodał
ew_cia

Anna czy Julia? Którą z nich główna bohaterka czuje się bardziej? Kiedy po dłuższym czasie nieobecności przybywa do Bluszczowego Dworku, domu, w którym się wychowała, chce być Anną. Tą, którą stała się w Warszawie − niezależną, przebojową, z charakterem, radosną. Uważa, że Julia, jak w przeszłości nazywała ją rodzina zastępcza, była zakompleksiona, nieśmiała i niepewna siebie. Winą za to...

Anna czy Julia? Którą z nich główna bohaterka czuje się bardziej? Kiedy po dłuższym czasie nieobecności przybywa do Bluszczowego Dworku, domu, w którym się wychowała, chce być Anną. Tą, którą stała się w Warszawie − niezależną, przebojową, z charakterem, radosną. Uważa, że Julia, jak w przeszłości nazywała ją rodzina zastępcza, była zakompleksiona, nieśmiała i niepewna siebie. Winą za to obarcza swoje przybrane rodzeństwo, zwłaszcza Kamila, któremu nigdy nie wyjaśniła, dlaczego pewnego dnia uciekła bez słowa z ich wspólnego domu. Gdy go znów spotyka, przestaje być pewna, czy pozbyła się „Julii” na zawsze. Kiedy do Bluszczowego Dworku przybywają wszyscy członkowie tej patchworkowej rodziny, zaniepokojeni stanem zdrowia ukochanej matki Elżbiety, wraz z nimi powracają liczne wspomnienia, zarówno te dobre, jak i złe, których Anna-Julia nie umie wyplenić ze swej pamięci...
Czy na wsi, daleko od stolicy, bez komputera i szalonych znajomych, odkryje swoje prawdziwe „ja”, czy wręcz przeciwnie – poczuje jeszcze większy zamęt w głowie? Kim tak naprawdę chce być? Pobyt w Bluszczowym Dworku z pewnością zweryfikuje wiele jej dotychczasowych poglądów – na ludzi, na życie, na miłość i przyjaźń. I już nigdy nie będzie takie samo…

 

źródło opisu: replika.eu

źródło okładki: replika.eu

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (99)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1138
eduko7 | 2017-05-28
Przeczytana: 27 maja 2017

Ile sprzeczności może składać się na jednego człowieka - Anna czy Julia? Stojąca jedną nogą w przeszłości, drugą w swoim "nowym" życiu. Karina - zazdroscząca Juli i jak jej się wydaje nienawidząca jej, zresztą to uczucie wydaje się być odwzajemnione. Jowita - rozkapryszona, samolubna czy raczej chowająca pod maską pewności siebie, przebojowości własne lęki i kompleksy? Do tego trzech braci, coraz bardziej oddalających się od siebie. Czy musieli stanąć w obliczu rodzinnej tragedii, aby lepiej poznać się i zacząć na nowo budować swoje relacje?

książek: 5996

Julia Motylska powraca do Bluszczowego Dworku, tam się wychowała w dzieciństwie. Nie chce być dłużej Julią, a chce być Anną. Tą, którą stała się w swoim mieście w Warszawie dziewczyną niezależną, przebojową, z dobrym charakterem i radosną. Bo bardzo uważa, że Julia to była zakompleksioną, nieśmiałą, zbyt niepewną osobą, którą w przeszłości nazywała ją rodzina zastępcza. Za to całą winą obarcza i obwinia swoje przybrane rodzeństwo, szczególnie Kamila, a jemu nigdy nie wyjaśniła dlaczego, z jakich powodów bez słowa uciekła z ich wspólnego domu. Po jakimś czasie przybywają do Bluszczowego Dworku wszyscy prawie członkowie rodziny. Spotyka swoje przybrane rodzeństwo czyli Kamila,Emila, Michała oraz Jowitę.Pojawia się tam dowiaduje się o Elżbiecie o jej chorobie nieuleczalnej białaczce na, którą ona zachorowała jest ona zastępczą matką wychowała ją jakby była jej córką. Opiekuje się nią przez cały czas, jest przy niej otacza fachową opieką, troską swą mamę, ponieważ ją bardzo kocha. Na...

książek: 2355
gosia123 | 2016-09-18
Przeczytana: 17 września 2016

Nie oceniaj książki po okładce :-) chwilami miałam wrażenie,że cierpię na rozdwojenie jaźni.Anna, Julia, Julia,Anna....ta sama osoba,a jakże inna.Szczerze mówiąc chyba spodziewałam się czegoś lepszego

książek: 985
Stokrotka | 2016-09-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 września 2016

Jak na 22-latkę, autorka napisała całkiem niezłą książkę.
Anna czy Julia? Obecna, odmieniona dziewczyna, czy dawna, zakompleksiona? Akcja toczy się w Bluszczowym Dworku, dokąd przyjeżdża główna bohaterka. Tutaj spędziła dzieciństwo /w rodzinie zastępczej/. Spotyka swoje przybrane rodzeństwo - Kamila, Emila i Michała oraz Jowitę. Pojawia się tutaj, gdy dowiaduje się o nieuleczalnej chorobie Elżbiety /zastępcza matka/. I ożywają w niej dawne chwile, ciągle od nowa przeżywa relacje z Kamilem, ich radości i kłótnie. Nie potrafi wyzbyć się nienawiści właśnie wobec niego i żony Michała - Kariny. Anna-Julia nie umie wyrzucić ze swojej pamięci wspomnień /i dobrych i złych/. Czy w obliczu śmierci wyzbędzie się swoich negatywnych uczuć, czy dojdzie do porozumienia z Kamilem i Kariną? Czy zaakceptuje swoje nowe "ja"? Jak sobie poradzi z przeszłością?
Autorka zgrabnie łączy wszystkie wątki. W zasadzie książka "poprawna", można przeczytać, ale nie zachwycam się nią za bardzo. Przeczytałam...

