Kosiarz. Autobiografia najbardziej skutecznego snajpera sił specjalnych USA

Tłumaczenie: Maciej Domagała
Wydawnictwo: Buchmann
6,82 (38 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
0
8
8
7
12
6
10
5
3
4
1
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Reaper: Autobiography of One of the Deadliest Special Ops Snipers
data wydania
ISBN
9788328028333
liczba stron
320
język
polski
dodała
vvvv

Akcja, akcja, akcja! Fascynująca, trzymająca w napięciu, zaskakująco realistyczna i budząca emocje opowieść z frontu walk amerykańskich komandosów z globalnym terroryzmem. Nicholas Irving, przez kolegów okrzyknięty jako KOSIARZ, komandos 3 Batalionu 75 Pułku Ranger, został uznany za najbardziej skutecznego snajpera z 33. udokumentowanymi zabójstwami. Chociaż bardzo możliwe, że podczas działań...

Akcja, akcja, akcja! Fascynująca, trzymająca w napięciu, zaskakująco realistyczna i budząca emocje opowieść z frontu walk amerykańskich komandosów z globalnym terroryzmem. Nicholas Irving, przez kolegów okrzyknięty jako KOSIARZ, komandos 3 Batalionu 75 Pułku Ranger, został uznany za najbardziej skutecznego snajpera z 33. udokumentowanymi zabójstwami. Chociaż bardzo możliwe, że podczas działań ofiar było więcej.
To prawda o poświęceniu i braterskiej przyjaźni w obliczu zagrożenia życia. Żadna inna książka nie sięga tak głęboko w życie amerykańskiego żołnierza i żadna nie robi tego tak dobrze.

 

źródło opisu: http://www.gwfoksal.pl/ksiazki/kosiarz-autobiograf...(?)

źródło okładki: http://www.gwfoksal.pl/ksiazki/kosiarz-autobiograf...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
swita77 książek: 276

Zabić i nie zwariować

Jeśli ktoś szuka sensacji i szczegółowych opisów krwawych jatek, może sobie darować lekturę tej książki. Podobnie jak amatorzy wysmakowanych opisów, literackich eksperymentów i porywających fraz. „Kosiarz jest jak długa, nocna rozmowa z kumplem, który jakiś czas temu zakończył wojenną misję, na nowo przyzwyczaił się do zwykłego życia i po prostu opowiada ciekawskim o wojennych przeżyciach. Wciągająca, momentami przerażająca, ale bez niepotrzebnej egzaltacji i epatowania przemocą. Co nie zmienia faktu, że jest to opowieść frapująca, nieomal wywiad-rzeka trzymający w napięciu.

Miałem 23 lata. W mniej niż trzy miesiące zabiłem 33 ludzi. Nicholas Irving, czyli tytułowy Kosiarz, chciał zaciągnąć się do armii i walczyć, spełniając w ten sposób chłopięce marzenie. Dużo nie brakowało, by jego plan na życie pozostał na zawsze w sferze fantazji. W jego przypadku sprawdziło się powiedzenie, że jeśli czegoś bardzo się pragnie można pokonać własne słabości i spełnić marzenia.

W opisach frontowej rzeczywistości amerykański komandos jest zaskakująco precyzyjny. Nawet kompletny laik jest w stanie wyobrazić sobie warunki panujące w Afganistanie, przygotowania do akcji czy broń, na podstawie szczegółowych opisów. Tak, broń jest traktowana przez żołnierzy z czułością, poszczególne egzemplarze noszą imiona i są oczkiem w głowie tych gotowych do zabijania facetów.

Irving, choć wydaje się twardzielem, nie stroni w opowieści od refleksji, mówienia o uczuciach. Jest w tym młodym mężczyźnie...

Jeśli ktoś szuka sensacji i szczegółowych opisów krwawych jatek, może sobie darować lekturę tej książki. Podobnie jak amatorzy wysmakowanych opisów, literackich eksperymentów i porywających fraz. „Kosiarz jest jak długa, nocna rozmowa z kumplem, który jakiś czas temu zakończył wojenną misję, na nowo przyzwyczaił się do zwykłego życia i po prostu opowiada ciekawskim o wojennych przeżyciach. Wciągająca, momentami przerażająca, ale bez niepotrzebnej egzaltacji i epatowania przemocą. Co nie zmienia faktu, że jest to opowieść frapująca, nieomal wywiad-rzeka trzymający w napięciu.

Miałem 23 lata. W mniej niż trzy miesiące zabiłem 33 ludzi. Nicholas Irving, czyli tytułowy Kosiarz, chciał zaciągnąć się do armii i walczyć, spełniając w ten sposób chłopięce marzenie. Dużo nie brakowało, by jego plan na życie pozostał na zawsze w sferze fantazji. W jego przypadku sprawdziło się powiedzenie, że jeśli czegoś bardzo się pragnie można pokonać własne słabości i spełnić marzenia.

W opisach frontowej rzeczywistości amerykański komandos jest zaskakująco precyzyjny. Nawet kompletny laik jest w stanie wyobrazić sobie warunki panujące w Afganistanie, przygotowania do akcji czy broń, na podstawie szczegółowych opisów. Tak, broń jest traktowana przez żołnierzy z czułością, poszczególne egzemplarze noszą imiona i są oczkiem w głowie tych gotowych do zabijania facetów.

Irving, choć wydaje się twardzielem, nie stroni w opowieści od refleksji, mówienia o uczuciach. Jest w tym młodym mężczyźnie szacunek do drugiego człowieka i pokora: Wszyscy próbowaliśmy uczynić moim zdaniem ze śmierci abstrakcję.(…) chociaż byłem w najbardziej burzliwym miejscu na wojnie, to i tak miałem poczucie, że śmierć jest przypadkowa. Teraz zacząłem się zastanawiać, czy nie jestem na czyjejś krótkiej liście. I choć stara się nie rozczulać, niejednokrotnie wspomina o strachu.

Rozprawia się z romantyczną wizją żołnierza walczącego za wolność i kraj, wspomina o rozczarowaniu. „Można powiedzieć, że zaczynało już wtedy narastać we mnie rozczarowanie. Nadal wierzyłem, że postępujemy właściwie, będąc w Afganistanie i konfrontując się ze zbrojną opozycją, ale koszty rosły. Straciłem dobrych przyjaciół (…). Po pewnym czasie zacząłem kwestionować sens tego, że tracimy tyle krwi, potu i łez w miejscu, gdzie chyba nikt nie chce naszej pomocy i nie przejmuje się, kiedy tracimy życie”. A umiera się nie tylko od kuli, ale też od gówna.

Irving daleki jest od oceniania postaw tak wrogów, jak i swoich kompanów. W obliczu zagrożenia nigdy do końca nie wiadomo, jak się zachowamy. Autorzy nie skupiają się wyłącznie na widowiskowych akcjach, nie ma wzniosłych fraz o romantycznej wojence. Zastąpiła je trzeźwa ocena sytuacji i realizm.

Jest to wyważona emocjonalnie lektura, którą warto przeczytać, by rozprawić się z mitami narosłymi wokół walk. Są w niej opisy szokujących praktyk, trudne akcje, ale też zaduma nad pięknem zniszczonego przez wojnę kraju. Nie podkoloryzowane, opowiedziane przez zwykłego chłopaka z zasadami, ceniącego przyjaźń, prawdę i braterstwo. Kosiarz zajmuje się obecnie szkoleniami dla strzelców wyborowych, wśród adeptów są olimpijczycy, żołnierze, agenci służb specjalnych. Na podstawie książki powstanie mini-serial. Ale najpierw sięgnijcie po książkę.

Magdalena Świtała

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (10)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 133
Magnolia | 2018-07-18
Przeczytana: 18 lipca 2018

Bardzo dobra, polecam!

książek: 1044
Marcin | 2018-06-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 czerwca 2018

Całkiem fajnie napisana historia jednego z najskuteczniejszych snajperów Rengersów który podczas trzech miesięcy miał 33 potwierdzone trafienia. Napisana fajnie prostym językiem z małymi dodatkami technicznych smaczków (na szczęście objaśnione przez tłumacza). Otrzymujemy prostą i przyjemną książkę opowiadającą jak wygląda życie pary snajperskiej na polu bitwy i po za nią czyli życie w bazie. Książka na raz.

książek: 912
malenstwo_83 | 2018-03-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 marca 2018

Książka to w zasadzie niemal same opisy akcji w których brał udział Kosiarz, jako niespełna 20letni snajper. Czyta się w porządku ale jakoś szału nie ma.

książek: 57
Czarownica92 | 2017-05-12
Na półkach: Przeczytane

Książka napisana dobrze, przyjemnie i szybko się czyta, parę akcji naprawdę przyspiesza bicie serca.

książek: 62
Paulina | 2017-03-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 marca 2017

Mimo, że książka całkiem w moim klimacie, to zawiodłam się. Chyba biografie i autobiografie nie są dla mnie. Książka jest zwyczajnie nudna, mimo , że osoba która ją pisze jest bardzo ważną osobistością , w końcu to najlepszy snajper! Po 20 stronach się zniechęciłam i odłożyłam. Szkoda.

książek: 1462
spec_johny | 2017-01-02

Nicolas ma zupełnie inne podejście do pisania tego typu biografii z swoich wojskowych działań. Nie przechwalał się, nie gloryfikował nikogo.

Wykonywał zadania i niestety, zabił przy tym 33 osoby. Wspomina o tym kilka razy w książce i bynajmniej nie pisze o tym z doniosłością.

Czytało mi się przyjemnie i szybko, jak większość tego typu pozycji.
A przy tym można dojść do wniosku, że Nick to na prawdę spoko gość.

Warto przeczytać chociażby dlatego, że Kosiarz był Rangerem, a o nich mało jest pozycji na polskim rynku. Raczej książka dla pasjonatów.

książek: 4
summer68 | 2016-10-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 września 2016

Beznamiętna opowieść o wojnie. Odprawa, wskazanie celów, planowanie, akcja, cel zlikwidowany, powrót do bazy, czyszczenie broni. Niewiele tutaj osobistych przemyśleń czy refleksji. Prawdziwe, ciekawe opisy bezpośrednich walk.

książek: 4466
ryszpak | 2016-08-08
Przeczytana: 08 sierpnia 2016

Książka o rangersach? Dziwne, do tej pory wydawano prawie wyłącznie książki o Navy SEALS ;)
(Irving też wspomina, że chciał być jak Charlie Sheen z "Komando Foki")

Wspomnienia snajpera nazwanego przez kolegów "Kosiarzem" ze względu na zadziwiającą skuteczność. Wspomnienia dobrze napisane, sceny spotkania z "Czeczenem" czy ratowania Pembertona trzymają w napięciu, aż się nie można oderwać. Zwłaszcza, że chodzi o życie i zdrowie realnie istniejących ludzi na nie wymyślonych przez autora. Irving pochodził z rodziny wojskowej. Kontynuując tradycję, dostał się do rangersów i został snajperem. W książce, oprócz przeżyć z Afganistanu, wspomina również swoją młodość oraz szkolenie, jakie przeszedł, by zostać rangersem.

"Miałem dwadzieścia trzy lata. W mniej niż trzy miesiące zabiłem trzydziestu trzech ludzi"

książek: 124
SieMa | 2016-07-13
Na półkach: Przeczytane

Bardzo wciągająca.

książek: 25
Ryszard Skrzyliński | 2016-07-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 lipca 2016

Książa ciekawa i wciągająca. Znalazłem w niej kilka błędów językowych, ale to mi nie przeszkadza. Nicholas Irving jest byłym żołnierzem 3. batalionu 75. pułku Rangersów. Został okrzyknięty najbardziej skutecznym snajperem sił specjalnych USA. Chciałbym dodać jeszcze kilka ciekawostek związanych z głównym bohaterem:
-używa karabinu snajperskiego SR-25.
-tytuł książki jest równocześnie przezwiskiem, które Nicholas otrzymał od swoich kolegów w armii.
-Swój karabin snajperski nazwał "Dirty Diana".
-Ma 33 udokumentowane trafienia.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd