Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kamienna małpa

Tłumaczenie: Maciej Antosiewicz
Cykl: Lincoln Rhyme (tom 4)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
6,92 (408 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
17
9
40
8
62
7
154
6
70
5
50
4
6
3
9
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The stone monkey
data wydania
ISBN
8373375805
liczba stron
448
język
polski

Do wybrzeży Stanów Zjednoczonych zbliża się statek z nielegalnymi chińskimi imigrantami na pokładzie. Przemytem tych ludzi kieruje nieuchwytny Kwang Ang, poszukiwany przez policję wielu krajów. Okręt tonie niedaleko brzegu, ale części imigrantów udaje się dotrzeć do lądu. Kwang Ang znika w Nowym Jorku, a Lincoln Rhyme zostaje poproszony o pomoc w poszukiwaniach przestępcy, który nie zawaha się...

Do wybrzeży Stanów Zjednoczonych zbliża się statek z nielegalnymi chińskimi imigrantami na pokładzie. Przemytem tych ludzi kieruje nieuchwytny Kwang Ang, poszukiwany przez policję wielu krajów. Okręt tonie niedaleko brzegu, ale części imigrantów udaje się dotrzeć do lądu. Kwang Ang znika w Nowym Jorku, a Lincoln Rhyme zostaje poproszony o pomoc w poszukiwaniach przestępcy, który nie zawaha się przed zgładzeniem każdego, kto mógłby go zidentyfikować. Wszystkim ocalałym z katastrofy Chińczykom grozi śmierć. Rhyme musi ująć mordercę, zanim ten do nich dotrze.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 928
Andrew Vysotsky | 2010-10-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 sierpnia 2010

Kamienna Małpa (The Stone Monkey) to kolejna powieść, której autorem jest Jeffery Deaver, twórca wielu thrillerów i dwóch zbiorów opowiadań, z wykształcenia dziennikarz i prawnik, wielokrotnie nagradzany, w tym pięciokrotnie nominowany do Edgar Awards w kategorii Mystery Writers of America oraz do Anthony Award.

Lincoln Rhyme, sparaliżowany detektyw, którego po raz pierwszy poznaliśmy w Kolekcjonerze kości znów ma przed sobą zagadkę do rozwiązania. Do wybrzeży Stanów Zjednoczonych zbliża się statek z nielegalnymi chińskimi imigrantami na pokładzie. Przemytem tych ludzi kieruje nieuchwytny Kwang Ang, poszukiwany przez policję wielu krajów. Okręt tonie niedaleko brzegu, ale części imigrantów udaje się dotrzeć do lądu. Kwang Ang znika w Nowym Jorku, a Lincoln Rhyme zostaje poproszony o pomoc w poszukiwaniach przestępcy, który nie zawaha się przed zgładzeniem każdego, kto mógłby go zidentyfikować. Wszystkim ocalałym z katastrofy Chińczykom grozi śmierć. Rhyme musi ująć mordercę, zanim ten do nich dotrze.

Tyle notka wydawcy i jak to zwykle czynię, więcej zdradzać nie będę, by czytelnik też miał radość z odkrywania tego, co przyniesie następna strona i następny rozdział. Powiem tylko, że dla mnie osobiście Kamienna Małpa jest raczej z pogranicza kryminału i sensacji niż z krainy thrillerów, czego jednak w żadnym razie nie należy rozumieć jako słowa krytyki. Książkę czyta się świetnie; akcja jest wartka, pełna napięcia i niespodziewanych zwrotów. Język jak zwykle barwny i obrazowy sprawia, iż całość jest chyba jeszcze lepsza niż znany z sukcesu filmowego Kolekcjoner kości. W dodatku, co jest dodatkowym atutem, znaczna część akcji rozgrywa się w świecie Chińczyków, zarówno nielegalnych jak i legalnych imigrantów w USA, w świecie kompletnie dla nas Polaków nieznanym, choć absolutnie wartym poznania. Jest też sporo nawiązań do Chin, ich kultury, mentalności i moralności, tak odmiennych od naszych i zadających kłam bzdurom o „uniwersalnych wartościach”. Wszystko to wraz z pewną dozą humoru wplecione w charakterystyczny dla Deavera klimat poszukiwania i interpretowania dowodów oraz wyścigu z czasem, który decyduje o zwycięstwie sprawiedliwości lub zła. Inna sprawa, że to też obraz nieco jednostronny, który wypacza racjonalizm postępowania przygotowawczego sugerując, iż samymi dowodami rzeczowymi można przygwoździć sprawcę i udowodnić mu winę, mniejszą wagę przykładając do dowodów z zeznań świadków i innych źródeł. W rzeczywistości wielu sprawców skazano bez żadnego dowodu rzeczowego, podobnie jak w wielu przypadkach było odwrotnie. Prawda jak zwykle leży pośrodku i gloryfikowanie jednej metody śledczej i wynoszenie jej ponad inne jest nieco infantylne.

Te szczegóły jednak nie są istotne dla ogółu czytelników. Powieść jest na przysłowiową piąteczkę, choć jak dla mnie jest nieco jednorazowa. Drugi raz po nią nie sięgnę, gdyż nie będzie już zaskoczenia, ciekawości ani niczego, co by to uzasadniało. Z tego też powodu lepiej pożyczyć ją z biblioteki niż kupować. Lepiej dla kieszeni i bardziej ekologicznie.

recenzja wcześnie opublikowana na moim blogu

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Hardcorowi bibliotekarze z Timbuktu

'Dziwne jest w tej książce materii pomieszanie' Już polski tytuł wydał mi się odpychający, ale ponieważ przeczytałem kilka pozytywnych recenzji i tem...

zgłoś błąd zgłoś błąd