książek: 861
Cyrysia | 2016-08-30
Na półkach: Przeczytane

Książka nie spełniła wszystkich moich oczekiwań, mimo to nie żałuję czasu nad nią spędzonego. Nie nudziłam się ani przez chwilę.

Cała recenzja:
http://cyrysia.blogspot.com/2016/08/sonata-dla-motyla-magdalena-kubasiewicz.html

książek: 351
melody | 2016-09-01
Na półkach: Przeczytane

„- Taaak. A potem człowiek odkrywa, że gwiazdy nie spadają, tylko się wypalają, a o spełnienie życzeń prosił wielki, płonący kawałek skały – westchnęła Anna (...)”

Literatura kobieca od zawsze kojarzyła mi się z ckliwymi opowiadaniami dla Pań, jednak dziś biję się w pierś i proszę o wybaczenie, że oceniłam cały gatunek tak krytycznie. „Sonata dla motyla” zrobiła na mnie nie małe wrażenie.

Główna bohaterka przyjeżdża z niemałymi przygodami po drodze, do domu swojego dzieciństwa. Spotykają się tam niemal wszyscy członkowie jej rodziny, co prawda zastępczej, ale jednak z tymi ludźmi spędziła lata swojej młodości. Rodzinę w komplet łączy nieunikniona tragedia, która ma nadejść. Elżbieta, matka, żona i babcia, powoli gaśnie zaatakowana przez nieuleczalną chorobę. Podczas tego ostatniego rodzinnego zjazdu odbywającego się w pełnym komplecie, na jaw wychodzi wiele spraw z przeszłości.

Brzmi banalnie? Jednak sposób w jaki historia została opowiedziana piórem pani Magdaleny...

książek: 296
Kinga24 | 2016-10-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 października 2016

Podczas czytania wymaga dużego skupienia, ponieważ autorka od samego początku w postawie głównej bohaterki Anny-Julii aż kipi nienawiścią. Dopiero po dłuższym czasie wprowadza niby wyjaśnienie dlaczego dziewczyna nienawidzi swojej przeszłości, chociaż nie jest to do końca wyjaśnione. Pojawia się wiele osób i wiele wątków ale żaden wątek nie jest dokończony, pozostaje w zawieszeniu.
Po przeczytaniu tej książki nie czuje się satysfakcji przeczytania, wręcz nawet rozczarowanie ponieważ bardziej odczuwalny jest brak rozwiązania wątków.

książek: 673

Julia Motylska od dłuższego czasu unikała powrotów do Bluszczowego Dworku - domu, w którym się wychowała wraz z przybranym rodzeństwem. Tym razem pojawia się w nim na prośbę zastępczej matki. Opóźnia swój wyjazd z przyjaciółmi na wakacje, obiecując dołączenie. Na miejsce dociera również przybrane rodzeństwo Julii (choć zamiast Michała pojawia się jego żona i córki), zaniepokojeni stanem zdrowia ukochanej matki, Elżbiety.

Julia uciekła do Warszawy przed wspomnieniami i samą sobą. Zakompleksiona, nieśmiała odcina się od przeszłości, zaczyna używać drugiego imienia - Anna. W Warszawie staje się radosna, przebojowa, niezależna.
Kiedy wraca do Zguby już nie jest taka pewna czy Julia została zażegnana. Wracają wspomnienia, te dobre i te złe. Mijają dni, a Julia/Anna odkrywa, że niechęć osób z tej rodziny względem niej, nie jest tak silna, jak ją pamiętała. Czy to czas zmienił każdego? A może powody, przez które czuli do siebie nienawiść przestały być ważne?

Historia Julii/Anny...

książek: 27
Nell | 2016-09-14
Na półkach: Przeczytane

Jeśli ktoś oczekuje masy słodkich scenek i romantycznych wyznań, to faktycznie może się rozczarować, bo to nie do końca romans, nawet jak coś tam w tle się pojawia. To raczej książka o radzeniu sobie ze swoimi wadami, odbudowywaniu rodzinnych więzów i po trochu o przełamywaniu pewnych uprzedzeń ze względu na konieczności. Ciekawe bohaterki. Nie są idealne i to ewidentnie zabieg celowy, bo jedna strasznie zazdrosna, a druga samolubna i to jest podkreślane.

książek: 8
Anuszka1 | 2016-12-09
Na półkach: Przeczytane

Mam wrażenie, że autorka ma bardzo wiele pogardy dla swoich postaci, przez co czytelnikowi także ciężko je polubić. Narrator również nie jest bezstronny, więc tylko zwiększa to poczucie wszechobecnej złości.

zobacz kolejne z 89 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd