Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kobiety Witkacego. Metafizyczny harem

Wydawnictwo: Znak
6,93 (121 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
8
8
31
7
30
6
38
5
7
4
3
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324043088
liczba stron
336
język
polski
dodała
Ag2S

Mroczny artysta i jego demony. Szalał za nimi z wzajemnością. Sprawiały, że był pijany szczęściem, albo staczał się na dno rozpaczy. Arystokratki i służące, podlotki i poważne matrony, aktorki i doktorowe. Demoniczne. Znane dziś z kart powieści, portretów, fotografii i… listów do Żony. Witkacy - wysoki, przystojny z błyskiem w oku. Artysta. Nie był monogamistą, nie był wierny, nie obiecywał...

Mroczny artysta i jego demony.

Szalał za nimi z wzajemnością. Sprawiały, że był pijany szczęściem, albo staczał się na dno rozpaczy. Arystokratki i służące, podlotki i poważne matrony, aktorki i doktorowe. Demoniczne. Znane dziś z kart powieści, portretów, fotografii i… listów do Żony.

Witkacy - wysoki, przystojny z błyskiem w oku. Artysta. Nie był monogamistą, nie był wierny, nie obiecywał miłości po grobową deskę. Nie rozumiał słowa „zdrada”. Braterstwo dusz cenił na równi z rozkoszami cielesnymi.

Jadwiga, jego Żona - zielonooka, rudowłosa, o zmysłowych ustach. Ich małżeństwo trwało szesnaście burzliwych lat, dzieliły ich setki kilometrów, ale wiedzieli o sobie wszystko. Pisał do niej: „Ty jednak jesteś jedyna i na to nie ma rady. Wszystkie baby możliwe są niczym wobec Ciebie”.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
kako książek: 88

Zakopiański Pigmalion

Jego Wysokość Witkacy. Pisarz, dramaturg, filozof a przede wszystkim jedna z najbarwniejszych postaci polskiego dwudziestolecia międzywojennego. Wszechstronnie utalentowany, nieustannie poszukujący swojej Czystej Formy. Postać, która pozostawiła po sobie niepowtarzalną, artystyczno-literacką spuściznę. Niemniej fascynującym wydaje się być dzisiaj prywatne życie Stanisława Ignacego Witkiewicza.

Małgorzata Czyńska – dziennikarka i historyk sztuki – przybliża nam dzieje bogatego życia uczuciowego autora „Pożegnania jesieni”. „Kobiety Witkacego” to zgrabnie napisana a prowadzona z niezwykłym wyczuciem opowieść o kolejnych – mniej lub bardziej ważnych – związkach artysty. Co ciekawe, nie jest to typowo odtwórcza historia, ale raczej dobrze udokumentowana, wciągająca gawęda z reporterskim zacięciem.

Od początku podążamy za autorką kluczem skojarzeń śledząc konkretną postać, biorąc udział w wydarzeniu lub analizując ważny motyw związany z życiem artysty. Przykładowo, w pierwszym rozdziale odwiedzamy wraz z Witkiewiczem warszawskie mieszkanie jego żony – Jadwigi z Unrugów. Następnie przyglądamy się bliżej historii znajomości tej przedziwnej pary a potem szybko przeskakujemy do zakopiańskiego pensjonatu prowadzonego przez Marię – matkę artysty. Lekki, opisowy styl ułatwia przyswajanie dużych ilości informacji. Ileż tu sławnych nazwisk! Boy-Żeleński, Micińscy, Kossakowie, Sabała-Krzeptowski, Kasprowicz a nawet Sienkiewicz. Witkacy – błyskotliwy gwiazdor międzywojennej, zakopiańskiej...

Jego Wysokość Witkacy. Pisarz, dramaturg, filozof a przede wszystkim jedna z najbarwniejszych postaci polskiego dwudziestolecia międzywojennego. Wszechstronnie utalentowany, nieustannie poszukujący swojej Czystej Formy. Postać, która pozostawiła po sobie niepowtarzalną, artystyczno-literacką spuściznę. Niemniej fascynującym wydaje się być dzisiaj prywatne życie Stanisława Ignacego Witkiewicza.

Małgorzata Czyńska – dziennikarka i historyk sztuki – przybliża nam dzieje bogatego życia uczuciowego autora „Pożegnania jesieni”. „Kobiety Witkacego” to zgrabnie napisana a prowadzona z niezwykłym wyczuciem opowieść o kolejnych – mniej lub bardziej ważnych – związkach artysty. Co ciekawe, nie jest to typowo odtwórcza historia, ale raczej dobrze udokumentowana, wciągająca gawęda z reporterskim zacięciem.

Od początku podążamy za autorką kluczem skojarzeń śledząc konkretną postać, biorąc udział w wydarzeniu lub analizując ważny motyw związany z życiem artysty. Przykładowo, w pierwszym rozdziale odwiedzamy wraz z Witkiewiczem warszawskie mieszkanie jego żony – Jadwigi z Unrugów. Następnie przyglądamy się bliżej historii znajomości tej przedziwnej pary a potem szybko przeskakujemy do zakopiańskiego pensjonatu prowadzonego przez Marię – matkę artysty. Lekki, opisowy styl ułatwia przyswajanie dużych ilości informacji. Ileż tu sławnych nazwisk! Boy-Żeleński, Micińscy, Kossakowie, Sabała-Krzeptowski, Kasprowicz a nawet Sienkiewicz. Witkacy – błyskotliwy gwiazdor międzywojennej, zakopiańskiej bohemy – jest mile widziany w każdym, szanującym się towarzystwie. Nie trzeba dodawać, że jest też równie pożądanym przez kobiety.

Bogate życie uczuciowo-erotyczne zdaje się być zarówno błogosławieństwem jak i największym przekleństwem Witkacego. Tytułowy „metafizyczny harem” nie jest tu – jak na ironię – jedynie zwiewną metaforą. Witkacy uwielbia kobiety. Błyskotliwy, inteligentny, intrygujący. Przykuwa uwagę kobiet w różnym wieku i o różnym pochodzeniu. Zakochany – potrafi niespodziewanie oświadczyć się po kilku dniach znajomości. Znudzony, równie szybko odchodzi, doprowadzając oczarowane kochanki do rozpaczy. Gorszy stateczne damy opowiadając się wprost za wolnymi związkami i z uporem maniaka łamiąc społeczne konwenanse. Aktorka Ada Solska, poetka Maria Pawlikowska-Jasnorzewska czy Zofia Boyowa Żeleńska – to tylko niektóre ze znanych kobiet, które ulegną zgubnemu urokowi demonicznego artysty.

Czyńska stara się zachować zdrowy dystans, opisując kolejne „wybryki” swojego Bohatera. Owszem, przytacza rozmaite, zresztą czasem przezabawne anegdoty i dykteryjki. Unika jednak niepotrzebnego epatowania wulgarnością i kontrowersjami. Opisując kolejne związki Witkacego prezentuje je czytelnikowi z kilku różnych perspektyw. Mówiąc krótko, stara się Demonicznego Artystę uczłowieczyć. Witkiewicz w jej ujęciu nie jest starzejącym się erotomanem, ale raczej fatalistycznym Twórcą. Pigmalionem, który cierpi i tęskni a przy tym nieustannie stara się stworzyć swoją idealną Kobietę - Galateę. Towarzyszenie mu w tej podróży, od obiecującego początku do tragicznego końca, jest fascynującym i przejmującym przeżyciem. Nie tylko czytelniczym.

Katarzyna Pryga

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (543)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2249
Tania | 2016-12-06
Przeczytana: 05 grudnia 2016

Kalejdoskop kobiet w życiu Witkacego. Na pierwszym planie on, na drugim one. Na trzecim żona Nina - spowiednik i „nadkobieta”, jakby powiedział Tomek Beksiński. Codziennie otrzymuje listy od męża (zachowało się ich ponad 1200), w których szantażuje ją emocjonalnie, relacjonując swoje podboje. Przez lata. „Kwestia jest postawiona tak: ponieważ Ty mi się dostatecznie nie podobasz, muszę mieć inne kobiety, więc nie chcesz żyć. (…) Przy tym ja Ciebie kocham, chcę być z Tobą, tęsknię za Tobą itd.”
Ogromna liczba cytatów pochodzących z listów Witkacego do Niny jest osią „Metafizycznego haremu” i zarazem jego atutem. Specyficzny język malarza i pisarza jest oryginalny słowotwórczo i składniowo. Tekst straciłoby przy każdorazowej próbie puentowania.
W tle Zakopane z Antałówką, bohemą i artystowską atmosferą międzywojnia. I ta atmosfera uwodzi. Niestety biografii brakuje ducha książki i bohatera, któremu chciałoby się kibicować. Genialny artysta wykańczający siebie i innych jest...

książek: 3678
zaksięgowana | 2017-05-07

„…i ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz to że Cię nie opuszczę aż do śmierci”.

Które z tych przyrzeczeń złamał Witkiewicz?
Oniryczna opowieść o niemożności dopasowania się do ówczesnych ram życia i bycia. Opowieść o pożądaniu, jego impresjach i rozczarowaniach.
Z perspektywy lat Witkiewiczowska ballada o miłości, odbitej karykaturalnie w popękanym zwierciadle wydaje się egoistycznym szaleństwem.
Jakaż kobieta chciałaby być tą drugą, trzecią, czwartą czy dziesiątą?
A jednak Witkacy wabi niczym płomień świecy, kusi ćmy, spalające się w jego poetyckim żarze.
Kto jest ciekawy barwy płomienia i odgłosu spalanych skrzydełek owadzich koniecznie musi sięgnąć po tę książkę!

książek: 1619
aga | 2017-02-02
Przeczytana: 02 lutego 2017

Opinia będzie krótka - rewelacyjna książka o szaleństwie. Bo Witkacy szaleńcem był. Bez dwóch zdań.
Można Go lubić, można nie lubić. Jego obrazy mogą się podobać lub nie, ale artystą szalonym na pewno był.
Ja pochłonęłam opowieść o Kobietach Witkacego. I poczułam Jego szaleństwo.
Polecam

książek: 890
lotosu_kwiat | 2016-10-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 października 2016

Tak niebanalna postać jak Witkacy umiliła mi jedne ze smutniejszych wieczorów w życiu. Z pewnością zamiast czytać kolejny poradnik z cyklu -,,jak zmienić swoje życie" - gdy czujemy się wypaleni, lepiej sięgnąć po lekturę, o człowieku którego dni były barwne, wypełnione namiętnością i twórczością. Oczywiście w dzisiejszych czasach tak rozwiązłe życie nie uszłoby żadnej publicznej postaci na sucho, nie mniej jednak Witkacego kochały tak różnorodne i wspaniałe kobiety, że ich leksykon jest nie lada gratką. Oprócz tekstu książka zawiera wiele fotografii, obrazów Witkacego, a także niesamowite listy. Aż żal mi się zrobiło, że dzisiaj prawie nikt listów nie pisze - cała młodość upłynęła mi bezlistownie:( Zawsze lubiłam życie artystyczne dawnych lat, pomimo iż było zawiłe i grzeszne - i tak zdaje się mieć o niebo więcej klasy od codzienności dzisiejszych celebrytów. Romanse miały swój urok w czasach, które nie były jeszcze takie szybkie. I te kobiety ze zdjęć - jakie piękne bez...

książek: 156
wiesia | 2017-05-11
Na półkach: Przeczytane

Świetnie napisana książka. Losy Witkacego ukazane na tle życia międzywojennej artystycznej bohemy, ale przede wszystkim, przez pryzmat kobiet jego życia. Żony, kochanek i zwykłych erotycznych przygód, przez pryzmat haremu metafizycznego jak nazywał te wszystkie kobiety sam Witkacy. Obraz życia człowieka nie potrafiącego zaznać szczęścia w żadnym miejscu i u boku żadnego człowieka.

książek: 260
Martyna | 2016-09-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 września 2016

Aż ma się ochotę westchnąć: "Ach, ci artyści..." Dopóki nie sięgnęłam po tę książkę, nie miałam pojęcia, że Witkacy był takim donżuanem! Postać jest to na pewno nietuzinkowa. Nagromadzenie niepodważalnego talentu i wyczucia w zakresie wszelkich dziedzin artystycznych (od malowania po teatr) i naukowych w jednej osobie. Inteligencji, dowcipu , humoru (czasami dobrego, czasami złego)i ... nieszczęścia oraz poczucia życiowej pustki, którą próbował wypełnić coraz to nowymi miłostkami. A było ich wiele. Myślę, że nawet autorka, której należy się uznanie za włożony wkład w opracowanie i próbę ogarnięcia bujnego życiorysu Witkiewicza, nie była w stanie opisać wszystkich. Ale przedstawiła obraz tych najważniejszych, kobiet "demonicznych", które bez wątpienia miały wpływ na jego twórczość oraz nieszczęsnej żony - Cesarzowej Zjednoczonej Witkacji (chapeau bas za cierpliwość dla tej damy). I do tego klimat międzywojennego Zakopanego, spotkania tamtejszej bohemy, orgie, podczas których można...

książek: 198
mpw | 2017-03-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 marca 2017

Koncepcja narracyjna wprowadza w konsternację. Na powitanie tylko. Im dalej, tym lepiej.
Niewiarygodna ilość cytowań. Kolejna konsternacja. Ambiwalencja. Bo od autorki niewiele, poza zręcznością żonglerki w użyciu passusów. Ale maestria wplatania ich w tekst i trafność - tu chapeau bas! Z drugiej jednak strony to walor bo listopisanie było Witkacego tlenem. Korespondował niebywale z bliższymi i dalszymi. Kobietami rownież. Multum doznań i poznań, zdarzeń i marzeń, miłostek i słabostek, wyzwań i wyznań... Figli, narzekań etc. etc... Epistolografia W. umożliwia wgląd w relacje i samego artystę. Błahy komentarz czy opowieść nie zastąpią oryginału. Dodatkowo cytaty ówczesnych uczestników wypadków i ich komentatorów: Malczewskiego (R.), Rytarda, Krzywickiej, Płomieńskiego, Solskiej, Samozwaniec etc, etc... Walor to popularyzatorski pierwszorzędny na domiar.
Plus za wklejkę z reprodukcjami. Minuch gigant za przypisy na końcu i brak podpisów pod fotografiami (skandalik)!
Reasumując -...

książek: 29
Asia | 2016-09-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Witkacy, jego brzydko-ładna twarz i przepiękne listy do żony. To miałam w pamięci sięgając za niniejszą pozycję. Niezmiernie ciekawa! Jego zawiłe relacje z kobietami, chaos, chaos, chaos w każdym aspekcie kontaktów z nimi, dziwny dobór i dziwne okoliczności pojawiania się poszczególnych pań w jego życiu. Dla wielbicieli Witkacego - obowiązkowa!

książek: 295
Ania | 2017-02-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 lutego 2017

Książka o "idealnym mężu", który nie mógł się odnaleźć w monogamicznej rzeczywistości. Witkacy nie mógł zrozumieć, dlaczego kobiety nie chciały się zgodzić na jego styl życia. Jego nieprzystosowanie do życia można tłumaczyć po prostu życiem w innej, artystycznej rzeczywistości.

Książka napisana bardzo dobrze, czyta się z przyjemnością, połknęłąm ją w jeden wieczór. Może niepotrzebnie została zaburzona chronologia - Witkacy umiera, a w następnym rozdziale poznajemy kolejną członkinię metafizycznego haremu.

Ogólnie warto przeczytać.

książek: 3013
nellanna | 2017-03-28
Na półkach: Przeczytane

Spodziewałam się fajerwerków, dostałam zupkę mleczną ale może już tyle przeżyłam, że trudno mnie zaszokować? Generalnie nie lubię plotkować o zmarłych i mam żal do siebie, że uległam intrygujacej obietnicy czegoś zakzanego.

zobacz kolejne z 533 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd