7,35 (1578 ocen i 105 opinii) Zobacz oceny
10
92
9
217
8
406
7
499
6
233
5
98
4
12
3
15
2
2
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308061749
liczba stron
262
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Napisany w 1958 roku Eden otwiera epokę dojrzałej twórczości science fiction Lema. Co zatem sprawia, że powieść nadal czyta się z niesłabnącym zainteresowaniem? Z pewnością niezwykła wyobraźnia autora, który tworzy zmysłowe, bogate wizje planetarnej natury i kultury, a zarazem umiejętnie dozuje napięcie, pozwalając tajemnicom Edenu odsłaniać się stopniowo, z dramatycznym napięciem. Polityczne...

Napisany w 1958 roku Eden otwiera epokę dojrzałej twórczości science fiction Lema. Co zatem sprawia, że powieść nadal czyta się z niesłabnącym zainteresowaniem? Z pewnością niezwykła wyobraźnia autora, który tworzy zmysłowe, bogate wizje planetarnej natury i kultury, a zarazem umiejętnie dozuje napięcie, pozwalając tajemnicom Edenu odsłaniać się stopniowo, z dramatycznym napięciem.
Polityczne porządki na planecie przypominają czytelnikom wizje Orwella, ale ważniejszy jest tam sceptycyzm co do szans wzajemnego poznania: już sama odmienność stosowanych technologii sprawia, że przybysze i miejscowi do końca nie potrafią się porozumieć.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Agnieszka książek: 514

Piekło zwane Rajem

Bohaterowie „Edenu“, sześciu pozbawionych imion herosów: Inżynier (ma imię: Henryk i przyznaję, że jedyna, nie do końca sensowna teoria, dlaczego wyłącznie i właśnie on, jaka przyszła mi do głowy, to że był najbliższy ideologicznie i charakterologicznie Autorowi), Chemik, Koordynator, Fizyk, Cybernetyk i Doktor wskutek feralnego niedopatrzenia w obliczeniach rozbijają się w swojej rakiecie kosmicznej na planecie zamieszkanej przez rozumną rasę.

Chyba trudno o bardziej klasyczny schemat eksploracyjnej sf. Trudy i niebezpieczeństwa nowego świata, Pierwszy Kontakt i zmaganie się z przeciwnościami uniemożliwiającymi powrót do domu. Oczywiście u Lema schemat ten jest tylko tłem. Główny problem powieści to rozważania czy porozumienie między dwoma diametralnie odmiennymi gatunkami (światami, cywilizacjami) jest w ogóle możliwe. Ten motyw wraca w twórczości wielkiego fantasty wielokrotnie, szczególnie wyraźnie w „Fiasku” (bardzo bliskim ideowo „Edenowi”), „Obłoku Magellana”, ale i „Powrocie z gwiazd”.

Jest „Eden” jedną z tych książek, które chciałabym mieć z ilustracjami. Opisy odmiennej rasy, nazwanej przez astronautów dubletami, ich architektury, techniki i przyrody nieznanej planety są plastyczne, wysmakowane, szczegółowe i tak odmienne od powszedniego doświadczenia, że naprawdę opornie ogarnia się je wyobraźnią. Nadają one zresztą tej prozie ciężar, wynikający ze zmuszenia nas do ciągłego skupienia, który zapewne może się niektórym czytelnikom nie spodobać, ale ja odbieram jako...

Bohaterowie „Edenu“, sześciu pozbawionych imion herosów: Inżynier (ma imię: Henryk i przyznaję, że jedyna, nie do końca sensowna teoria, dlaczego wyłącznie i właśnie on, jaka przyszła mi do głowy, to że był najbliższy ideologicznie i charakterologicznie Autorowi), Chemik, Koordynator, Fizyk, Cybernetyk i Doktor wskutek feralnego niedopatrzenia w obliczeniach rozbijają się w swojej rakiecie kosmicznej na planecie zamieszkanej przez rozumną rasę.

Chyba trudno o bardziej klasyczny schemat eksploracyjnej sf. Trudy i niebezpieczeństwa nowego świata, Pierwszy Kontakt i zmaganie się z przeciwnościami uniemożliwiającymi powrót do domu. Oczywiście u Lema schemat ten jest tylko tłem. Główny problem powieści to rozważania czy porozumienie między dwoma diametralnie odmiennymi gatunkami (światami, cywilizacjami) jest w ogóle możliwe. Ten motyw wraca w twórczości wielkiego fantasty wielokrotnie, szczególnie wyraźnie w „Fiasku” (bardzo bliskim ideowo „Edenowi”), „Obłoku Magellana”, ale i „Powrocie z gwiazd”.

Jest „Eden” jedną z tych książek, które chciałabym mieć z ilustracjami. Opisy odmiennej rasy, nazwanej przez astronautów dubletami, ich architektury, techniki i przyrody nieznanej planety są plastyczne, wysmakowane, szczegółowe i tak odmienne od powszedniego doświadczenia, że naprawdę opornie ogarnia się je wyobraźnią. Nadają one zresztą tej prozie ciężar, wynikający ze zmuszenia nas do ciągłego skupienia, który zapewne może się niektórym czytelnikom nie spodobać, ale ja odbieram jako wielki atut. Do tego, dzisiejsza staroświeckość tej historii - lądowanie rakietą, reaktor atomowy, automaty, Obrońca, czy w końcu sama funkcja Cybernetyka, staje się w „Edenie” nie anachronizmem lecz konwencją, zaletą nie wadą.

Warto w tym miejscu wspomnieć o oprawie graficznej książki (a właściwie całej serii dzieł zebranych Stanisława Lema wznawianych przez Wydawnictwo Literackie). Jej autorem jest Przemek Dębowski. Bardzo interesujące, przemyślane, stylizowane na lata 50. okładki są miłą odmianą (i zaryzykowałabym twierdzenie bliższą duchowi tej prozy) po wszystkich chyba ostatnich wydaniach, w których obowiązywał nieco nudny już styl minimalistyczny.

„Eden” nie zostawia nam wiele nadziei, jej promykiem jest wiara w naukę i naukowców. Dla mnie bardziej ponura nawet niż wniosek, że bariery niechybnie uniemożliwią nam porozumienie z braćmi w rozumie i prawdziwy kontakt to jedynie mrzonka, jest sugestia, że rozum ten zawsze niesie ze sobą wyrafinowane okrucieństwo. Także po konsumpcji posępnej myśli Lema jako przeciwwagę polecam „Diasporę” Grega Egana.

Stanisław Lem pod koniec życia niezbyt sobie cenił tę swoją wczesną powieść. Pisał: „Eden jest mi dzisiaj obojętny. Może być - taki sobie. Pisarsko to chyba niewypał, gdyż skażony jest schematyzmem bohaterów i płaskim widzeniem świata, choć jest to, powieść, którą się czyta. Jest to drugorzędna literatura, która w porównaniu z typową Science Fiction jest może nawet dobra, ale nie można przecież ustawić człowieka o normalnym wzroście wśród garbatych i twierdzić, że to właśnie Apollo.*

 

Z niektórymi ostrymi sądami Lema wobec swoich dzieł zdarza mi się zgadzać (patrz „Powrót z gwiazd”), tu nie zgadzam się z żadnym zdaniem. To książka, która prawie 60 lat po premierze wydania usatysfakcjonuje każdego wielbiciela fantastyki. Ale polecam ją również tym, którzy fantastyki nie lubią, za to cenią sobie przejrzystą strukturę, język spójny z przyjętą konwencją i filozoficzny kontekst czytanej literatury. Mogą się bardzo przyjemnie zdziwić.

Agnieszka Ardanowska

* Cytat pochodzi z oficjalnej strony poświęconej twórczości Stanisława Lema: lem.pl

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3048)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 769
utracjusz | 2015-10-04
Na półkach: Przeczytane

Dlaczego nie robią już takich pisarzy? A właściwie, dlaczego zrobili tylko takiego jednego? A jeszcze właściwiej, dlaczego sam zrobił się tylko taki jeden, bo przecież wymagało to ogromnej pracy - najpierw wypełnić ten umysł po brzegi wiedzą, a potem przemielić tę wiedzę tak, by wyrobić sobie własny pogląd. Poglądy. Pogląd - prawdziwy, na użytek własny. Poglądy, liczne - prawdziwe, półprawdziwe i fałszywe, na użytek czytelników. Żeby nie było im za lekko i żeby też się trochę musieli nagłowić.
Jest tu wszystko. Nastrój, postaci z krwi kości, nauka i humor - tym razem ukryty bardzo głęboko. Malkontenci będą oczywiście kręcić głowami, czepiać się szczegółów, na przykład dość swobodnych procedur bezpieczeństwa stosowanych przez naszych kosmonautów, ale jeżeli nie rozumieją, że to sprytna metafora beztroski w toku rozwoju cywilizacyjnego na ojczystej planecie tychże, to niech sczezną. Wzorem psychofanów innych autorów musimy się bowiem zgodzić, iż krytykę Lema uprawiają jedynie idioci,...

książek: 1012
Lenalee | 2013-04-17
Przeczytana: 17 kwietnia 2013

„Eden” to druga – po „Solaris” - powieść Stanisława Lema, którą przeczytałam, nie licząc „Opowieści o pilocie Pirxie”, których niestety kompletnie nie pamiętam. O ile ta najbardziej znana i ceniona książka polskiego autora wciąż tkwi w mojej pamięci, a ja sama od czasu do czasu przywołuję wspomnienia dotyczące pewnych aspektów w niej zawartych, to tak naprawdę „Eden” wywarł na mnie znacznie większe wrażenie i jestem pewna, że to z tą książką pozostanę w dłuższej więzi, niż miało się to z „Solaris”. Pomimo faktu, iż znacznie trudniej było mi się połapać w opisach związanych z technologią i wyglądem planety, to „Eden” wygląda bardziej atrakcyjnie i jest to książka, która urzekła i wciągnęła mnie w bez porównania większym stopniu.

Sześciu astronautów przypadkiem rozbija na planecie i jakże atrakcyjnej nazwie Eden. Bohaterowie szybko odkrywają, że planeta ta jest zamieszkała przez obcą cywilizację i próbują nawiązać z nią kontakt. Jak się okazuje, nie jest to wcale łatwe zadanie, a...

książek: 417
Bartek Kociszewski | 2018-02-14
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 14 lutego 2018

,,Eden" opowiada historię sześciu naukowców, którzy rozbijają się na tutyłowej planecie. Będą oni musieli poradzić sobie z warunkami na niej panującymi oraz jej mieszkańcami.

Książka podejmuje temat możliwości kontaktu i zrozumienia z inną cywilizacją. Bardzo dokładne opisy techniki, zawiłe relacje pomiędzy członkami załogi oraz Eden stopniowo odsłaniający swoje tajemnice.
Polecam
8/10

książek: 5742
Fidel-F2 | 2017-01-15
Na półkach: Przeczytane

Eden wyznacza początek "dojrzałej twórczości" Lema. Tak mówią, ale mnie to szczególnie nie przekonuje. Uważam, że wcześniejsze opowiadania z cyklu dzienników gwiazdowych, są o wiele dojrzalsze i głębsze. Eden, jeśli miałbym robić z niego cezurę, postawiłbym raczej jako słup graniczny kończący początkowy, chropawo-siermiężny okresu twórczości autora. Naturalnie, nie jest to najgorsza powieść na świecie ale jednak obciążona istotnymi niedociągnięciami. Eden to tak naprawdę Astronauci w wersji ulepszonej, odchudzonej o najbardziej ewidentną komunistyczną propagandę. Fabuła prosta i sama z siebie nie niosąca radości czytelniczej, przypomina stelaż do którego przypięte są niemal samodzielne moduły wypraw załogantów rakiety i powiązane z tym opisy lokacji odkrywanych na Edenie. Same wyprawy, będące co prawda festiwalem lemowskiej wyobraźni, raczej przez większą część czasu nudziły, prócz barwnych opisów przyrody niewiele tam jest. Winę za to ponoszą, w sporej mierze moim zdaniem również,...

książek: 562
Zoltar | 2018-02-16
Przeczytana: 16 lutego 2018

"Eden" to trudny Lem, którego nie powinno się czytać zbyt wcześnie. Przynajmniej ja tak miałem. Zacząłem od słynnego słuchowiska Trójki (na szczęście!) i... odpadłem przy próbie przeczytania książki. Było po prostu za wcześnie.

W międzyczasie odrobiłem zaległości i dokończyłem lekturę. Czytałem z ukontentowaniem, bo Lem odbiega w "Edenie" wspaniale od schematu: po katastrofie nie następuje heroiczna walka o przetrwanie. Astronauci-rozbitkowie stoją przed problemem natury technicznej i właściwie nie ma wątpliwości, że zdołają go rozwiązać przy pomocy posiadanej wiedzy. Tak naprawdę, to już dawno opuściliby planetę, gdyby nie natrafili na ślady obcej cywilizacji.

No właśnie - Lem i Obcy. Pan Stanisław nigdy nie ukrywał, że kontakt przez duże K to sprawa raczej dla marzycieli niż dla naukowców. W "Edenie" udało mu się przedstawić scenariusz kontaktu (a raczej trudności związanych z osiągnięciem takowego), który zdecydowanie odbiega od typowych rozwiązań. Z Obcymi nie będziemy...

książek: 120
sensejMichał | 2016-01-02
Na półkach: Przeczytane

Eden.

Są książki, po których przeczytaniu, od razu się zapomina o literackim świecie, wraca do codzienności niemalże od razu. Są też takie, które uporczywie sieją zamęt w myślach. Lem jest mistrzem tego drugiego gatunku, a Eden dowodem.

Głównym atutem,który potęguje odbiór książki jest znakomicie budowane napięcie, rozwój akcji, powolna eksploracja planety przez załogę, początkowo uwięzioną w swoim statku. Poznawanie nowej przestrzeni, na początku tylko w aspekcie geograficznym, obarczone było przygodami, zgrabnie wplecionymi w fabułę, wszystko miało znaczenie w kontekście całości książki.

Tak naprawdę w załodze ważne były dwie postacie, Inżynier i Doktor, pokazani jako starcie użyteczności i logiki z uczuciem i sercem. Reszta załogi jest nieco mniej wyraźna pod względami charakteru, jednak do wszystkich czuje się sympatię, czytając, jest to zgrana grupa mężczyzn, błądzących w domniemaniach na temat odwiedzonej cywilizacji.

Sama cywilizacja jest poszatkowana społecznie,...

książek: 647

Lema , czytałam kiedyś dość intensywnie , chociaż dziś już niewiele wrażeń z tamtych szkolnych czasów dotyczących tego autora pamiętam . Dlaczego skończyłam z Lemem ? nie wiem , być może mi się '' przejadł '' , być może zaczęło przybywać konkurencji , być może stwierdziłam że to jednak nie ten tym literatury który lubię . Dziś nie ma powodu się nad tym zastanawiać , dość że postanowiłam sobie przypomnieć mistrzowską wyobraźnię tego pisarza i co jakiś czas coś jego sobie poczytać . Pierwszy z brzegu pojawił się '' Eden '' . Książka napisana w roku 1958 , opowiada o sześciu członkach załogi rakiety która z powodu błędu w obliczeniach zostaje zmuszona awaryjnie lądować właśnie na tytułowym Edenie . Swoją drogą nazwa planety dość hmmm...znamienna . Rakieta mocno wbija się w podłoże i niestety wymaga naprawy . Załodze więc nie pozostaje nic innego jak zwiedzić Eden i poszukać czegoś do jedzenia . Czytelnik nie dostąpił zaszczytu poznania personaliów kosmonautów , tak jakby nie było...

