Drifters tom 1

Tłumaczenie: Paweł Dybała
Cykl: Drifters (tom 1)
Wydawnictwo: J.P. Fantastica
7,69 (45 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
10
8
15
7
9
6
5
5
2
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
ドリフターズ
data wydania
ISBN
9788374715775
liczba stron
220
kategoria
komiksy
język
polski

Rok 1600. W finalnym akcie targającego Japonią konfliktu na polach Sekigahary ścierają się dwie potężne armie. Toyohisa Shimazu, jeden z najsilniejszych samurajów w historii, zostaje śmiertelnie ranny. Nagle przenosi się do tajemniczego korytarza, gdzie staje przed drzwiami prowadzącymi do innego świata... Świata, w którym umiejętności Toyohisy okazać się mogą na wagę złota!

 

źródło opisu: J.P.F. 2016

źródło okładki: www.jpf.com.pl

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (5)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 162
ZCYKLU | 2016-10-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 października 2016

Historyczno-fikcjonalne poplątanie sprawiło, że autor z powodzeniem mógł wykreować relacje między bohaterami, którzy znacznie różnią się pod względem kulturowym, obyczajowym i językowym. Hirano skorzystał z tej szansy, chociaż jej olbrzymi potencjał nie został do końca wyczerpany (przynajmniej na razie). Mogło na to po prostu nie być dobrego miejsca i czasu, ponieważ pierwszy tom mocno napakowano akcją – co zresztą bardzo korzystnie wpływa na odbiór mangi, bo wciąga odbiorcę w wir przygody.

Całość sprawnie współgra z warstwą graficzną komiksu – rysunki są proste i czytelne w bardziej statycznych momentach fabuły, a wykonane z rozmachem, wykraczające poza kadry, gdy wymaga tego na przykład dynamiczny charakter bitwy. Nieco zgrzytają momenty komiczne, które wprowadzają do serii kreskę stereotypowo kojarzącą się z „tymi głupimi japońskimi bajkami”, chociaż rzeczywiście robią swoją robotę i po prostu śmieszą, co stanowi pożądany comic relief dla czasami patetycznej, a często...

książek: 911
Vayar | 2016-09-06
Przeczytana: 06 września 2016

Jakoś tak wpadła mi w łapki i nie żałuję tego zakupu. Świetna, dynamiczna kreska i humor. Osobie średnio obeznanej z historią Japonii może być ciężko zrozumieć niektóre momenty, ale chwała autorowi za wyjaśnienia i opis postaci historycznych na końcu.

książek: 56
Konwenty_Południowe | 2016-08-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

I stało się – na polskim rynku pojawił się pierwszy tom „Drifters” autorstwa Kohty Hirano. Jakimi słowami można by scharakteryzować tę mangę? Może by tak: „morze krwi, zniszczenie, zagłada”? Albo: „pie**** się, do kur** nędzy”? Można też użyć wyrażenia: „podróże w czasie”. Tom pierwszy obfituje w pięknie ukazane ścinanie łbów i inne sposoby zarzynania, przekleństwa na każdym kroku i takie zaplątanie, że nie mogę się już doczekać tego, co będzie dalej.

Ale od początku – czyli tego, co zauważamy jako pierwsze. Co tu się dzieje z rysunkami? Bardzo dobre wrażenie robi pierwsze kilka stron, wydrukowanych w kolorze. Jest żywo i naturalnie. Styl autora wydaje się być prosty i surowy, czasami nie mogłam odróżnić jednego bohatera od drugiego (jeśli akurat mieli podobne fryzury i garderobę, ale na szczęście w tej mandze takich postaci nie może być wiele). Jednak nie dotyczy to całości, urzekające są rysunki przedstawiające chociażby ruiny czy wioskę elfów. Co prawda często zdarza się też,...

książek: 750
Yevoni | 2016-07-21
Na półkach: Przeczytane, Manga, 2016
Przeczytana: 21 lipca 2016

Whuuu, po znakomitym Hellsingu nie mogłam nie sięgnąć po kolejną mangę Pana Kohty Hirano.

Znalazłam tu wszystko czego oczekiwałam od tego typu opowieści. Jest cudna, mroczna kreska, charakteryzująca mangakę. Chwilami miałam wrażenie, że powracam na kartki Hellsinga i gdzieś tam zobaczę Alucarda z Victorią.
Mamy tu też akcję i historię podlewaną litrami płynącej posoki. Tego akurat oczekiwałam. A o co chodzi z tytułowymi Dryfującymi sami musicie sprawdzić. Powiem jedno, szykuje się niezła wojenka.

Czytelnik dostanie też co nieco z lekcji historii. Genialne postaci! (Choć szkoda, że jednak nie ma Ranmaru)

BRAWO!

książek: 954
Chudi_X | 2016-06-17
Przeczytana: 17 czerwca 2016

Premiera polskiego wydania "Drifters" jakoś umknęła mi w natłoku spraw ważniejszych. Jednak, gdy wczoraj pojawiłem się w księgarni wiedziałem, że bez pierwszego tomu nie wyjdę. Kohta Hirano trzyma formę i po wspaniałym "Hellsingu" stworzył dzieło równie szalone. Po śmierci bohaterowie z różnych epok historycznych przenoszeni są do świata rodem z książek fantasy, gdzie toczą pojedynek opowiadając się wcześniej po jednej ze stron - Driftersów lub Odpadów. W pierwszym tomie autor umieścił dużo odwołań do historii Japonii, dlatego tłumaczowi należą się podziękowania za przygotowanie dodatku wyjaśniającego "co i jak". Nie zabrało pojedynków i sieczki charakterystycznej dla twórczości autora oraz dość specyficznych scen komediowych i niewybrednych żartów (poziom niekiedy dość brukowy, zwłaszcza w dodatkach odautorskich). Na chwilę obecną jestem zadowolony, właśnie czegoś takiego oczekiwałem. Pozostaje czekać na rozwój fabuły w kolejnych tomach.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd