Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Piąta łódź

Tłumaczenie: Izabela Zając
Wydawnictwo: Książkowe Klimaty
6,71 (14 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
4
7
5
6
2
5
1
4
0
3
0
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Piata loď
data wydania
ISBN
9788364887437
liczba stron
288
język
polski
dodała
Tania

Lucia i Jarka mieszkają na przedmieściach. Jarka ma dwanaście lat, często zostaje sama w domu, włóczy się po okolicy i chciałaby mówić do Lucie „mamo”, ale Lucie jej na to nie pozwala. Pewnego dnia Jarka ucieka – zabiera ze sobą wózek z półrocznymi bliźniętami i ośmioletniego Kristiana, który też uciekł z domu. W domku w ogrodzie próbują stworzyć „rodzinę”. Kompaníková, dzięki swojemu...

Lucia i Jarka mieszkają na przedmieściach. Jarka ma dwanaście lat, często zostaje sama w domu, włóczy się po okolicy i chciałaby mówić do Lucie „mamo”, ale Lucie jej na to nie pozwala. Pewnego dnia Jarka ucieka – zabiera ze sobą wózek z półrocznymi bliźniętami i ośmioletniego Kristiana, który też uciekł z domu. W domku w ogrodzie próbują stworzyć „rodzinę”.

Kompaníková, dzięki swojemu talentowi do snucia opowieści, tworzy niesamowitą atmosferę. Książkę określa się mianem przełomowej słowackiej powieści, wielu krytyków uznaje ją za rzadki przykład współczesnej prozy społecznie zaangażowanej.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 65
Zabookowane | 2017-05-08
Na półkach: Przeczytane

Dzieci często bawią się w dorosłych. Uwielbiają wcielać się w „dorosłe” role. To dostrzega chyba każdy, obserwując własne dzieci, dzieci ze swojego otoczenia czy przypominając sobie zabawy z dzieciństwa. Skąd to się bierze? Potrzeba naśladownictwa? Chęć dotknięcia tajemnicy świata dorosłych ludzi, uczestnictwa w nim na innych zasadach? A może jeszcze coś innego? Na przykład konieczność zbudowania własnej rzeczywistości od nowa. Stworzenia paralelnego świata…

Lucia i Jarka mieszkają na peryferiach, w bloku. Lucia jest bardzo młodą matką, została nią jako nastolatka, wychowuje dwunastoletnią Jarkę sama. Wychowuje! – to za dużo powiedziane. Mieszka z nią, zazwyczaj zostawia jej pieniądze na jedzenie, kiedy jest w lepszej formie – zdarza się, że gotuje, nie potrafi sprzątać, nie pierze ubrań. Nie troszczy się o Jarkę, nie przytula jej, nie zadaje pytań o szkołę, kolegów, nie każe wracać do domu przed zmrokiem. Ale nie jest zła. W ich domu schronienie znajduje bardzo wiele osób: głównie mężczyźni, ale też kobiety. Wpadają na chwilę lub na trochę dłużej, nie szanując przestrzeni życiowej Jarki, śmiecąc, śpiąc w jej łóżku, krzywdząc… Ale Lucia jest dla nich dobra. Lepsza niż dla Jarki. Dla obcych jest kochanką, kumpelką, chwilową rozrywką, pocieszeniem. Dla Jarki jest… współlokatorką, niczym więcej. Nawet nie pozwala mówić jej do siebie: „mamo”. Wcześniej była z nimi jeszcze Irena (matka Lucii, a babka Jarki), ale umarła, zostawiając im mieszkanie. Nie tęsknią za nią. Irena była surowa, apodyktyczna, pozbawiona uczuć, była jędzą.

Jarka zazwyczaj jest sama. Sama włóczy się po okolicach, w domu też często bywa sama (Lucia potrafi zniknąć na kilka dni). Jej oazą spokoju, własnym światem, innym od tego na zewnątrz, okazuje się działka, jaką dostały w spadku po Irenie, a którą Lucia wcale się nie interesuje. Opuszczona, zarośnięta, a na niej pomalowana niebieską farbą altanka.

To było królestwo zieleni, w którym panowałam tylko ja, moje terytorium, rozpieszczenie, uwielbiane i tak bardzo potrzebne mojej stłamszonej duszy. To była moja nora, oaza oferująca nieznaną dotychczas poezję i spokój. Prawdziwy spokój, zewnętrzny i wewnętrzny. Głęboki wdech i wydech. Z każdym wdechem – siła, z każdym wydechem – oczyszczenie. Cisza. Zapachy. Trawy wyższe ode mnie.
Któregoś razu Jarka postanawia, że altanka będzie już nie tylko jej kryjówką, a prawdziwym domem. Domem, w którym stworzy sobie własną rodzinę. Zabiera więc ze sobą Krystiana, siedmioletniego chłopca, a także… Cóż, przeczytajcie sami, bo poza wszystkim innym „Piąta łódź” jest też świetnie napisaną, trzymającą w napięciu historią...

Cała recenzja opublikowana tutaj: http://zabookowane.pl/literatura-z-daleka-i-bliska/literatura-slowacka/monika-kampanikova-piata-lodz-recenzja/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Marsjanin

Sądziłem że książka nie jest w mojej tematyce,choć intrygowała mnie zanim powstał film. Była gdzieś na szarym końcu, książek które postanowiłem kupić....

zgłoś błąd zgłoś błąd