książek: 625
ishara | 2016-08-27
Przeczytana: 26 sierpnia 2016

Moje pierwsze spotkanie z Lemem (nie licząc Pirxa w podstawówce, który zniechęcił mnie do fantastyki naukowej na wiele lat). Wiedziałam, że styl autora nie należy do łatwych, ale po latach czytania rosyjskich i niemieckich klasyków oraz innych pisarzy science fiction, zrobiłam w końcu podejście do Lema. Książka opisuje wyprawę naukową z Ziemi, która ma zbadać nieznaną planetę - Eden. Statek ulega zniszczeniu, naukowcy starają się naprawić maszynę, jednocześnie podejmując wyprawy naukowe wgłąb planety, aby poznać jej mieszkańców i zrozumieć obcą cywilizację. Język powieści jest nawet bardziej przystępny niż się spodziewałam, jednak mnogość opisów i powolna akcja sprawiły, że ciężko mi było przebrnąć przez tę książkę (w międzyczasie przeczytałam trzy inne...). Powieść była dla mnie zbyt długa, wystarczyłoby pierwsze trzydzieści stron i ostatnie sześćdziesiąt, gdzie w końcu coś się dzieje, środek można sobie odpuścić. Ostatnie strony są naprawdę ciekawe, autor zawarł tam (niestety...

książek: 1533
Andrew Vysotsky | 2010-12-06
Na półkach: Aaa, Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 06 grudnia 2010

RAJ PRZEKLĘTY

Eden Stanisława Lema przeczytałem po raz pierwszy kilkadziesiąt lat temu. Niedawno odświeżyłem znajomość z tą powieścią i okazało się, iż znów jestem pod wrażeniem. Inaczej, ale na pewno nie mniej intensywnie.

Powiedziałbym, że na pierwszy rzut oka mamy w tej książce do czynienia z klasycznym science fiction. Ziemski pojazd kosmiczny z załogą złożoną z sześciu osób przypadkiem ląduje, zdecydowanie awaryjnie, na planecie o wielce obiecującej nazwie Eden. Jak się okazuje, taki raj to to jednak nie jest.

Naszych sześciu dzielnych chwatów rychło trafia na pierwsze ślady inteligentnego życia. Równie szybko, na podstawie dokonanych obserwacji, dochodzą do wniosku, że spotkanie z miejscowymi niekoniecznie będzie miało przyjazną atmosferę. Na planecie najwyraźniej źle się dzieje i w dodatku ciężko się połapać w sytuacji. Ziemianie rozdzielają swe wysiłki pomiędzy uruchomienie systemów obronnych, zbieranie informacji o miejscowych i przygotowanie rakiety do startu na...

książek: 1205
Mandriell | 2015-04-29
Przeczytana: 23 kwietnia 2015

GARŚĆ ZACHWYTÓW

O tym, że Stanisław Lem był twórcą bardzo dobrym i niezwykle istotnym w polskiej historii literatury, przekonywać nie trzeba chyba nikogo, a nawet jeśli zachodzi taka konieczność – zdecydowanie lepiej od jakichkolwiek rekomendacji robią to same jego powieści. Nie inaczej jest z Edenem, który ponoć rozpoczął u Lema erę dojrzałej twórczości science-fiction.

Z twórczością Lema jakoś nigdy nie było mi po drodze. Właściwie niełatwo mi stwierdzić, jaka jest tego przyczyna. Tak po prostu było od początków mojej przygody z literaturą. Ten stan rzeczy zmieniła audioteka.pl oraz serwis lem.pl. Z ich wspólnej inicjatywy powstała tak zwana „Lemoteka” – seria, nakładem której wydawane są audiobooki przybliżające twórczość Stanisława Lema miłośnikom książek w wersji dźwiękowej. Tym sposobem zapoznałem się już z dwiema powieściami wybitnego pisarza i wiem, że lektura Edenu nie była moim ostatnim spotkaniem z Lemem. Kto wie, może nawet pokuszę się o zrecenzowanie całej...

zobacz kolejne z 3038 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd