Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziewczyna, która igrała z ogniem

Tłumaczenie: Paulina Rosińska
Cykl: Millennium (tom 2)
Wydawnictwo: Czarna Owca
8,15 (25907 ocen i 1588 opinii) Zobacz oceny
10
4 471
9
6 201
8
7 642
7
5 230
6
1 521
5
577
4
115
3
112
2
20
1
18
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Flickan som lekte med elden
data wydania
ISBN
9788375540901
liczba stron
704
język
polski

Inne wydania

W kolejnej, po "Mężczyznach, którzy nienawidzą kobiet", części trylogii Millennium główną bohaterką jest Lisbeth Salander. Seria dramatycznych wypadków wywołuje u Lisbeth wspomnienia mrocznej przeszłości, z którą raz na zawsze postanawia się rozprawić. Dwoje dziennikarzy, Dag i Mia, docierają do niezwykłych informacji na temat rozległej siatki przemycającej z Europy Wschodniej do Szwecji...

W kolejnej, po "Mężczyznach, którzy nienawidzą kobiet", części trylogii Millennium główną bohaterką jest Lisbeth Salander. Seria dramatycznych wypadków wywołuje u Lisbeth wspomnienia mrocznej przeszłości, z którą raz na zawsze postanawia się rozprawić.

Dwoje dziennikarzy, Dag i Mia, docierają do niezwykłych informacji na temat rozległej siatki przemycającej z Europy Wschodniej do Szwecji ludzi wykorzystywanych w branży seksualnej. Wiele zamieszanych w to osób piastuje odpowiedzialne funkcje w społeczeństwie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Czarna Owca, 2009

źródło okładki: http://www.czarnaowca.pl

pokaż więcej

książek: 101
Moogwai89 | 2014-12-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 grudnia 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Moja ocena 2 tomu cyklu "Millennium" jest bardzo podobna do 1 części. Jest to nadal dobry kryminał, thriller i sensacja, aczkolwiek jego odbiór psują mi, podobnie jak w pierwszej części, pewne absurdy fabularne, których jest tutaj bez liku. Chciałbym zwrócić Waszą uwagę na tylko kilka z nich, które najbardziej rzuciły mi się w oczy:
- nie rozumiem przywiązania autora do wątków czysto seksualnych głównych bohaterów, pierwszy tom był wypełniony nimi od podłogi aż pod sam sufit, tutaj natomiast mamy dość szeroki opis upodobań łóżkowych Eriki Berger, wydawcy miesięcznika "Millennium". Dowiadujemy się chociażby o tym, iż pani Erika lubi trójkąty, a to co ją najbardziej pociąga to widok dwóch zaspokajających się facetów, z których jednym powinien być jej mąż, a drugim Mikael Bloomkvist. Poważnie, kobitka ma niezłe fantazje. Nie zrozumcie mnie źle, wątek romansowy jest żelaznym elementem każdej szanującej się powieści kryminalnej, nadaje jej bardziej ludzki, czasami nawet prywatny charakter. Tutaj natomiast ten wątek ten przerysowany, groteskowy a wręcz komiczny. Powtórzę się, ale chyba autor wszystkie swoje niespełnione fantazje erotyczne przelał na karty powieści, tak by sobie ulżyć. W trzecim tomie to już chyba został tylko seks ze świnią albo koniem, bo wszystko inne już było: ojciec posuwający syna, brat posuwający siostrę, zbiorowe gwałty, sadomaso, seks lesbijski itp.
- postać Lisbeth kreowanej na hakerkę kompletnie do mnie nie przemawia. Dwudziestokilkuletnia dziewczyna potrafi za pomocą swojego komputera wykraść każdą informację z każdego miejsca na świecie, włamać się do każdego systemu, bez względu na stopień zabezpieczeń i to przy pomocy kilku swoich zaufanych ludzi. I pewnie mi powiecie: "Tak, nie marudź, jest to możliwe", ale na boga, nie przy pomocy garstki osób działających wręcz w chałupniczych warunkach. Jest jakaś granica, po przekroczeniu której ocieramy się o śmieszność. Tu ta granica już dawno została przekroczona. Nachodzi mnie taka dygresja: jak nikt nie zauważył że z kont firm należących do Wennestroma zniknęły 3 miliardy koron szwedzich i była w stanie cały ten proceder przygotować i zrealizawać raptem jedna osoba i nikt nawet nie upomina się o te pieniądze, to może nie ma co narzekać. Autor ma widocznie dość specyficzne, odrealnione podejście do kwestii technicznych.
- Przez pierwsze dwa tygodnie od czasu zabójstwa pary dziennikarzy główna bohaterka ukrywa się, uwaga, w swoim nowo kupionym mieszkaniu. Serio?? Dziewczyna stawia na nogi cała policję w kraju, wszystkie oddziały szybkiego reagowania, wysłane są za nią listy gończe, opublikowany jej wizerunek w gazetach itp. a ona po prostu siedzi sobie w swoim apartamencie. Nie brzmi to wiarygodnie ani trochę
- zarówno Lisbeth, jak i jej koleżanka Miriam wychodzą z takich opałów, że aż nie chce się wierzyć. Niska wątła dziewczyna jest w stanie rozbroić i pobić dwóch wielkich drabów, uzbrojonych w broń palną i to za pomocą paralizatora i gazu łzawiącego!!! No kaman. Sami dżentelmeni są wśród szwedzkich osiłków: zamiast rzucić się na dziewczynę podchodzą pojedynczo, a w walce honorowo nie korzystają z broni by szanse uczciwie rozłożyły się na obie strony.
- to, co mnie rozwaliło totalnie to końcowa scena, w której to Lisbeth przyjmuje 3 strzały na korpus: miednica, łopatka i czaszka. Dodatkowo zostaje wrzucona do dołu i zasypana ziemią. Nie dość, że bohaterka nie umiera, to jeszcze udaje się jej wygrzebać ze swojego grobu. Wszystko wedle zasady "zabili go i uciekł". W żadnej innej powieści kryminalnej większej bzdury chyba nie czytałem. Pomimo 3 ran postrzałowych, w tym jednej w czaszce, Lisbeth udaje się przeżyć. o, co jest ciekawe, to fakt, iż w książce użyte jest stwierdzenie, że została przysypana "tonami" ziemi!! Chciałbym mieć takie zdrowie, by z kulką w głowie móc wygrzebać się z kilku ton ziemi. STIEG, YOU MADE MY DAY!!

Możecie się ze mną nie zgodzić, jak dla mnie te i wiele innych większych i mniejszych historii całkowicie rujnuje wiarygodność powieści. Czyta się ją dobrze, ale bardziej jako bajkę niż wiarygodny kryminał.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lux perpetua

Książka w ramach DKK. Może narażę się wielu fanom Sapkowskiego, ale nie jest to literatura w moim typie. Kiedyś przeczytałam parę pozycji Pilipiuka, w...

zgłoś błąd zgłoś błąd