Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

To, co musimy utracić

Tłumaczenie: Aleksander Gomola
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6 (5 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
0
6
2
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Necessary Losses
data wydania
ISBN
8371500904
liczba stron
445
język
polski
dodała
ksancja

Miłość, złudzenia, zależności i niemożliwe do spełnienia oczekiwania, których każdy z nas musi się wyrzec, by móc wzrastać. W książce Judith Viorst rozważa znane nam wszystkim doświadczenie różnorodnych strat, z którymi nieustannie musimy się zmierzyć, ponieważ nie sposób uciec przed faktami, z jakimi konfrontuje nas życie. Od początku istnienia jesteśmy poddawani konieczności przystosowania...

Miłość, złudzenia, zależności i niemożliwe do spełnienia oczekiwania, których każdy z nas musi się wyrzec, by móc wzrastać.

W książce Judith Viorst rozważa znane nam wszystkim doświadczenie różnorodnych strat, z którymi nieustannie musimy się zmierzyć, ponieważ nie sposób uciec przed faktami, z jakimi konfrontuje nas życie. Od początku istnienia jesteśmy poddawani konieczności przystosowania się do otaczającej nas rzeczywistości, która znacznie odbiega od naszych idealistycznych, dziecięcych wyobrażeń. W świadomości dziecka – jeśli tylko nie jest ono narażone na traumatyczne przeżycia - wyobrażenia o ludziach i łączących ich więziach oraz świecie i rządzących nim zasadach są zazwyczaj pogodne i nacechowane ufnością.

Ale – jak wiemy - ten bazowy kredyt zaufania ulega z czasem nadwątleniu. Przyczyniają się do tego zarówno postawy dorosłych, jak choćby niespójność między głoszonymi wobec potomstwa regułami postępowania, a ich realizacją w toku ich własnych, codziennych zachowań, a także przykre, często bolesne przeżycia w kontaktach ze światem zewnętrznym. Nikt nie jest przecież przygotowany na złośliwość rówieśników, zasłyszane przypadkiem deprecjonujące opinie na swój temat, sprzeniewierzenie powierzonej bliskiemu koledze tajemnicy, niesprawiedliwość ze strony wychowawców czy nauczycieli, itp. W miarę wzrastania i dojrzewania, wraz z nabywaniem nowych doświadczeń, podważamy kolejne złudzenia, ucząc się bardziej realistycznego podejścia do wielu życiowych zagadnień.

Jak trafnie ujmuje to Judith Viorst - „doświadczamy straty, gdy opuszczamy kogoś lub gdy ktoś nas opuszcza, gdy zmieniamy się, gdy rezygnujemy z czegoś, gdy idziemy dalej, zostawiając coś za sobą. Nasze straty obejmują nie tylko rozłąkę i odejście od tych, których kochamy, lecz także świadomą i nieświadomą utratę romantycznych marzeń, niemożliwych do spełnienia oczekiwań, złudzeń dotyczących własnej wolności i władzy, iluzji bezpieczeństwa, a także utratę własnego, dawniejszego „ja”, które sądziło, że zawsze pozostanie bez choćby jednej zmarszczki, odporne na wszelkie ciosy i nieśmiertelne”.

A równocześnie – mimo buntu i cierpienia nieodłącznie towarzyszących każdemu z tych przeżyć – uświadomienie sobie, w jaki sposób nasza odpowiedź na doznaną stratę kształtuje nasze dalsze życie - oznacza także szansę osobowego wzrostu, co zawsze znamionuje nowy etap życia.

 

źródło opisu: http://www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=221

źródło okładki: http://tezeusz.pl/98749,viorst-judith-to-co-musimy-utracic.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (30)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 159
Olanzapine | 2017-01-07
Przeczytana: 01 stycznia 2017

Muszę przyznać, że ta pozycja odpowiedziała i pozwoliła mi zrozumieć wiele kwestii spędzających sen z powiek. Pomogła zaakceptować fakt, że wszystko w życiu przemija, że jest to normalne i naturalne i albo się z tym pogodzimy albo będziemy cierpieć. Ostatnie tylko rozdziały dotyczące żałoby, straty rodziców i własnej śmierci oraz śmiertelnej choroby wzruszyły mnie do łez. Wywołały trochę niepokoju, zamiast uspokoić po zakończeniu lektury nie wiedziałam co myśleć. Łatwo jest pisać o akceptacji śmierci, trudniej naprawdę zaakceptować lub przyjąć ten fakt ze spokojem. Myślę, że niepokój ten wywołała racjonalna postawa autorki - co ma być, jest nieuniknione i musisz się z tym pogodzić. Ogromny plus za wymianę pozytywnych aspektów samobójstwa w celu złagodzenia bólu np. w chorobie terminalnej. Autorka daje nam jasne odpowiedzi do najtrudniejszych pytań, a co z tym czytelnik uczyni - to już w jego gestii.
Napisana językiem zrozumiałym, z łatwością się czyta, polecam zapisywać ważniejsze...

książek: 558
sharifa | 2017-03-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 marca 2017

Za dużo oczywistości, za dużo Freuda, książka mogłaby być o połowę krótsza. No chyba że ktoś lubi mnogość przykładów - mnie akurat męczyły, bo były zbyt podobne. Plus za przejrzystą strukturę, ale ogólnie się zawiodłam.

książek: 197
Bezimienna | 2017-06-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: marzec 2016
książek: 8945
mariola | 2016-10-23
Na półkach: Przeczytane
książek: 591
boring | 2016-08-12
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 11 sierpnia 2016
książek: 47
deadsound | 2017-07-20
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 95
Ediza | 2017-07-20
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 757
Nemesis | 2017-07-19
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 58
margotka79 | 2017-07-19
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 1227
Grzegorz | 2017-07-09
Na półkach: Chcę przeczytać
zobacz kolejne z 20 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd