Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dylematy Dextera

Tłumaczenie: Tomasz Wilusz
Cykl: Dexter (tom 3)
Wydawnictwo: Amber
6,44 (305 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
17
9
17
8
26
7
87
6
76
5
54
4
14
3
14
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dexter in the Dark
data wydania
ISBN
8324133097
liczba stron
280
język
polski

Trzecia część przygód Dextera Morgana. Gdzie się podział Mroczny Pasażer, drugie ja Dextera, wewnętrzny głos, który szepce mu do ucha z tylnego siedzenia i od czasu do czasu przesiada się za kierownicę, żeby zwieźć go do parku rozrywki, o jakim się nikomu nie śniło? Czy Dexter ma teraz sam wymierzać swoją sprawiedliwość innym potworom pechowcom, którzy wpadli w ręce jego, nie policji? Jak ma...

Trzecia część przygód Dextera Morgana.
Gdzie się podział Mroczny Pasażer, drugie ja Dextera, wewnętrzny głos, który szepce mu do ucha z tylnego siedzenia i od czasu do czasu przesiada się za kierownicę, żeby zwieźć go do parku rozrywki, o jakim się nikomu nie śniło? Czy Dexter ma teraz sam wymierzać swoją sprawiedliwość innym potworom pechowcom, którzy wpadli w ręce jego, nie policji? Jak ma wybierać spośród och, jakże licznych w Miami kandydatów, tych, którzy najbardziej sobie zasłużyli na miejsce w jego skromnym panteonie? Dexter zostaje sam z bolesną świadomością, że bez Mrocznego Pasażera nawet jego niepośledni talent ma swoje granice... tym bardziej, że tropi go tajemniczy prześladowca.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoamber.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoamber.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 168
Ethan | 2010-11-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 listopada 2010

„Jaki to księżyc? Nie jasny, promienisty, szczęściem na wskroś przeszywający, o nie. Och, przyciąga, skamle i świeci w tandetnej, dogasającej imitacji tego, co czynić powinien, ale brak mu wigoru.”
Dexter urzeka, przyciąga, i pozwala się polubić. – rzekłem szeptem do samego siebie, zaraz po przeczytaniu książki „Dylematy Dextera”.
Jak możemy wyczytać z opisu bohater zaopatrzony w Mrocznego Pasażera, swój własny „cień”, wymierza sprawiedliwość, seryjnym mordercom, zwyrodnialcom, potworom – nazwałbym ich pechowcami, ponieważ trafili w ręce sumiennego pracownika policyjnego laboratorium.
Gdy Dexter traci w nieoczekiwanym momencie swojego druha, przyjaciela i drugie ja, które jest jego wewnętrznym głosem, zaczynają się dziać dziwne rzeczy...
Trafiłem na tą powieść w bibliotece, i gdy zacząłem czytać opis, przypomniały mi się różne filmy o psychopatach, którzy zabijają, a w ich głowie odzywa się głos, który namawia, szepcze, ale tak naprawdę jest wytworem wyobraźni przedstawionej postaci. Właśnie w ten sposób myślałem o Dexterze.
Zaletą książki, jest na pewno to, że sporo czytamy opisów tego co się dzieje, jak wygląda sytuacja i innych czynników, które prowadzą do tego co się stanie. Autor opisał tytułowego bohatera jako kogoś kto udaje człowieka, ale nim nie jest. Ma ludzką postać, ale tak naprawdę nie jet skory do prawdziwych uczuć i musiał się ich nauczyć, żeby uzyskać dobry kamuflaż. Oczywiście przy lekturze, możemy zaobserwować pewne zmiany zachodzące w Dexterze samotnym, które możemy określić, jako poddawanie się emocjom.
Styl jakim pisze autor jest dla niego bardzo charakterystyczny i bardzo chętnie przeczytam kolejne książki tak napisane, ponieważ jest to bardzo przyjemna sprawa lekko jak bryza przeskakiwać z kartki na kartkę, od której ciężko się oderwać, więc czytałem do późnej nocy - o ile nie nazwać tego rankiem – co spowodowało, że nie nauczyłem się na ważny sprawdzian.
Gratuluję panu Lindsay świetnego pomysłu i przekształcenia całego pomysłu, który opisałem wcześniej. Ciekawie na tle całej reszty głosów wewnętrznych, wypada Mroczny Pasażer, który żyje własnym życiem a nie jest tylko wytwarzany przez wyobraźnię chorego psychicznie bohatera.
Aby nie wzbudzać żadnych uniesień, powiem od razu, że potępiam zabójstwa, ale coś w rozumowaniu Dextera sprawiało, że można mu zaufać. Oczywiście, to także zasługa autora, wytworzyć wobec zabójcy, seryjnych zbójców aurę dobra.
Akcja toczy się w odpowiednim tempie, wprowadzając w stan płynności, prześlizgujemy się z jednej sceny na drugą, nawet tego nie zauważając. Jej głównymi elementami są makabryczność, szok oraz „ciemność” opisanej duszy.
Tekst jest naszpikowany, kąśliwymi uwagami dodawanymi w myślach oraz zabawnymi dialogami.
Nie było chyba rozdziału, w którym ja sam nie uśmiechnąłbym się lub nie roześmiał.
Jedyny, malutki, malusieńki mankament to to, że było krótko, niecałe trzysta stron, na pewno dla niektórych będzie odpowiednia ilością, ale dla mnie to stanowczo zbyt szybko zakończona książka. Wiem dobrze, że gdyby dołożyć do tego pomysłu kolejne sto stron, byłoby już nudno, ale w głębi umysłu odczuwam coś na kształt nienasycenia, co powoduje u mnie chęć sięgnięcia po coś jeszcze z podobnego gatunku. O tak, to nadchodzi, ten księżyc woła, a ja chętnie sięgnę po kolejną krwawą okładkę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jutro przypłynie królowa

Książkę czyta się szybko i przyjemnie. Reportaż bardzo wciąga i skłania do przemyśleń nad naturą człowieka i moralnością. Czytając już tylko opis na...

zgłoś błąd zgłoś błąd