Fakt. Tak było naprawdę

Wydawnictwo: The Facto
4,39 (23 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
2
6
5
5
6
4
4
3
1
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788361808879
liczba stron
250
słowa kluczowe
Fakt, afery, polityka, tabloid,
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Qwerty150

Człowiek, który wie bardzo dużo, wreszcie przerywa milczenie. Grzegorz Jankowski stworzył tabloid „Fakt” i kierował nim 11 lat. W tym czasie był jedną z najbardziej wpływowych postaci polskiego życia publicznego, choć sam unikał kamer i fleszy. O jego przychylność – czasem w żałosny sposób - zabiegali zarówno celebryci, jak i ministrowie. Inni mu grozili. Z książki wyłania się przygnebiający...

Człowiek, który wie bardzo dużo, wreszcie przerywa milczenie. Grzegorz Jankowski stworzył tabloid „Fakt” i kierował nim 11 lat. W tym czasie był jedną z najbardziej wpływowych postaci polskiego życia publicznego, choć sam unikał kamer i fleszy. O jego przychylność – czasem w żałosny sposób - zabiegali zarówno celebryci, jak i ministrowie.

Inni mu grozili. Z książki wyłania się przygnebiający obraz polskiej elity politycznej i kulturalnej. Dowiadujemy się między innymi, jak w gabinecie Jankowskiego rozpoczęła się wojna polsko-polska, gdy w 2005 roku Donald Tusk z premedytacja oblał kawą Lecha Kaczyńskiego. Tylko po to, żeby podczas dyskusji wyprowadzić rywala z równowagi. Z tego co ujawnia można zbudować polskie House of Cards. To kawał mięsistej prawdy o Polsce.

 

źródło opisu: http://thefacto.pl/ksiazki/literatura-faktu/fakt-t...(?)

źródło okładki: http://thefacto.pl/ksiazki/literatura-faktu/fakt-t...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (7)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3326
Dagmara | 2017-01-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 stycznia 2017

Nie polecam. Zwyczajnie. Bełkot, bełkot i jeszcze raz bełkot przeplatany z samouwielbieniem. Zwyczajem dziennikarza, który z kilku konkretnych zdań musi wypełnić wielgachną rozkładówkę w swojej gazecie autor wypełnia kolejne strony. Wreszcie odkrywa Amerykę jakieś pięćset lat po Kolumbie i przywłaszcza sobie palmę pierwszeństwa. To aluzja do zrobienia z "Faktu" pierwszej bulwarówki. Zupełnie zapomniał, że taką pierwszą gazetą był "Super Express" zarówno pod względem formatu, koloru i treści. O narcyzmie autora (głównym wątku książki) pisali inni czytelnicy LC. Nie warto już więcej się nad tym rozwodzić.
Ocena jeszcze niższa za przekonanie iż czytelnicy książek to ludzie o niewysokim poziomie IQ.

książek: 855
Jarek1983 | 2016-10-31
Przeczytana: 23 września 2016

Faktycznie zła pozycja.

Normalnie po przeczytaniu złej książki staram się wyciągać jakieś pozytywne wnioski. Na myśl przychodzi mi Zygmunt Kałużyński, który zalecał wręcz oglądanie złych filmów, bo one miały pomóc później w większym docenianiu filmów wybitnych lub dobrych. Tak też rzecz ma się z literaturą. Po takim „Szczygle” czy „Shantaram” czytanie Ferrante, Mariasa czy Tokarczuk (nie mówiąc o klasyce) uwzniośla litery stawiane przez tych pisarzy. Jednak człowiek kieruje się różnymi zachciankami. Pech chciał, że zainteresowałem się książką byłego redaktora gazety codziennej, której tytuł nie współgrał z treścią. Będę uczciwy: poza zwykłą, prostą i banalną ciekawością nic innego nie skłoniło mnie, abym wziął do ręki tę pozycję. Pan Grzegorz Jankowski musiał zadać sobie niebywały wręcz trud, żeby spłodzić 210 stron pisanych dużą czcionką z dużą ilością „bieli” na stronie. To co mnie zaskoczyło, że było nie było redaktor naczelny gazety nie jest w stanie używać w treści swojej...

książek: 232
Pm987 | 2016-08-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Dobra książka, łatwo się czyta - idealna na podróż. Oczywiście napisana jest innym, lepszym stylem niż sama gazeta Fakt, której język jest prosty i subiektywny. Nota bene nie mam zastrzeżeń do gazety, spełnia ona bardzo pożyteczną rolę pokazując w dosadny sposób uroki systemu demokratycznego. Wracając do książki - nie znajdziemy w niej zbyt wielu pikantnych szczegółów, ukazuje ona raczej światopogląd autora w oparciu o wydarzenia z czasu kiedy był naczelnym gazety Fakt.

Wszystkie osoby z którymi dyskutowałem o książce wyrażały się o niej pozytywnie. Podejrzewam jednak, że nie zbierze ona wśród krytyków zbyt wielu pozytywnych ocen jako że ludzie kreujący się na inteligentów zrobią wszystko by książka związana z 'obrzydliwym' Faktem miała pejoratywne opinie rodzaju 'zbiera mi się na wymioty'.

książek: 160
Rudolfina | 2016-07-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 lipca 2016

ODRUCH WYMIOTNY
Czego się spodziewałam po książce byłego redaktora naczelnego „Faktu”? Wyznania grzechów? Przyznania się do winy? Oczywiście, że nie. Nie posądzajcie mnie o taką naiwność. Łudziłam się jednak, że znajdę w niej przynajmniej homeopatyczną dawkę szczerości. Na szczęście autor już w pierwszych słowach pozbawił mnie złudzeń. „Nie będę się z nikim rozliczał. Nie manipulowałem ludźmi, a moi czytelnicy nie mieli i nie mają żadnych niskich instynktów”. Znaczy – dalej już będzie tylko cudownie, o cudownej gazecie. I może byłoby, gdyby autor nie popełnił podstawowego błędu. Pomylił czytelników. Napisał tę książkę tak, jakby jej odbiorcami mieli być czytelnicy „Faktu”, którzy gotowi są uwierzyć nawet w wieloryba w Wiśle. Tymczasem ludzie czytający książki, to trochę inny gatunek. Chronicznie nie cierpią, kiedy ktoś ich próbuje zrobić w balona. Przepraszam za ten kolokwializm, ale jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie.
Grzegorz Jankowski co chwila próbuje wmówić czytelnikowi, że białe...

książek: 50
abc00 | 2016-06-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 czerwca 2016

Cytując opis "Z tego co ujawnia można zbudować polskie House of Cards. To kawał mięsistej prawdy o Polsce."

Tiaa... ktoś kto pisze takie rzeczy cóż..., wielka, wielka szkoda, że to wszystko nie trafiło do książki, w której owszem, można zaleźć coś ciekawego (czytało się ją naprawdę dobrze i szybko), jednak zamiast przereklamowanej pikanterii, którą jesteśmy kuszeni na każdym kroku, odbiorca dostaje zgrabnie przedstawioną historię pewnego tworu.

Opis publikacji do bani, ale dla autora wielki plus za fajny przekaz.
Mówią, że nie ocenia się książki po okładce, hmm po opisie też nie.

książek: 807
Mateusz Straszewski | 2016-06-24
Na półkach: Przeczytane, Legimi, E-book, 2016
Przeczytana: 23 czerwca 2016

Fakt. Autoportret narcyza.
Tak w rzeczywisości powinien brzmieć tytuł tej krótkiej, zgrabnie napisanej książeczki Grzegorza Jankowskiego. Sięgnałem po nią tylko dlatego, że pojawiła się w mediach informacja, że sąd nakazał wycofanie jej ze sprzedaży. W sumie nie wiem dlaczego… Żadna to strata dla polskiego czytelnika. Świat medialny, polityczny od treści w niej zawartych ani nie runie, ani się nie zmieni. Pan Grzegorz przez całą książkę stara się czytelnikowi uświadomić jaką to wspaniałą pracę wykonał szefując przez 11 lat najlepiej sprzedającej się polskiej gazecie, najwiekszęj polskiej bulwarówce. W swym zamozachwycie osiąga wyżyny. Ma poczucie wykonania wielkiego dzieła zmiany Polski, wykonania jakiejś wielkiej misji, która poruszyła polski światek polityczno-medialny, a wręcz wywróciła ją do góry nogami i nadała mu nowy kształt. Twierdzi, że podniósł wrażliwość społeczeństwa na krzywdę, ból i cierpienie (np. publikując zdjęcia ofiar wypadków). Muszę mieć jakieś problemy z...

książek: 237
Wojtek | 2016-06-18
Na półkach: Przeczytane, 2016, Ebook
Przeczytana: 18 czerwca 2016

Przeczytałem, gdy zobaczyłem, że sąd nakazał wycofanie książki z dystrybucji ze względu na naruszenie dóbr osobistych jednego z polityków opisanych przez pana Jankowskiego.

O ile treść nie porywa, wiadomo, "Fakt" to nie jest górnolotne dziennikarstwo, to jednak sam autor sprawia wrażenie inteligentnego i znającego się na rzeczy.

Na jakimś blogu wyczytałem, że to polskie "House of Cards". Dajcie spokój albo zabrońcie takim ludziom pisać na blogach.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd