Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szóstka Wron

Cykl: Szóstka wron (tom 1)
Wydawnictwo: Mag
8,34 (1705 ocen i 243 opinie) Zobacz oceny
10
407
9
441
8
421
7
279
6
103
5
35
4
7
3
9
2
2
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Six of Crows
data wydania
ISBN
9788374806664
liczba stron
496
język
polski
dodała
mclena

Inne wydania

Sześcioro niebezpiecznych wyrzutków. Jeden niewykonalny skok. Przestępczy geniusz Kaz Brekker otrzymuje ofertę wzbogacenia się ponad wszelkie wyobrażenie – wystarczy w tym celu wykonać zadanie, która z pozoru wydaje się niewykonalne: – włamać się do niesławnego Lodowego Dworu (niezdobytej wojskowej twierdzy) – uwolnić zakładnika (a ten może rozpętać magiczne piekło, które pochłonie cały...

Sześcioro niebezpiecznych wyrzutków.
Jeden niewykonalny skok.

Przestępczy geniusz Kaz Brekker otrzymuje ofertę wzbogacenia się ponad wszelkie wyobrażenie – wystarczy w tym celu wykonać zadanie, która z pozoru wydaje się niewykonalne:

– włamać się do niesławnego Lodowego Dworu (niezdobytej wojskowej twierdzy)
– uwolnić zakładnika (a ten może rozpętać magiczne piekło, które pochłonie cały świat)
– przeżyć dostatecznie długo, żeby odebrać nagrodę (i ją wydać)

Kaz potrzebuje ludzi wystarczająco zdesperowanych, żeby wraz z nim podjęli się tej samobójczej misji, oraz dostatecznie niebezpiecznych, żeby ją wypełnili. Wie, gdzie ich szukać. Szóstka najbardziej niebezpiecznych wyrzutków w mieście – razem mogą być nie do zatrzymania. O ile wcześniej nie pozabijają się nawzajem.

 

źródło opisu: https://www.facebook.com/Wydawnictwo-Mag-162609416535/?fref=photo

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 581
Klaudia Gorczyca | 2017-05-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 18 maja 2017

Możliwe spojlery (duh.)

