Jedenaście dni w Berlinie

Wydawnictwo: Czarna Owca
6,38 (86 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
14
7
22
6
24
5
16
4
4
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Elva dagar i Berlin
data wydania
ISBN
9788380153172
liczba stron
328
język
polski
dodała
Ag2S

Świetnie napisana powieść, pełna charakterystycznego dla Nessera inteligentnego humoru. Arne Murberg, wskutek wypadku w dzieciństwie, ma poważne trudności z koncentracją i kojarzeniem bardziej złożonych faktów. Mimo to jest bardzo obowiązkowym i serdecznym człowiekiem. Kiedy umiera mu ojciec, postanawia wypełnić jego ostatnią wolę i odnaleźć matkę, która żyje i mieszka w Berlinie. W trakcie...

Świetnie napisana powieść, pełna charakterystycznego dla Nessera inteligentnego humoru.
Arne Murberg, wskutek wypadku w dzieciństwie, ma poważne trudności z koncentracją i kojarzeniem bardziej złożonych faktów. Mimo to jest bardzo obowiązkowym i serdecznym człowiekiem. Kiedy umiera mu ojciec, postanawia wypełnić jego ostatnią wolę i odnaleźć matkę, która żyje i mieszka w Berlinie. W trakcie podróży spotyka stukniętego profesora, kobietę na wózku i… staje się świadkiem polowania na czarownice. Czy Arne odnajdzie matkę i przekaże jej tajemniczą szkatułkę?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Czarna Owca, 2016

źródło okładki: http://www.czarnaowca.pl/literatura_obyczajowa/jed...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 6604
allison | 2017-03-01
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Rok 2017
Przeczytana: 01 marca 2017

Dotychczas Hakan Nesser kojarzył mi się tylko z kryminałami. Powieść „Jedenaście dni w Berlinie” odsłoniła zupełnie inne możliwości i inną pomysłowość pisarza.

Akcja wciągnęła mnie już od pierwszych stron. Akcja i niesamowity klimat, w którym powaga przeplata się z poczuciem humoru, groteską i ironią. W pewnym momencie w realny świat wkradają się elementy baśniowe, co razem tworzy niesamowitą mieszankę.

Główny bohater, Arne Murberg, to człowiek, którego nie można nie polubić. Po wypadku, któremu uległ jako dziecko, zmienił się nie do poznania. Jego możliwości umysłowe zostały ograniczone, zapomniał wielu słów, nie potrafi skupić się zbyt długo nad jedną czynnością ani myśleć w sposób przyczynowo-skutkowy.
Jest jednak sympatycznym, miłym i uczynnym mężczyzną, uczciwym i nieco naiwnym, co niektórzy próbują wykorzystywać. Żyje w swoim świecie, z którym niechętnie dzieli się z innymi, bo uważa, że każdy ma prawo do własnych tajemnic.
Podróż, jaką Arne musi odbyć samodzielnie ze Szwecji do Berlina, by odszukać tam matkę, okazuje się największą przygodą jego życia. I sprawdzianem możliwości, które dotąd wydawały się nieosiągalne.

W Berlinie Arne odkrywa uroki samodzielności. Wreszcie może pójść, dokąd chce, może zjeść obiad w restauracji, zrobić zakupy i wypić alkohol. To ostatnie okazuje się akurat niezbyt trafionym pomysłem, ale jednocześnie cenną lekcją na przyszłość.
Odkrywanie uroków stolicy Niemiec i poznawanie jej mieszkańców przypomina małą Odyseję, podczas której młody mężczyzna odkrywa zalety życia, a swoją odmienność zaczyna postrzegać jako atut. Przez jedenaście dni uczy się więcej niż przez cały okres po wypadku.

Powieść Nessera wzrusza i bawi oraz skłania do wielu refleksji na temat „innych niż inni”. Stawia też pytanie o granice tego, co nazywamy normalnością.
Jest książką afirmującą życie, nawet jeśli wydawać się może, że nie ma ono wiele do zaoferowania. Pod tym względem przypomina "Forresta Gumpa".

Dużym atutem jest kreacja głównego bohatera, ale na uwagę zasługują również portrety pozostałych postaci. Są wśród nich bliscy i sąsiedzi Arnego, szalony profesor, który pracuje nad przemieszczaniem się w czasie i przestrzeni, bibliotekarka na wózku i tajemnicza dziewczyna poznana podczas seansu hipnozy. Są też epizodyczni bohaterowie, z jakimi Arne styka się podczas wędrówki po Berlinie.
Czasem w zaledwie kilku słowach czy zdaniach Neseser nakreśla sylwetkę, patrząc na nią oczyma Arnego. Nieraz te króciutkie fragmenty okazują się literackim majstersztykiem, zapadając w pamięć, podobnie jak celne cytaty, których nie sposób nie zapamiętać (np. „...tylko debile i prezydenci zjawiają się w ostatniej minucie”).

Lektura „Jedenastu dni…” była dla mnie pełną emocji ucztą literacką. I dużym zaskoczeniem, bo takiego Nessera jeszcze nie znałam.
Polecam z czystym sumieniem.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wiedźmin. Wydanie kolekcjonerskie

Przyznam, że sięgnąłem i nie rozczarowałem się, choć czytałem różne opinie na temat komiksu. "Wiedźmina" przeczytałem dawno temu, a ostatnio...

zgłoś błąd zgłoś błąd