Tajemnice Manhattanu

Tłumaczenie: Janusz Ochab
Wydawnictwo: Agora SA
5,92 (37 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
5
7
8
6
11
5
5
4
3
3
2
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Manhattan Nocturne
data wydania
ISBN
9788326823435
liczba stron
416
język
polski
dodała
Joanna Janowicz

Nowy Jork, połowa lat 90. Porter Wren, felietonista poczytnego tabloidu, sprzedaje ludziom skandale, morderstwa i śmierć. Jest kronikarzem amerykańskiego koszmaru w mieście, w którym każdy liczy, że spełni się jego amerykański sen. Ale są historie, których Wren nigdy swoim czytelnikom nie opisze — to te, w których sam bierze udział. Jak historia zwłok genialnego reżysera odnalezionych w...

Nowy Jork, połowa lat 90. Porter Wren, felietonista poczytnego tabloidu, sprzedaje ludziom skandale, morderstwa i śmierć. Jest kronikarzem amerykańskiego koszmaru w mieście, w którym każdy liczy, że spełni się jego amerykański sen. Ale są historie, których Wren nigdy swoim czytelnikom nie opisze — to te, w których sam bierze udział. Jak historia zwłok genialnego reżysera odnalezionych w przeznaczonym do wyburzenia budynku. Gdy młoda wdowa po filmowcu powierza Wrenowi klucz do tajnego wideoarchiwum męża, dziennikarz nie przypuszcza, że właśnie stał się bohaterem jednego ze swoich sensacyjnych felietonów. Zawartość taśm zaprowadzi go bowiem w samo serce medialnego imperium, którego jest przecież częścią.

Tajemnice Manhattanu to stylowy czarny kryminał w duchu powieści Raymonda Chandlera i zarazem pesymistyczna relacja na żywo z rozpadu Ameryki, w której nie ma już ostatnich sprawiedliwych — są tylko mordercy i ich wspólnicy.

 

źródło opisu: http://kulturalnysklep.pl/

źródło okładki: http://kulturalnysklep.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 564
Pożeracz | 2017-02-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 grudnia 2016

Piekielnie dobrze napisane noir. Nie znałem autora, a filmowa okładka raczej by mnie zniechęciła - dobrze, że tak się nie stało.
Colin Harrison - nazwisko zupełnie mi nieznane.
Okładka bazowana na filmie - nie przepadam z Adrienem Brody'm, więc tym bardziej nie przykułaby mojej uwagi.
Książka wygrana w konkursie portalu zazyjkultury.pl byłaby więc dla mnie dość przypadkową niespodzianką, gdyby nie skłonność "jakiegoś ale" do wciskania się w każde możliwe miejsce.
Taką pociągającą ewentualnością, która zainteresowała mnie książką, było magiczne słowo noir.
Autor przenosi nas do Nowego Jorku połowy lat 90. Nie spotkamy to zmęczonego życiem detektywa z papierosem w kąciku ust, ale klimat ciemniejszej strony miasta - i ludzkiej duszy - tchnie z kart książki oparem, który całkowicie nas spowija. Porter Wren, uznany felietonista w tabloidzie, spotyka na swojej drodze piękna kobietę, która wciąga go w próbę rozwiązania zagadki śmierci jej męża, znanego, zbuntowanego reżysera - choć zupełnie nie o to tu chodzi...
Kluczowym słowem dla tej książki jest OPOWIEŚĆ. Wren opowiada o tej przedziwnej sytuacji, swoim życiu, Nowym Jorku z jego topografią i ludźmi, snuje tą gawędę nieprzerwanie, zbliżając się formą do strumienia świadomości, ale i opowieści nad szynkwasem ciemnego, zadymionego baru.
Cała fabuła jest jakby posklejana z mniejszych opowieści, bo każdy człowiek jest osią innej historii - a przypadek, namiętności, zła wola czy strach potrafią bardzo wypaczyć ścieżki ludzi, gdy ich historie znajdą punkt styczny z historiami innych.
Nie na miejscu byłoby mówić o długości książki - noir zdawałoby się ciążyć ku krótszym formom, ale tu emocje i akcją są odpowiednio zagęszczone i zawiłe, by intrygować, wciągać, zaskakiwać, przy jednoczesnym barku spektakularnych fajerwerków, pędzącej akcji, nagłych i niedopracowanych fabularnie wydarzeń. Wszystko się zazębia, wszystko ma znaczenie. Każdy odcień podłości "bohaterów" gra swoją rolę.
Piszę "bohaterów", bo pozytywnych postaci tu niewiele. Właściwie żona i dzieci Wrena są tu najtragiczniejszymi osobami, najbardziej poszkodowanymi złem świata i człowieka pozornie im bliskiego. Porter Wren nie daje się lubić. Można próbować go zrozumieć, można kibicować mu w dążeniu do prawdy, ale jest słabym, amoralnym człowiekiem, który jest produktem tego świata, świata nocy, mroku, chaosu, układów, znajomości, żądz, pieniądza, przemocy. W takim środowisku się obraca, takie historie opisuje, więc nie może to pozostać bez wpływu na osobowość, jakkolwiek by sobie tego nie tłumaczył i nie usprawiedliwiał.
Nie lepsza jest Caroline - femme fatale, która nieustannie wykorzystuje wszystkich wokół, cyniczna, wyrachowana - jak gdyby jej przeszłość była wystarczająco dobrą wymówką.
Bardzo pomysłowo zarysowana jest sama intryga - tropy są nieoczywiste i rozrzucone w nieoczywistych miejscach, bardzo ważną rolę w rozwikłaniu zagadki odgrywają zarówno ludzi, jak i przypadek. Nieprzypadkowe są słowa o kontrolowaniu prędkości jako metafora życia.
Nie daje mi też spokoju ekranizacja - Harrison pisze tak magnetycznym językiem, że obawiam się o przekład tego na język ekranu i wskutek tego obniżenie poziomu emocji, jaki towarzyszył lekturze. Cóż, trzeba będzie sprawdzić.
Wyprawę na mroczną stronę Nowego Jorku i mroczną tajemnicę polecam wszystkim miłośnikom emocjonujących kryminałów.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czy mnie słyszysz?

Wynudziłam się jak mops czytając ten niby thriller. Nuda, nuda i jeszcze raz nuda. Szkoda czasu na takie książki. Nie polecam !!!

zgłoś błąd zgłoś błąd