Błędem było zabranie się do Szóstki Wron zaraz po tym, jak przeczytałam Trylogię Griszy. Naprawdę. Pomijając, że książki te dzielą ze sobą universum, to jednak są one zupełnie od siebie różne. O ile Trylogia była głupawa, lekka i przyjemnie się ją czytało, o tyle Wrony starają się stylizować na coś cięższego, mroczniejszego i generalnie nie bardzo im wychodzi. Nie poczułam tego ciężkiego klimatu slumsów i tragedii bohaterów, a jak pewnie wiecie - nie ma nic gorszego, jak pozostawanie obojętnym.
Mamy historię o włamaniu się do twierdzy nie do zdobycia - która powinna być ekscytująca i trzymać w napięciu, a nie jest, bo generalnie chyba nikt nie sądzi, że im się nie uda? Mamy szóstkę bohaterów, z których powinniśmy polubić chociaż jednego, a mnie nie chwycił za serce nikt, przynajmniej nie tak prawdziwie. Do tego dochodzą jakieś tam zawiłości pomiędzy bohaterami, ich tragiczne przeszłości, które są bardzo męczące. Serio, znowu mamy zero złych postaci, które są złe z samego bycia złymi. Chociaż ten wróg Kaza ma potencjał, ale no przede mną cały drugi tom, w którym autorka ma możliwość zrobienia z niego biednej sierotki z traumą. Generalnie w tej książce mamy dużo rzeczy, które niby grają, ale nie do końca. Jak mówiłam wyżej, błędem mi się wydaje, że nie oddzieliłam sobie Wron od Trylogii żadną inną książką, ale mimo wszystko - tak nie powinno być.
Przejdźmy do bohaterów - naszych super wron. W naszej super drużynie mamy twardego, super sprytnego złodzieja, który trzęsie całym miastem, Kaza, który... (fanfary) ma jakieś osiemnaście lat, mleko pod nosem i tak naprawdę jest biedną sierotką, która mści się za to, że miała brata-debila. Z pozoru to dobrze napisana postać, jest fajny, złośliwy, chodzi o lasce i ma nadmuchane ego, z drugiej wyziewają z niej takie szczeniackie zachowania, o jego zajebistość potyka się cała grupa, ale i tak wychodzi na jego. Uch.
Druga jest Inej, kobieta-zjawa, która poza tym, że ma fajnego skilla, tragiczną przeszłość i czuję (z wzajemnością zresztą) miętę do tego powyżej, to nie ma tak naprawdę charakteru. Serio, nie umiem powiedzieć o niej nic, poza tym, że cierpi z powodu przeszłości. Może nie zrozumiałam jej do końca i naprawdę jest głęboką postacią, a ja mam płytkie życie, ale szczerze wątpię.
Później mamy uroczy duet, griszę Ninę i łowcę grisz Matthiasa, którzy mają wspólną (tragiczną, jakżeby inaczej) przeszłość, czują do siebie miętę i mają z tego powodu konflikt. Ich postaci, poza tym, że opierają się na ciągłych wyrzutach sumienia i jakichś tam umiejętnościach, to nie mają zbytnio osobowości. Ale mają romans z konfliktem, więc miejsce w książce jest zapełnione.
Kolejny niech będzie Wylan, czyli niechlubny syn jakiegoś tam ważnego kupca, zresztą zleceniodawcy questa dla naszej paczki cyrkowców, który umie wysadzać rzeczy. I generalnie jest całkiem miłą postacią, trochę ciapowatą, z której śmieją się, że jest młody - co jest śmieszne, biorąc pod uwagę, że średnia wieku w tej grupie 20 nie przekracza i tak naprawdę to ja się zastanawiam ile w takim razie Wylan miał lat? 12?
Na koniec niech będzie nasz strzelec wyborowy Jesper, który ma super tajne zdolności, które pojawiają się z dupy, bo tak pasowało autorce fabularnie. I do którego ja mam jeszcze zastrzeżenia, ale o nich później.
Generalnie z tej całej ferajny nie polubiłam wybitnie nikogo. Nie powiem, żeby mnie nie interesowała ich przeszłość, jak już była po kawałku odsłaniana, ani żebym szczególnie kibicowała ich śmierci, bo tak nie było. Jasne, chciałabym żeby wszyscy przeżyli i wyszli z tego bogaci i chciałam wiedzieć, co ich spotkało wcześniej, ale to była raczej kwestia zabiegów literackich, nie mojej sympatii do bohaterów. Dodatkowo miałam wrażenie, że zamiast stworzyć po prostu grupę ludzi, których łączy wspólny cel i jakiś tam wzajemny szacunek i przyjaźń, autorka na siłę stara się nam wcisnąć wątki miłosne. I to już pomińmy Ninę i Matthiasa, bo to było od początku zaznaczone. Wypchnięcie w pewnym momencie na plan "uczuć" Kaza i Inej było... uch.
Dodatkowo, czy ja mam zwidy, czy mój gej radar świecił na czerwono i błyskał napisem "wykryto wątek gejowski" za każdym razem jak Jesper i Wylan rozmawiali? Czy może to miał być delikatny wątek gejowski dla wrażliwych czytelników? Bo niezależnie od odpowiedzi - to było to bardzo słaaaabo napisane i mówię to ja, która lubi wielbić autorów za takie wątki. Po prostu tak bardzo mi nie pasowała ta koncepcja do postaci i świata i tak bardzo drażniło mnie łączenie NA SIŁĘ w pary bohaterów, że po prostu zwijałam się w środku od bólu serca, jak dochodziłam do ich scen.
Generalnie może wybaczyłabym książce to wszystko, jakby autorka nie napisała takiego zakończenia, tylko by zamknęła to w jednej książce, nawet o te 50 stron dłuższej. Ale to, że czeka mnie kolejne 500 stron z tymi bohaterami wzbudza moją frustrację i muszę ją z siebie wylać. Zanim zabiorę się za tom drugi chwycę za coś innego, żeby odetchnąć i nie wyrzucić książki przez okno.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mroczny trop

Mroczy trop, był moim pierwszym spotkaniem z twórczością Alex Kavy, ale jakże udanym. Autorka stworzyła bardzo ciekawą historię, z cudownymi bohater...

zgłoś błąd zgłoś błąd